2
grudnia
środa
Dzień Powszedni albo wspomnienie bł. Rafała Chylińskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Iz 25, 6-10a
Psalm responsoryjny:
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 6cd)
Ewangelia:
Mt 15, 29-37

Patroni:

Liturgia na dzień 2020-12-02:

Pierwsze czytanie

Iz 25, 6-10a
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.

I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

Psalm responsoryjny

Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 6cd)
Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić,
błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 15, 29-37
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. i wielbiły Boga Izraela.

Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają, co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum?» Jezus zapytał ich: «ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek».

A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Boży Pokarm

Janusz Chyła Janusz Chyła



Obecność Jezusa Chrystusa działa na ludzi jak magnes. Wśród tłumów, które do Niego przychodzą są chromi, ułomni, niewidomi, niemi i inni nękani różnymi chorobami. Niektórzy zapewne nie mają sił, aby przyjść samodzielnie. Znajdują jednak przyjaciół, którzy pomagają im spotkać się z Jezusem i doświadczyć Jego mocy.

Każde autentyczne spotkanie z Jezusem budzi zachwyt i radość w sercu. Jego skutkiem jest zdumienie i uwielbienie Boga. Człowiek pragnie, aby to spotkanie nigdy się nie skończyło. Nie bez przyczyny przysłowie mówi, że szczęśliwi czasu nie mierzą. Tłumy z dzisiejszej Ewangelii, która otaczają Jezusa zdają się tracić rachubę czasu. Ewangelista Mateusz utrwalił słowa Mistrza skierowane do uczniów: „Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Pytanie uczniów: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?” ujawnia bezsilność człowieka, który nie jest źródłem obfitości, także obfitości chleba. Tym źródłem jest Bóg.

Przyniesienie chleba do Jezusa nie zubaża człowieka, lecz pomnaża ten dar tak obficie, że pokarmu starcza dla wielu. Postawa dziękczynienia pomnaża chleb. Jezus „wziął siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom”. Rozmnożeniu chleba i ryb towarzyszą gesty – dziękczynienie, łamanie, rozdawanie – znane nam z Mszy świętej. Cudowne nakarmienie tłumów zapowiadało Wieczernik i ustanowienie Eucharystii.

Od wydarzeń opisanych przez św. Mateusza minęły wieki, a Jezus wciąż dostrzega potrzeby ludzi. Widzi On dalej i głębiej niż my. Sam bowiem stał się Pokarmem, aby zaspokoić nasz głód miłości. Adwent jest czasem rozbudzania tęsknoty za Panem, który przyjdzie u kresu czasów, a jednocześnie radością spotkania z Nim w liturgii i w człowieku potrzebującym pomocy. Uczestniczymy zatem – w miarę możliwości w Mszach świętych roratnich – aby karmiąc się Słowem Bożym i eucharystycznym Pokarmem pośredniczyć w przekazaniu chleba powszedniego i dającego życie wieczne naszym bliźnim.