14
lipca
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Kamila de Lellis, prezbitera albo wspomnienie św. Henryka, cesarza
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 7, 1-9
Psalm responsoryjny:
Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 9d)
Werset przed Ewangelią:
Ps 95 (94), 8a. 7d
Ewangelia:
Mt 11, 20-24

Patroni:

  • św. Optacjan,
  • św. Wincenty lub Madelgarius,
  • św. Marchelmus,
  • bł. Hroznata,
  • bł. Bonifacy,
  • św. Tuskana,
  • bł. Angelina z Marsciano,
  • bł. Kacper z Bono,
  • św. Franciszek Solano,
  • bł. Ryszard Langhorne,
  • bł. Ghebre Michael,
  • bł. Marian od Jezusa Euse Hoyos

Liturgia na dzień 2020-07-14:

Pierwsze czytanie

Iz 7, 1-9
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Ozjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Aramu, z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią toczyć wojnę, ale nie mógł jej zdobyć. I przyniesiono tę wiadomość do domu Dawida: «Aram stanął obozem w Efraimie!» Wówczas zadrżało serce króla i serce ludu jego, jak drżą od wichru drzewa w lesie.

Pan zaś rzekł do Izajasza: «Wyjdź naprzeciw Achaza, ty i twój syn, Szear-Jaszub, na koniec kanału Górnej Sadzawki, na drogę Pola Folusznika, i powiedz do niego:

Uważaj, bądź spokojny, nie bój się! Niech twoje serce nie słabnie z powodu tych dwóch oto niedopałków dymiących głowni, z powodu zaciekłości Resina, Aramejczyków i syna Remaliasza: dlatego że Aramejczycy, Efraim i syn Remaliasza postanowili twą zgubę, mówiąc: Wtargnijmy do Judei, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie, a królem nad nią ustanowimy syna Tabeela!

Tak mówi Pan Bóg: Nic z tego – tak się nie stanie! Bo stolicą Aramu jest Damaszek, a głową Damaszku Resin; i stolicą Efraima jest Samaria, a głową Samarii syn Remaliasza; ale jeszcze sześćdziesiąt pięć lat, a Efraim zdruzgotany przestanie być narodem. Jeżeli nie uwierzycie, nie ostoicie się».

Psalm responsoryjny

Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 9d)
Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały *
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, *
radością jest całej ziemi.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Góra Syjon, kres północy, *
jest miastem wielkiego Króla.
Bóg w zamkach swoich *
okazał się obroną.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Oto połączyli się królowie *
i wspólnie natarli.
Zaledwie ujrzeli, zdrętwieli, *
zmieszali się i uciekli.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Chwyciło ich drżenie *
jak ból rodzącą kobietę,
jak wiatr ze wschodu, *
który okręty z Tarszisz druzgocze.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95 (94), 8a. 7d
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 11, 20-24
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonało się najwięcej Jego cudów, że się nie nawróciły.

«Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.

A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nieszczęsne miasta

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Ewangelia - Dobra Nowina, to nie tylko „Błogosławieni, którzy …”, ale również „Biada wam …”. I jeśli słowo to („Biada”), zdoła dzisiaj nami wstrząsnąć, obudzić z letargu, byśmy nie podzielili losu mieszkańców tych trzech nieszczęsnych miast, o których mowa w Ewangelii, to rzeczywiście będzie to dla nas „Dobra Nowina” – jak wszystko, co ratuje nas przed Bożym gniewem.
Co spowodowało, że Jezus począł czynić wyrzuty wspomnianym miastom? Ewangelista Mateusz podpowie, że ilość cudów, które tam zdziałał (nigdzie tyle ich nie uczynił!). W żadnym też miejscu tak długo nie przebywał (w Kafarnaum osiadł na czas swej publicznej działalności, por. Mt 4,13). Komu [zaś] wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie (Łk 12,48). Nie dziwią więc gorzkie słowa Jezusa: mieszkańcy Korozain, Betsaidy, Kafarnaum otrzymali od Niego najwięcej.
Dlaczego jednak byli tak oporni na Jego naukę? Dlaczego słowa i znaki Jezusa nie doprowadziły ich do pokuty i nawrócenia? Egzegeci, bibliści wciąż poszukują odpowiedzi na to pytanie i wskazują nam czasem na … archeologię. Otóż, mimo wyraźnego zakazu zawartego w Dekalogu: Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (Wj 20,4), w ruinach starożytnej synagogi w Korozain archeolodzy odnaleźli nie tylko motywy roślinne i abstrakcyjne charakterystyczne dla sztuki żydowskiej, ale również przedstawienia zwierzęce (centaury walczące ze lwami) i wątki mitologiczne (np. wizerunek Meduzy). To zaś, jak wszystko, co pochodziło z pogaństwa, było surowo zabronione. Jak więc znalazło się w synagodze? Otóż, uważa się, że wraz z upływem czasu niektórzy rabini zaczęli interpretować biblijny zakaz w duch tolerancji, a mieszkańcy Korozain, i okolicznych miast, stawali się coraz bardziej „otwarci”. Tak otwarci, że każda prawda była dla nich dobra, i żadna nie była dla nich ważna.

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii powinny więc zabrzmieć dla nas jak memento, dla nas coraz bardziej „tolerancyjnych i otwartych”, i obojętnych zarazem na „znaki i cuda”, które nam uczynił.
Obyśmy więc i my nie musieli kiedyś usłyszeć: „Biada tobie, Warszawo, Gdańsku, Krakowie, bo gdyby w Chinach lub na Uralu działy się te rzeczy …”.