16
stycznia
czwartek
I Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Sm 4, 1b-11
Psalm responsoryjny:
Ps 44 (43), 10-11. 14-15. 24-25 (R.: por. 27b)
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 23
Ewangelia:
Mk 1, 40-45

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-01-16:

Pierwsze czytanie

1 Sm 4, 1b-11
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Izraelici wyruszyli do walki z Filistynami. Rozbili oni obóz koło Eben-Haezer, natomiast Filistyni rozbili obóz w Afek. Filistyni ustawili szyki bojowe przeciw Izraelitom i rozgorzała walka. Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi.

Po powrocie ludzi do obozu starsi Izraela stawiali sobie pytanie: «Dlaczego Pan dotknął nas klęską z ręki Filistynów? Sprowadźmy sobie tutaj Arkę Przymierza Pańskiego z Szilo, ażeby znajdując się wśród nas, wyzwoliła nas z ręki naszych wrogów».

Lud posłał więc do Szilo i przywieziono stamtąd Arkę Przymierza Pana Zastępów, który zasiada na cherubach. Przy Arce Przymierza Bożego byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas.

Gdy Arka Przymierza Pańskiego dotarła do obozu, wszyscy Izraelici podnieśli głos w radosnym uniesieniu, aż ziemia drżała.

Kiedy Filistyni usłyszeli głos okrzyków, mówili: «Co znaczy ów głos tak gromkich okrzyków w obozie izraelskim?» Gdy dowiedzieli się, że Arka Pańska przybyła do obozu, Filistyni przelękli się. Mówili: «Bóg przybył do obozu». Mówili: «Biada nam! Nigdy dawniej czegoś podobnego nie było. Biada nam! Kto nas wybawi z mocy tych potężnych bogów? Przecież to ci sami bogowie, którzy zesłali na Egipt wszelakie plagi na pustyni. Trzymajcie się dzielnie i bądźcie mężami, Filistyni, żebyście się nie stali niewolnikami Hebrajczyków, podobnie jak oni byli niewolnikami waszymi. Bądźcie więc mężami i walczcie!»

Filistyni stoczyli bitwę i zwyciężyli Izraelitów, tak że każdy uciekł do swego namiotu. Klęska to była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli.

Psalm responsoryjny

Ps 44 (43), 10-11. 14-15. 24-25 (R.: por. 27b)
Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem, *
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem, *
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.

Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów, *
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan, *
głowami potrząsają nad nami ludy.

Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? *
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze, *
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?

Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 1, 40-45
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jeżeli chcesz

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Jeżeli chcesz

Ujmujące są te słowa, które chory człowiek wypowiada do Jezusa. Jeżeli chcesz… Innymi słowy, „bądź wola Twoja”. Nie mówi tego dziecko proszące o jakiś banał, nie padają te słowa z ust polityka czy przedsiębiorcy dla których ich marzenia oznaczają doraźny sukces liczony kolejną kadencją na urzędzie bądź też lepszymi zyskami. Mów to człowiek naznaczony chorobą, która uśmierca za życia. Być trędowatym, to zostać wykluczonym ze wspólnoty w której się żyje na długo przed śmiercią. Traktowanym, jak chodząca zaraza, która niesie śmierć. Bez miłosierdzia, pomocy i nadziei. Taki właśnie człowiek mówi do Zbawiciela, jeżeli chcesz?
Czy w jego słowach jest więcej zaufania czy rezygnacji? Poddania się po doświadczeniach utraty życia, jakie do tej pory prowadził, czy bezgranicznego zaufania Temu, Który wszystko może? O tym nie pisze Ewangelista a my sami tego się nigdy nie dowiemy. Jednak patrząc na dramatyczną sytuację tego człowieka przypominamy sobie momenty i chwile, gdy życie potrafi powalić i podeptać człowieka. Ile to razy ze zrezygnowania i w poniżeniu człowiek powie, że jest mu wszystko jedno? Że już nie ma nadziei i nawet gdyby mu ją ktoś ofiarował, przyjąłby to co otrzyma bez entuzjazmu?
Są chwile w naszym życiu, kiedy przeżyte doświadczenia odbierają coś więcej niż nadzieję. One uśmiercają chęć do życia, jakichkolwiek zmian, powstania z upadku. Ilu ludzi tego poranka obudzi się bez nadziei? Bez własnego domu, bez pracy, bez chęci osiągnięcia czegokolwiek w życiu? Jedne Bóg wie o tym i tylko On może zaradzić takiemu losowi. Tylko On bowiem jest Zbawicielem, który dając nadzieję może i daje jednocześnie siłę do powstania z upadku.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
W naszym życiu duchowym rzecz dzieje się podobnie. Dopóki walczymy, dopóty mamy nadzieję. Kiedy jednak nadchodzą chwile, gdy wszystko wydaje się zbyt trudne, gdy koszty powstania z upadku wydają się zbyt duże, aby móc je dźwignąć w życiu, doświadczamy przeogromnej mocy Bożej płynącej z łaski Zbawiciela, który jak trędowatemu tak i nam przypomina, że wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy. Z Bożą pomocą.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy pozwalam Jezusowi podnieść się z upadku?