27
stycznia
sobota
Wspomnienie bł. Jerzego Matulewicza, biskupa
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Sm 12, 1-7a. 10-17
Psalm responsoryjny:
Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 12a)
Werset przed Ewangelią:
J 3, 16
Ewangelia:
Mk 4, 35-41

Patroni:

Liturgia na dzień 2018-01-27:

Pierwsze czytanie

2 Sm 12, 1-7a. 10-17
Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Pan posłał do Dawida proroka Natana. Ten przybył do niego i powiedział: «W pewnym mieście było dwóch ludzi, jeden był bogaczem, a drugi biedakiem. Bogacz miał owce i wielką liczbę bydła, biedak nie miał nic, prócz jednej małej owieczki, którą nabył.

On ją karmił i wyrosła przy nim wraz z jego dziećmi, jadła jego chleb i piła z jego kubka, spała u jego boku i była dla niego jak córka. Raz przyszedł gość do bogacza, lecz jemu żal było brać coś z owiec i własnego bydła, czym mógłby posłużyć podróżnemu, który do niego zawitał. Zabrał więc owieczkę owemu biednemu mężowi i tę przygotował człowiekowi, co przybył do niego».

Dawid oburzył się bardzo na tego człowieka i powiedział do Natana: «Na życie Pana, człowiek, który tego dokonał, jest winien śmierci. Nagrodzi on za owieczkę w czwórnasób, gdyż dopuścił się tego czynu, a nie miał miłosierdzia».

Natan oświadczył Dawidowi: «Ty jesteś tym człowiekiem. Dlatego miecz nie oddali się od domu twojego na wieki, albowiem Mnie zlekceważyłeś, a żonę Uriasza Chittyty wziąłeś sobie za małżonkę. Tak mówi Pan: Oto Ja sprowadzę na ciebie nieszczęście z własnego twego domu, żony zaś twoje zabiorę sprzed oczu twoich, a oddam je twojemu rywalowi, który będzie obcował z twoimi żonami pod tym słońcem. Uczyniłeś to wprawdzie w ukryciu, jednak Ja obwieszczę tę rzecz wobec całego Izraela i wobec słońca».

Dawid rzekł do Natana: «Zgrzeszyłem wobec Pana». Natan odrzekł Dawidowi: «Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn bardzo wzgardziłeś Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze». Natan udał się potem do swego domu.

Pan dotknął dziecko, które urodziła Dawidowi żona Uriasza, tak iż ciężko zachorowało. Dawid błagał Boga za chłopcem i zachowywał surowy post, a wróciwszy do siebie, całą noc leżał na ziemi. Dostojnicy jego domu, podszedłszy do niego, chcieli podźwignąć go z ziemi: bronił się jednak; w ogóle z nimi nie jadał.

Psalm responsoryjny

Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 12a)
Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Przywróć mi radość Twojego zbawienia *
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *
i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną, †
Boże, mój Zbawco, *
niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.
Panie, otwórz wargi moje, *
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 4, 35-41
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.

A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.

Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!» Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: «Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Obawy i nadzieje

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Obawy i nadzieje

Próba, jakiej zostali poddani uczniowie stanowiłaby także dziś dla każdego, nawet mocno wierzącego nie lada wyzwanie. Oto z jednej strony, jest z nimi Chrystus. Pamiętają Jego cuda, znają Jego naukę, co więcej, związali z Nim swoje nadzieje. Z drugiej strony, tu i teraz szalejąca, gwałtowana burza która może w każdej chwili pogrążyć w toniach jeziora ich łódkę. Robią co mogą, aby uniknąć katastrofy. Zbawiciel natomiast śpi. Do kogo wołać o pomoc? Co robić, kiedy ludzkie siły zawodzą i nie ma szans na ocalenie, gdyż człowiek bezradny wobec żywiołów nie może znaleźć ocalenia? „Panie, ratuj, giniemy”.
Jezus ucisza burzę, pokazuje Swoją władzę nad siłami przyrody, ale też wyrzuca uczniom brak wiary. Wymawia im, że są bojaźliwi. Niezbyt mocno ufają. Czy zatem powinni pozwolić Mistrzowi spać dalej, robić co mogą i ufać, że nic im się nie stanie? Czy my również, kiedy zdajemy się być wystawieni na pastwę szalejących żywiołów, panoszącego się zła, powinniśmy też zachować spokój i bardziej ufać Panu?
Co do zaufania, zapewne zawsze może ono być większe. Jednak kruchy los człowieka zawsze też będzie pobudzał wyobraźnię, powodował lęk o przetrwanie, skłaniał do bardziej żarliwej modlitwy, gdy mimo naszego wysiłku i starań zdawać się będzie, że łódź naszego życia zaczyna pogrążać się w toniach współczesnego świata.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Jest przecież tak wiele sytuacji, które wystawiają na próbę naszą wiarę. Niekiedy nawet zastanawiamy się zapewne, dlaczego aż tak bardzo Pan wystawia nas na próbę. Odmawiając modlitwę Pańską ze szczególnym akcentem zdajemy się wówczas wypowiadać słowa, „i nie wódź nas na pokuszenie”. Warto jednak pamiętać, że każda próba, jest życiowym praktycznym zadaniem, które wykonane z pomocą Pana Zastępów wzmacnia naszą wiarę, potęguje nadzieję i powinno owocować jeszcze większą miłością względem Tego, Który był, Który Jest i Który przychodzi.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy ufam Bogu?