1
czerwca
piątek
Wspomnienie św. Justyna, męczennika
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 P 4, 7-13
Psalm responsoryjny:
Ps 96 (95), 10. 11-12. 13 (R.: por. 13ab)
Werset przed Ewangelią:
J 15, 16
Ewangelia:
Mk 11, 11-25

Patroni:

  • św. Justyn,
  • św. Charyton, Charitus, Evelpistus, Ierax, Poeon i Liberianus ,
  • św. Ammon, Zenon, Ptolomeusz, Ingenis i Teofil ,
  • św. Ischyrion i V towarz.,
  • św. Prokulus,
  • św. Fortunat,
  • św. Caprasius,
  • św. Florus,
  • św. Ronan,
  • św. Wistan,
  • św. Szymon (Symeon) z Trier,
  • św. Eneco,
  • bł. Teobald,
  • bł. Jan Pelingotto,
  • bł. Jan Storey,
  • bł. Alfons Navarrete, Ferdynand od św. Józefa de Ayala i Leo Ta-naka,
  • bł. Jan Chrzciciel Vernoy de Montjournal,
  • bł. Jan Chrzciciel Scalabrini,
  • św. Hannibal Maria Di Francia

Liturgia na dzień 2018-06-01:

Pierwsze czytanie

1 P 4, 7-13
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Najmilsi:

Koniec wszystkich jest bliski. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie gorącą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów. Okazujcie sobie bez szemrania wzajemną gościnność.

Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy otrzymał.

Jeżeli ktoś ma dar przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże. Jeżeli ktoś pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.

Umiłowani! Temu żarowi, który pośrodku was trwa dla waszego doświadczenia, nie dziwcie się, jakby was spotykało coś niezwykłego, ale cieszcie się, im bardziej jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały.

Psalm responsoryjny

Ps 96 (95), 10. 11-12. 13 (R.: por. 13ab)
Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Głoście wśród ludów, *
że Pan jest królem.
On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje, *
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, *
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, *
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Przed obliczem Pana, który już się zbliża, *
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie, *
a ludy według swej prawdy.

Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 15, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 11, 11-25
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii.

Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. A widząc z daleka figowiec, okryty liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz podszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niechaj już nikt nigdy nie je z ciebie owocu!» A słyszeli to Jego uczniowie.

I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły tych, co zmieniali pieniądze, i ławki sprzedawców gołębi; nie pozwolił też, żeby ktoś przeniósł sprzęt jakiś przez świątynię. Potem nauczał ich, mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście go jaskinią zbójców».

Kiedy doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką.

Gdy zaś wieczór zapadł, Jezus i uczniowie wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli figowiec uschły od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, figowiec, który przekląłeś, usechł».

Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć w morze, a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Potęga wiary i miłości

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Potęga wiary i miłości

Epizod z figowcem, jaki opisuje dzisiejsza Ewangelia jest bardzo osobliwy. Przywykliśmy do tego, że Jezus przede wszystkim błogosławi. Przebacza grzechy, uzdrawia. Jedyne spory, jakie wiedzie to spory z faryzeuszami, nierozumiejącymi co dzieje się na ich oczach. Tymczasem tutaj mamy sytuację bez precedensu na kartach Ewangelii. Oto Jezus próbuje znaleźć owoce na drzewie, które napotyka, a kiedy ich nie znajduje, przeklina to drzewo, które następnie usycha. Jeśli dodamy do tego fakt, że o tej porze roku praktycznie nie miało prawa być owoców na tym drzewie, sytuacja staje się wielce zastanawiająca. Dlaczego w ogóle Jezus zniszczył to drzewko? Czy tylko po to, aby pokazać uczniom potęgę Jego słowa? Nauczyć, że ten, kto ma wiarę może dokonywać takich rzeczy?
Warto jednak spojrzeć nieco szerzej na ten epizod. Jeśli uświadomimy sobie, jak wiele razy my sami z pobłażliwością wypowiadamy się o grzechach, jakich eufemizmów używamy, aby w skrócie stwierdzić, że jest czas na grzeszenie, czas na prowadzenie nieuporządkowanego moralnie życia i jakoś samoczynnie kiedyś on przeminie, wtedy człowiek będzie żył cnotliwie. Jak wiele razy ludzie mówią: „musi się wyszumieć”, „jest młody, młoda, jeśli teraz, to kiedy będzie czas na imprezy i szaleństwa”. Otóż warto pamiętać, że jesteśmy ludźmi obdarowanymi łaską Bożą. Zostaliśmy też powołani do życia w łasce. Nawet, jeśli biorąc pod uwagę słabość natury ludzkiej, nie jest to dla nas czas owocowania, to przy spotkaniu z Jezusem jakie dokonuje się w sakramentach świętych, powinniśmy wydać owoce. Jeśli nie, zwyczajnie duchowo usychamy.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Grzech nie jest przywilejem ludzi niewierzących. Jest największym nieszczęściem, jakie człowiekowi może się przydarzyć. Dlatego trzeba pamiętać, że każde oddalenie od Boga, czy to w młodości, czy w jakimkolwiek innym wieku to duchowa pustynia, która sprawia że nie rozwijamy się ale usychamy. To Jezus jest Źródłem łaski, On jest Życiodajnym Zdrojem i poza nim nie ma zbawienia.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy korzystając z łaski Bożej wydaję dobre owoce?