25
lutego
wtorek
VII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jk 4, 1 - 10
Psalm responsoryjny:
Ps 55
Werset przed Ewangelią:
Ga 6, 14
Ewangelia:
Mk 9, 30 - 37

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-02-25:

Pierwsze czytanie

Jk 4, 1 - 10
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła

Najmilsi:

Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.

Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: «Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził»? Daje zaś tym większą łaskę. Dlatego mówi: «Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę».

Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On przybliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie! Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.

Psalm responsoryjny

Ps 55
Ps 55 (54), 7-8. 9-10. 11 i 23 (R.: por. 23a)

Zaufaj Panu, a On cię podtrzyma.

Mówię: «Gdybym miał skrzydła jak gołąb, *
uleciałbym i spoczął;
uciekłbym daleko, *
zamieszkałbym na pustyni.

Zaufaj Panu, a On cię podtrzyma.

Prędko bym sobie wyszukał schronienie *
od wichru i nawałnicy.
Rozprosz ich, Panie, rozdziel ich języki, *
bo przemoc widzę w mieście i niezgodę.

Zaufaj Panu, a On cię podtrzyma.

Obchodzą je murami w ciągu dnia i nocy, *
a złość i ucisk są we wnętrzu jego.
Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma, *
nigdy nie dopuści, by zachwiał się sprawiedliwy.

Zaufaj Panu, a On cię podtrzyma.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ga 6, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa,
dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 9, 30 - 37
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Droga do pokoju

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Droga do pokoju

Rozmyślając nad lekturą dzisiejszego pierwszego czytania łatwo dojść do wniosku, że wojny są wynikiem ludzkiej pogoni za wartościami przemijającymi. Cóż bowiem tak bardzo motywuje człowieka do wtargnięcia siłą do jego domu, na jego ziemię i wyrządzenia ,mu krzywdy, jeśli nie pożądliwości, które mogą przyćmić każdą logiczną refleksję? Czyż bowiem w czasie wojen cierpią ci, którzy je wypowiadają? Któż ponosi największe straty, jeśli nie ludzie, którzy na rozkaz decydentów stają do walki z innymi ludźmi?
Zło istniejące na świecie jest wynikiem grzechu pierworodnego, który osłabił naszą naturę i sprawił, że potrafimy rozróżnić dobro od zła, ale częściej wolimy zacierać granice pomiędzy dobrem a złem, budować tworzone w karkołomny sposób teorie, które uzasadnią nasze złe postępowanie, usprawiedliwią nas i rozgrzeszą przed samym sobą, aby nazwać moralnym to, co z moralnością ma niewiele wspólnego.
Można być blisko Zbawiciela i oczekiwać spełnienia się Boskich tajemnic, a mimo to kalkulować na sposób ludzki jak zagwarantować sobie odpowiednie miejsce na ziemi, które pozwoli żyć dostatnio i nie przejmować się codziennymi problemami. Jezus jednak stawiając dziecko przed poróżnionymi uczniami pokazuje nam pom raz kolejny, że Bóg patrzy na świat inaczej niż człowiek. Cóż bowiem za korzyść z zaspokojenia wszystkich naszych pragnień, gdy nasza dusza, nasze wnętrze tak bardzo różni się od duszy dziecka?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Już jutro rozpoczniemy okres Wielkiego Postu. Będziemy dokonywać kolejnych postanowień, przejdziemy kolejny test naszej wolnej woli i będziemy starali się na nowo przybliżyć do Boga. Czyż jednak nie powinniśmy bez względu na okres liturgiczny czy porę roku zaprawiać się w pokorze i starać zrozumieć, dlaczego wciąż mimo upływu czasu, człowiek człowiekowi tak często bywa wilkiem, a nie bratem?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy jestem dla bliźniego wilkiem czy bratem?