6
maja
środa
Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 15,1-8a
Psalm responsoryjny:
Ps 19
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6b i 9c
Ewangelia:
J 14,6-14

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-05-06:

Pierwsze czytanie

1 Kor 15,1-8a
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie.

Psalm responsoryjny

Ps 19
Ps 19 (18), 2-3. 4-5 (R.: 5a)

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi
Albo: Alleluja

Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi, *
noc nocy wiadomość przekazuje.

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi
Albo: Alleluja

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi
Albo: Alleluja

Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
których by dźwięku nie usłyszano.
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
ich słowa aż po krańce świata.

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6b i 9c
Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ja jestem drogą, prawdą i życiem;
Filipie, kto Mnie widzi, widzi i Ojca.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

J 14,6-14
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Tomasza:

«Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Być twarzą Jezusa, twarzą Boga

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Być twarzą Jezusa, twarzą Boga
1. „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. To pytanie Apostoła Filipa brzmi nieco naiwnie. A jednak w każdym z nas jest ukryte pragnienie zobaczenia Boga? Nie tylko usłyszenia o Nim, ale właśnie ZOBACZENIA. Misją Jezusa było pokazanie nam oblicza Ojca, objawienie prawdy o Bogu. Pan odpowiadając udziela apostołowi dobrotliwej nagany: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca”. Kto chce poznać Boga, kto chce zobaczyć Jego oblicze, ten musi spoglądać na Jezusa. Kto poznaje Jezusa, ten poznaje samego Boga. Św. Jan Paweł II podsumowując Jubileuszowy Rok 2000 zachęcał Kościół do głębszej kontemplacji oblicza Chrystusa. Od czego zacząć? „Kontemplacja oblicza Chrystusa winna czerpać inspirację z tego, co mówi o Nim Pismo Święte, które od pierwszej do ostatniej strony przeniknięte jest Jego tajemnicą, ukazywaną w niejasnym zarysie w Starym Testamencie, a w pełni objawioną w Nowym”. Oczywiście, aby poznać Jezusa nie wystarczy sama lektura. Konieczna jest łaska wiary. „Do pełnej kontemplacji oblicza Pańskiego nie możemy dojść o własnych siłach, ale jedynie poddając się prowadzeniu łaski. Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy” Słowa, które stało się ciałem. Czy reprymenda, na którą zasłużył Filip nie należy się także nam? Czy znamy Jezusa, czy wpatrujemy się w Jego Oblicze, zarówno to zakrwawione, umęczone, jak i to jaśniejące chwałą zmartwychwstania?
2. „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”. Niezwykłe zdanie. Pełne boskiej pokory. Czy to możliwe, aby uczynić dzieło większe od dzieła Jezusa? Jeśli misją Jezusa było ukazywanie oblicza Boga, to Kościół ma to samo zadanie: „odzwierciedlać światłość Chrystusa we wszystkich epokach dziejów i sprawiać, aby blask Jego oblicza zajaśniał także pokoleniom nowego tysiąclecia”. Kościół ma większe możliwości w tym znaczeniu, że nie jest ograniczony do jednego miejsca i czasu. W jakimś sensie każdy z nas, ochrzczonych, ma misję ukazywania Jezusa swoim życiem i tym samym odsłaniania prawdy o Bogu. Wszak nosimy w sobie Boży obraz i podobieństwo. Ten obraz bywa zbrudzony grzechem, ale Jezus wciąż obmywa go swoją miłością miłosierną. W tym sensie Kościół może uczynić więcej niż sam historyczny Jezus. Warunkiem jest wiara, czyli właśnie głębokie poznanie Chrystusa. Nosimy dziś maski… ale nawet „zamaskowani” mamy być twarzą Jezusa. Jego żywą ikoną. Kimś takim są właśnie święci. Wielka to rzecz pomagać innym zobaczyć Boga.