15
września
sobota
Wspomnienie Najśw. Maryi Panny Bolesnej
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Hbr 5, 7-9
Psalm responsoryjny:
Ps 31
Ewangelia:
J 19, 25-27

Patroni:

Liturgia na dzień 2018-09-15:

Pierwsze czytanie

Hbr 5, 7-9
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Chrystus z głośnym wołaniem i płaczem, za swych dni doczesnych, zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości.

I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

Psalm responsoryjny

Ps 31
Ps 31 (30), 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20 (R.: por. 17b)

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Panie, do Ciebie się uciekam, †
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej!
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: «Ty jesteś moim Bogiem».
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.

Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
która bez śmierci wysłużyłaś palmę męczeństwa
pod krzyżem Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli okoliczności za tym przemawiają, można odmawiać sekwencję:

-

SEKWENCJA

-

Bolejąca Matka stała
U stóp krzyża, we łzach cała,
Kiedy na nim zawisł Syn.
A w Jej pełnej jęku duszy,
Od męczarni i katuszy,
Tkwił miecz ostry naszych win.
Jakże smutna i strapiona
Była ta błogosławiona,
Z której się narodził Bóg.
Jak cierpiała i bolała,
Jakże drżała, gdy widziała
Dziecię swe wśród śmierci trwóg.
Któryż człowiek nie zapłacze,
Widząc męki i rozpacze
Matki Bożej w żalu tym?
Któż od smutku się powstrzyma,
Mając Matkę przed oczyma,
Która cierpi z Synem swym?
Widzi, jak za ludzkie winy
Znosi męki Syn jedyny,
Jezus - jak Go smaga bat.
Widzi, jak samotnie kona
Owoc Jej czystego łona,
Dając życie za ten świat.
Matko, coś miłości zdrojem,
Przejmij mnie cierpieniem swoim,
Abym boleć z Tobą mógł.
Niechaj serce moje pała,
By radością mą się stała
Miłość, którą - Chrystus Bóg.

-

* Następującą część sekwencji można według uznania opuścić.

-

Matko święta, srogie rany,
Które zniósł Ukrzyżowany,
Wyryj mocno w duszy mej.
Męką Syna rodzonego,
Co dla dobra cierpiał mego,
Ze mną się podzielić chciej.
Pragnę płakać w Twym pobliżu,
Cierpiąc z Tym, co zmarł na krzyżu,
Po mojego życia kres.
Chcę pod krzyżem stać przy Tobie,
Z Tobą łączyć się w żałobie
I wylewać zdroje łez.
Panno czysta nad pannami,
Niechaj dobroć Twoja da mi
Płakać z żalu z Tobą współ,
Bym z Chrystusem konał razem,
Męki Jego był obrazem,
Rany Jego w sobie czuł.
Niech mnie do krwi rani zgraja,
Niech mnie męki krzyż upaja
I Twojego Syna krew.
W ogniu, Panno, niech nie płonę,
Więc mnie w swoją weź obronę,
Gdy nadejdzie sądu gniew.
Gdy kres dni przede mną stanie,
Przez Twą Matkę dojść mi, Panie,
Do zwycięstwa palmy daj.
Kiedy umrze moje ciało,
Niechaj duszę mą z swą chwałą
Czeka Twój wieczysty raj.
Amen. Alleluja.

Ewangelia

J 19, 25-27
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».

I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

[lub do wyboru: Łk 2, 33-35]

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Po przedstawieniu Jezusa w świątyni Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Matka Bolesna

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Matka Bolesna

Dziś liturgia słowa oprócz tekstów jakie daje nam do rozważania, stawia każdemu z nas zasadnicze pytanie: czy da się zrozumieć, pojąć, boleść Matki, która widzi, jak bestialsko katowany jest jej Syn, Ten, Którego niosła pod sercem, którego pielęgnowała i tykle razy z narażeniem życia chroniła przed złem tego świata. Pytanie to zdaje się być retoryczne, bo męka Pana dokonana dla naszego zbawienia jest wydarzeniem, które stanowi okup za nasze grzechy, jest aktem zbawczym, za który możemy tylko trwać w dziękczynieniu. Rola Maryi na Golgocie i w czasie drogi krzyżowej nazywana bywa mianem bycia współodkupicielką. Ona, Matka od samego początku do samego końca była ze swoim Synem, Boskim Zbawicielem. Jej cierpienie, jej świadomość tego, że nie może w niczym ulżyć swemu ukochanemu Synowi, Którego wydała na świat, musiała być iście straszliwym mieczem boleści, który przeszywał jej serce.
Cóż zrobiłby przeciętny człowiek w takiej sytuacji? Rzucił się na oprawców? Przeklinał i złorzeczył tym, którzy uczestniczyli w zbrodni dokonanej na Zbawicielu? Wielkość Maryi polega zatem także na tym, że ona nie złorzeczy, nie przeklina i w desperacji nie rzuca się na uzbrojonych żołnierzy. Ona złożyła całą swą ufność w Bogu. Zrozumiała jako pierwsza zbawczy charakter wydarzeń z via dolorosa i z Golgoty.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Oddając cześć Matce Bożej Bolesnej uczymy się nie tylko wytrwania w chwilach próby, zawierzenia Panu Bogu w momentach największego nawet cierpienia. Uczymy się nade wszystko tej miłości, która wszystko zwycięża. Miłości silniejszej niż śmierć, zawierzenia większego niż najpotężniejsze zło, jakie może w nas uderzyć. Być wybranym przez Boga, to też być umocnionym do posługi, do jakiej posyła nas Pan.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy wierzę, że zło dobrem się zwycięża?