13
grudnia
środa
Wspomnienie św. Łucji, dziewicy i męczennicy
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Iz 40, 25-31
Psalm responsoryjny:
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10 (R.: por. 1b)
Ewangelia:
Mt 11, 28-30

Patroni:

Liturgia na dzień 2017-12-13:

Pierwsze czytanie

Iz 40, 25-31
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Z kim moglibyście Mnie porównać, tak żeby Mi dorównał?» – mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? – Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie wymknie.

Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: «Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo moje przez Boga pominięte?» Czy nie wiesz tego? Czy nie słyszałeś?

Pan – to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona.

On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się, słabnąc, młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

Psalm responsoryjny

Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10 (R.: por. 1b)
Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić,
błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 11, 28-30
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił tymi słowami:

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Słodkie jarzmo i lekkie brzemię

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Słodkie jarzmo i lekkie brzemię

Na pierwszy rzut oka oba te sformułowania wydają się być oksymoronami. Cóż bowiem znaczy lekkie brzemię, lub słodkie jarzmo? Czy człowiek nie został stworzony do wolności, do tego, aby chodził z podniesioną głową i nie pozwalał nakładać sobie jakiegokolwiek jarzma? Wydaje się, że tak. Kiedy jednak prześledzimy historię ludzkości, zobaczymy, że człowiek ilekroć pragnął zrzucić z siebie jarzmo Chrystusowe, tylekroć kończył pod jarzmem innych ludów i narodów. W miejsce usuwanej Dobrej Nowiny wkradały się dość szybko zwodnicze ideologie, które wytaczały z ludzkości całe morza krwi. Nie były to ani słodkie jarzma, ani tym bardziej lekkie brzemienia.
Stąd też prawo Chrystusowe, choć może wydawać się wyjątkowo ciężkim do wypełnienia, jest właśnie lekkim brzemieniem. Nakładając na nas zobowiązania, jednocześnie te same zobowiązania nakłada na innych ludzi. Jezus zaś głosząc miłość posuniętą aż do miłości nieprzyjaciół, sprawiedliwość nakazuje rozumieć w kluczu miłosierdzia. Dlatego też choć ciężary, jakie nakłada na nas nasza wiara nie są łatwe do uniesienia, to przecież dźwigamy je przez całe życie z Bożą pomocą. Pan sam daje nam siłę. Posyła do nas ludzi, którzy pomagają nam na każdym etapie naszego życia. Trzeba tylko umieć patrzeć i dostrzegać Bożą obecność pośród nas, trzeba umieć zauważać i rozumieć znaki czasów.
Zobowiązania wynikające z naszej wiary nie tylko czynią świat wokół nas lepszym, ale także uszlachetniają nasze dusze. Ponosząc konkretne wyrzeczenia w Imię Boże, stajemy się silniejsi. Żyjąc wiarą, potrafimy dążyć do rzeczy, których nie widzimy, ale które kiedyś staną się naszym udziałem. Dlatego też najbardziej tragiczny los czekał imperia oparte na sile i przemocy, zaś największe zwycięstwa, jakie odnoszono w historii ludzkości, to zwycięstwa dokonywane dziki wierze, nadziei i miłości.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Pan wzywając nas, abyśmy przyjęli jego jarzmo i zdecydowali się ponosić ciężary służby jemu samemu wie, że jest to droga do osiągnięcia tych dóbr, których nie widzimy, ale które nie przemijają, ale trwają wiecznie. Otóż człowiek, który robi dobry użytek ze swojej wolności, będzie dźwigał ciężary Jezusowe i nosił Jego jarzmo. Dzięki temu, raz danej wolności, nie utraci na wieki. Ten, który zrzuci jarzmo Boże, szykuje grzbiet pod jarzmo grzechów i nałogów, które odbiorą człowiekowi całą wolność doczesną i wieczną.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czyje jarzmo dźwigam na swoich barkach?