1
października
poniedziałek
Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i Doktora Kościoła
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Hi 1, 6-22
Psalm responsoryjny:
Ps 17 (16), 1bcd. 2-3. 6-7 (R.: por. 6b)
Werset przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Łk 9, 46-50

Patroni:

  • św. Teresa od Dzieciątka Jezus,
  • św. Piaton,
  • św. Werissimus, Maksyma i Julia ,
  • św. Nicetiusz,
  • św. Roman Melodus,
  • św. Bavo,
  • św. Wasnulf,
  • św. Gerald Edwards,
  • św. Robert Wilcox, Krzysztof Buxton i Robert Widmerpool ,
  • bł. Rudolf Crockett i Edward James,
  • bł. Jan Robinson,
  • bł. Kacper Hikojiro i Andrzej Yoshida,
  • bł. Florencja Caerols Marrinez,
  • bł. Alvarus Sanjuan Canet,
  • bł. Antoni Rewera

Liturgia na dzień 2018-10-01:

Pierwsze czytanie

Hi 1, 6-22
Czytanie z Księgi Hioba

Pewnego dnia, gdy synowie Boży przyszli stawić się przed Panem, Szatan też przyszedł z nimi. I rzekł Bóg do Szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». Mówi Pan do Szatana: «A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on». Szatan na to do Pana: «Czyż za darmo Hiob czci Boga? Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży. Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». Rzekł Pan do Szatana: «Oto cały majątek jego w twej mocy.Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki». I odszedł Szatan sprzed oblicza Pańskiego.

Pewnego dnia, gdy synowie i córki jedli i pili w domu najstarszego brata, przyszedł posłaniec do Hioba i rzekł: «Woły orały, a oślice pasły się tuż obok. Wtem napadli Sabejczycy, porwali je, a sługi mieczem pozabijali, ja sam uszedłem, by ci o tym donieść». Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: «Ogień Boży spadł z nieba, zapłonął wśród owiec oraz sług i pochłonął ich. Ja sam uszedłem, by ci o tym donieść». Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: «Chaldejczycy zstąpili z trzema oddziałami, napadli na wielbłądy, a sługi ostrzem miecza zabili. Ja sam uszedłem, by ci o tym donieść». Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: «Twoi synowie i córki jedli i pili wino w domu najstarszego brata. Wtem powiał szalony wicher z pustyni, poruszył czterema węgłami domu, zawalił go na dzieci, tak iż poumierały. Ja sam uszedłem, by ci o tym donieść».

Hiob wstał, rozdarł szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: «Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!» W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.

Psalm responsoryjny

Ps 17 (16), 1bcd. 2-3. 6-7 (R.: por. 6b)
Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, *
usłysz me wołanie,
wysłuchaj modlitwy *
moich warg nieobłudnych.

Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo

Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie, *
Twoje oczy widzą to, co sprawiedliwe.
Choćbyś badał moje serce i przyszedł do mnie nocą, †
i doświadczał mnie ogniem, *
nieprawości we mnie nie znajdziesz.

Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo

Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz, *
nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo.
Okaż przedziwne miłosierdzie Twoje, †
Zbawco tych, którzy się chronią przed wrogiem *
pod Twoją prawicę.

Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 10, 45
Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 46-50
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając tę myśl w ich sercach, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».

Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wiara dziecka

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wiara dziecka

Ilekroć przychodzi nam rozważać Ewangelię, gdzie Zbawiciel stawia nam jako przykład dziecko, tylekroć jest to dla nas okazja do głębokiego rachunku sumienia. Wiara dziecka jest wiarą prostą, pełną zaufania do niebieskiego Ojca, Który jest w niebie. Wiara ta nie kalkuluje i nie stawia pytań o opłacalność praktyk religijnych, chodzenia do kościoła. Nie unosi się pychą i nie obnosi się z tym, co powinno zostać w sercu jako owoc spotkania Boga z człowiekiem, z drogiej zaś strony nie waha się przed ujawnieniem tego, co powinno być naszym świadectwem o Chrystusie. Wiara dziecka jest szczególną łaską dorastania do dojrzałości w czasie, kiedy w naszym sercu ugruntowuje się system wartości, kiedy uczymy się samodzielnie podejmować decyzje i krytycznie patrzeć na świat.
Dorosłemu trudno jest wierzyć jak dziecko. Nasze codzienne życie absorbuje naszą uwagę, kusi pokusą ufania bardziej sobie i ziemskim układom, niż temu, od Którego wszystko pochodzi. Tymczasem świadomość, że wszyscy zależymy od Boga, wiara w to, że cokolwiek w naszym życiu nas nie spotka, jest z nami Jezus, jeśli tylko nie wyprosimy Go przez grzech może i powinna być tym, co sprawia, że będziemy stawać się jak dzieci. Nie chodzi tu bynajmniej o niestawianie pytań i brak krytycyzmu. Wręcz przeciwnie. Chodzi o uczenie się życia pod opieką Boskiego Mistrza, o uczenie się spojrzenia na świat oczyma dziecka, potrafiącymi dostrzec piękno stworzenia i skupić się na dziękczynieniu Temu, od Którego otrzymaliśmy życie i świat.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Dziecko zawsze będzie nas inspirować swoją niewinnością. Zachęcać do utulenia się w ramionach Ojca, kiedy jest trudno i szukania pomocy u Tego, Który wszystko może. Wiara dziecka pozostanie więc najpiękniejszym streszczeniem przepisu na szczęście i esencją naszego dążenia do miłości i spełnienia w życiu.
PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy staram się wierzyć jak dziecko?