13
sierpnia
czwartek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Poncjana, papieża, i Hipolita, prezbitera
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ez 12, 1-12
Psalm responsoryjny:
Ps 78 (77), 56-57. 58-59. 61-62 (R.: por. 7b)
Werset przed Ewangelią:
Ps 119 (118), 135
Ewangelia:
Mt 18, 21 – 19, 1

Patroni:

  • św. Poncjan i Hipolit,
  • św. Kasjan,
  • św. Antioch,
  • św. Radegunda,
  • św. Maksym Wyznawca,
  • św. Wigbert,
  • bł. Gertruda,
  • bł. Patryk O'Healy i Connus O'Rourke,
  • bł. Wilhelm Freeman,
  • św. Jan Berchmans,
  • bł. Piotr Gabilhaud,
  • św. Benildus {Piotr} Romancon,
  • bł. Sekundyn Maria Ortega García i XIX towarz.,
  • bł. Jan Agramunt,
  • bł. Jakub Gapp,
  • bł. Modest García Martí,
  • bł. Józef Bonet Nadal,
  • bł. Józef Tápies Sirvant i sześciu towarzyszy

Liturgia na dzień 2020-08-13:

Pierwsze czytanie

Ez 12, 1-12
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym.

Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem – na ich oczach – tak jak wychodzą zesłańcy. Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego!

Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich».

I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem tobołki na barki.

Rano skierował Pan do mnie te słowa: «Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: Co ty robisz? Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje. Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona tobołki w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju».

Psalm responsoryjny

Ps 78 (77), 56-57. 58-59. 61-62 (R.: por. 7b)
Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Na próbę wystawiali i drażnili Boga Najwyższego, *
i Jego przykazań nie strzegli.
Odstępowali zdradziecko, jak ich ojcowie, *
byli niepewni, jak łuk, który zawodzi.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Rozgniewali Go swoim bałwochwalstwem na wzgórzach, *
wzniecali Jego zazdrość rzeźbionymi bożkami.
Bóg usłyszał i zapłonął gniewem, *
i gwałtownie odepchnął Izraela.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Oddał swoją moc w niewolę, *
a swoją chwałę w ręce nieprzyjaciół.
Wydał pod miecz swój naród, *
na swoje dziedzictwo gniewem wybuchł.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 119 (118), 135
Alleluja, alleluja, alleluja

Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 18, 21 – 19, 1
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nasz Bóg przebacza

Stefan Moszoro-Dąbrowski Stefan Moszoro-Dąbrowski

Nasz Bóg przebacza
Wydarzyło się na lotnisku w Astanie. Czekanie na samolot się wydłużyło. Polski biskup znający biegle język rosyjski podejmuje rozmowę z sympatycznym staruszkiem. Rozmowa szybko schodzi na religię. Rozmówca mówi o Allahu i o jego wielkości. W pewnym momencie wskazując na biskupi krzyż zadaje pytanie, pewno retoryczne: - kto to jest ten człowiek wiszący na krzyżu? Na co biskup odpowiada: - To Jezus, to Bóg! Na co muzułmanin: - Nasz Bóg, nie dałby się ukrzyżować! Na co biskup: - A nasz Bóg przebacza!
Opowiadając to wydarzenie biskup przyznawał, że sam był zdziwiony głębią i szybkością swojej odpowiedzi. Odczytywał, że to Duch Święty go natchnął, aby tak zawrzeć istotną różnicę między chrześcijaństwem, a islamem. Wiele wieków wcześniej św. Teresa z Avili zadawała sobie pytanie, dlaczego w „Ojcze Nasz” Pan Jezus uzależnił przebaczanie naszych win, od „przebaczania naszym winowajcom”. Dlaczego Jezus na przykład nie podał jakichś innych argumentów dla których należałoby nam się Boże przebaczenie? Święta z Avili odpowiadała sobie na to pytanie, że Jezus tak nam kazał się modlić, bo prawdziwie przebaczać jest rzeczą niezmiernie trudną. Chciał, abyśmy dobrze o tym pamiętali, stawiając ten temat w centrum naszej relacji z Bogiem i bliźnimi.
Wiedząc jak trudno nam przychodzi wybaczać, rozumiemy dobrze Piotra, który z hojnością stawia granicę: «Panie, ile razy mam przebaczyć? Czy aż siedem razy?». W odpowiedzi Jezus opowiada przypowieść w której na pierwszym miejscu rzuca się w oczy wielkość długu zaciągniętego przez niemiłosiernego dłużnika: „dziesięć tysięcy talentów”. Była to niewyobrażalnie wielka suma, która została, tak od ręki, anulowana. Jednak doświadczenie radości nie kruszy serca tego człowieka. Nie schodzi on ze ścieżki domagania się zwrotu tego, co do niego należy, nie zmienia swego sposobu rozumowania względem innych.
Przypowieść mówi nam, że sprawiedliwość nie jest ostatecznym celem, że ponad nią jest miłosierdzie. A to dlatego, że wszyscy jesteśmy dłużnikami Boga. Ale uwaga! nie byle jakimi dłużnikami, lecz wielkimi, bardzo wielkimi dłużnikami. Obraza majestatu Boga przez grzech jest tak wielka, że długu zaciągniętego wobec Boga, człowiek nie może spłacić w żaden sposób. Pod tym względem islam ma rację, Bóg jest wielki, obraza jego majestatu jest czymś potwornym!
Jednak Jezus wziął na siebie ten dług i spłacił go za nas. Jezus oczekuje od nas prawdziwej skruchy, która prowadzi do stałej gotowości przebaczania naszym braciom, tak jak On nam przebacza.