19
września
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Januarego, biskupa i męczennika
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 15, 35-37. 42-49
Psalm responsoryjny:
Ps 56 (55), 3 i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 14c)
Werset przed Ewangelią:
Łk 8, 15
Ewangelia:
Łk 8, 4-15

Patroni:

  • św. January,
  • św. Trofim,
  • św. Peleusz, Nil, Eliasz i Patermuthius ,
  • św. Eustochiusz,
  • św. Sekwan,
  • św. Marian,
  • św. Abbo,
  • św. Goeryk lub Abbo,
  • św. Teodor,
  • św. Pomposa,
  • św. Lantbert,
  • św. Arnulf,
  • bł. Maria de Cervellón,
  • św. Alfons z Orozco,
  • św. Maria Gulielma Emilia de Rodat,
  • bł. Jacek (Hiacyntus) Hoynelos González,
  • bł. Franciszka Cualladó Baixauli,
  • bł. Maria od Jezusa de la Yglesia y de Varo, Maria Bolesna i Consolata Aguiar-Mella y Díaz

Liturgia na dzień 2020-09-19:

Pierwsze czytanie

1 Kor 15, 35-37. 42-49
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym.

Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; sieje się słabe – powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, jest też ciało duchowe. Tak też jest napisane: «Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą», a ostatni Adam duchem ożywiającym.

Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy.

A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

Psalm responsoryjny

Ps 56 (55), 3 i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 14c)
W światłości wiecznej będę widział Boga

Wrogowie moi wciąż mnie prześladują, *
liczni są ci, którzy ze mną walczą.
Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę, *
po tym poznam, że Bóg jest ze mną.

W światłości wiecznej będę widział Boga

W Bogu, którego słowo wielbię, *
w Panu, którego słowo wychwalam,
w Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał, *
cóż może uczynić mi człowiek?

W światłości wiecznej będę widział Boga

Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem, *
Tobie oddam ofiary pochwalne,
bo od śmierci ocaliłeś me życie, †
a nogi moje od upadku, *
abym w światłości życia chodził przed Bogiem.

W światłości wiecznej będę widział Boga

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 8, 15
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 8, 4-15
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy zebrał się wielki tłum i z poszczególnych miast przychodzili do Jezusa, opowiedział im przypowieść: «Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny».

To mówiąc, wołał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

Pytali Go więc Jego uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: «Wam dano poznać wprost tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, „aby patrząc, nie widzieli, i słuchając, nie rozumieli”.

Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. Tymi zaś na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni. Na skałę pada u tych, którzy gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują. To, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą, a zagłuszeni przez troski, bogactwa i rozkosze życia, nie wydają owocu.

Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Siewca wyszedł siać swoje ziarno” (Łk 8,5)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Siewca wyszedł siać swoje ziarno” (Łk 8,5)
Gdy słuchamy słów dzisiejszej Ewangelii, odnosimy wrażenie, że właściwie nie chodzi tutaj tylko o różne grupy słuchaczy, zgodnie z tradycyjnym i ciągle aktualnym tłumaczeniem, ale także o różne sytuacje i reakcje, jakie dostrzegamy w różnych okolicznościach w nas samych. Pytamy zatem, jak to się dzieje, że raz słowo Boże skierowane do nas jest porywane z naszego serca przez diabła? Jak to się dzieje, że innym razem z radością je przyjmujemy, lecz nie mamy korzenia i w chwili pokus odstępujemy? Jak to się dzieje, że jeszcze innym razem słuchamy słowa, ale potem odchodzimy, bo zagłuszają je w nas troski, bogactwa i rozkosze życia? Jak to wreszcie się dokonuje, że niekiedy słuchamy słowa sercem szlachetnym, przyjmujemy je i wydajemy owoc? (zob. Łk 8,12-15).
Trzeba więc jeszcze wyjaśnienie Jezusa odczytać we własnym zakresie i postawić sobie kilka bardzo konkretnych pytań. Najpierw mówi się o diable, który porywa słowo z naszego serca. Dzisiaj wielu chrześcijan wątpi w istnienie osobowego zła, które próbuje odciągnąć nas od Ewangelii i życia z nią zgodnego. Z pewnością doświadczyliśmy działania tej złowrogiej mocy, którą możemy pokonać tylko w wielkiej pokorze i przy pomocy samego Zbawiciela. Później jest mowa o pokusach, z których wiele jest nam dobrze znanych. Święci podkreślali ich aspekty pozytywne, ukazując, że zwycięża się pokusy przez walkę, która nas umacnia. Jednak czasami przeżywamy, jak nam się wydaje, zbyt wiele tych pokus i nie jesteśmy w stanie nawet podjąć walki, nie mówiąc o zwycięstwie. Wreszcie Chrystus mówi o troskach, bogactwach i rozkoszach życia, które zagłuszają w nas dobro, tak iż nie wydajemy owocu. Jak bardzo np. świat się zmienił w czasie pandemii koronawirusa: w ciągu kilku tygodni przekonaliśmy się, że współczesny człowiek, często dumny ze swoich osiągnięć, może w jednej chwili natrafić na tak wielkie niebezpieczeństwo, którego w żaden sposób nie mógł przewidzieć.
Kto zatem potrafi przyjąć słowo Boże i wydać obfity owoc? W zakończeniu dzisiejszej Ewangelii Jezus daje wyraźną odpowiedź: „Ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości” (Łk 8,15). Potrzebna jest zatem postawa, która jest opisana trzema cechami: szlachetnością, dobrocią i wytrwałością. Tak mało i tak wiele zarazem…