10
marca
sobota
III Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Oz 6, 1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 51 (50), 3-4. 18-19. 20-21a (R.: Oz 6, 6)
Werset przed Ewangelią:
Ps 95 (94), 8a. 7d
Ewangelia:
Łk 18, 9-14

Patroni:

  • św. Gajusz i Aleksander,
  • św. Wiktor,
  • św. Makary,
  • św. Symplicjusz Pp,
  • św. Droctoveus,
  • św. Attala,
  • św. Jan Ogilvie,
  • św. Maria Eugenia Milleret de Brou,
  • bł. Mateusz Eliasz Nieves del Castillo

Liturgia na dzień 2018-03-10:

Pierwsze czytanie

Oz 6, 1-6
Czytanie z Księgi proroka Ozeasza

Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, jak deszcz późny, co nasyca ziemię.

«Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń».

Psalm responsoryjny

Ps 51 (50), 3-4. 18-19. 20-21a (R.: Oz 6, 6)
Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci, *
odbuduj mury Jeruzalem.
Wtedy przyjmiesz prawe ofiary, *
dary i całopalenia.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95 (94), 8a. 7d
Chwała Tobie, Słowo Boże

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 18, 9-14
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Miłość i ofiara

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Miłość i ofiara

Rutyna nie tylko w poszczególnych dziedzinach życia świeckiego potrafi zgubić człowieka, ale także w naszym życiu religijnym. Nie chodzi tu bynajmniej o to, aby praktyki religijne były powodowane jedynie spontanicznym odruchem serca. Wówczas sprzeniewierzylibyśmy się nauce Ewangelii. Jednak zarówno Stary jak i Nowy Testament przestrzega nas wszystkich przed rutyną. Na czym ona miałaby polegać? Oto wielu faryzeuszy i uczonych w Piśmie przestrzegało, przynajmniej publicznie, zewnętrznie wszystkich przykazań. Jakby tego było mało, ludzie ci mnożyli sobie przepisy, które miały doprecyzować przestrzeganie Prawa Mojżeszowego. Przyniosło to efekt odwrotny do zamierzonego. Ofiary przebłagalne stały się niczym rodzaj łaźni. Składano je, ale jak napominają prorocy, wyczekiwano końca świąt i szabatu, aby powracać czym prędzej do grzesznych praktyk. Pobożność, ta zewnętrzna nie szła w parze z pobożnością serca.
Bóg upomina się więc o zachowanie odpowiednich priorytetów, o prawdę i niefałszowanie znaczenia ofiar i modlitwy. Podobnie jest także dzisiaj. Faktem jest, o czym przypomina niejednokrotnie Papież Franciszek, że Eucharystia jest lekarstwem dla grzeszników a nie nagrodą dla świętych, ale co dzieje się w codziennym życiu, jeśli to my sami, bez zalecenia lekarza, wbrew przestrogom zawartym na ulotce leku zaczniemy stosować go rutynowo, przypisując mu wręcz magiczne działanie? Co stanie się, jeśli alkoholik nie porzuciwszy swego nałogu zacznie popijać alkoholem lekarstwa, jakie otrzymał dla poratowania zdrowia?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Dzisiejsza Ewangelia daje nam bardzo precyzyjną odpowiedź. Chcąc skorzystać z Bożego miłosierdzia, trzeba wsłuchać się w głos Boga. W Nim złożyć swoją ufność, nie zaś w swoim, nawet dobrym postępowaniu. Wówczas nasze dobre uczynki nabiorą prawdziwego znaczenia, nasze ofiary miłe będą Bogu, bo wcześniej dzięki Jego łasce, nieprawość naszych czynów zostanie usunięta, Pan miłosierdzia zakróluje w naszych sercach.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pokładam ufność w Bogu?