16
stycznia
sobota
I Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 4, 12-16
Psalm responsoryjny:
Ps 19
Werset przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Mk 2, 13-17

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-01-16:

Pierwsze czytanie

Hbr 4, 12-16
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz poddanego próbie pod każdym względem podobnie jak my – z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy doznali miłosierdzia i znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili.

Psalm responsoryjny

Ps 19
(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (R.: por. J 6, 63c))

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą †
słowa ust moich i myśli mego serca, *
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 4, 18

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 2, 13-17
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim.

Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Nie potrzebują lekarza zdrowi” (Mk 2,17).

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Nie potrzebują lekarza zdrowi” (Mk 2,17).
Temat chorób i uzdrowień jest ciągle aktualny, także w naszych czasach, i nie tylko z racji na pandemię, z którą się borykamy już od ponad roku, ale także na wiele innych schorzeń i dolegliwości, które towarzyszą nieustannie rodzajowi ludzkiemu. Podczas gdy jedne choroby, które w przeszłości były nieuleczalne, dzisiaj nie stanowią dla lekarzy większego problemu, pojawiają się inne, na które medycyna, choć czyni niesamowite postępy, do tej pory nie może zaleźć skutecznego lekarstwa.
Pod koniec dzisiejszego fragmentu Ewangelii Jezus wypowiada zdanie: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mk 2,17). Nawet jeśli jest to stwierdzenie oparte na obserwacjach z życia codziennego i dotyczy – jak się wydaje – przede wszystkim ciała, jednak kontekst, w którym Jezus je wypowiada, wskazuje bardziej na ducha.
Jezus nieco wcześniej powołał na swojego ucznia, przypuszczalnie zaskakując tym wielu, „Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej” (Mk 2,14), który nie tylko wstał i poszedł za Nim, ale także sprawił, że Jezus zasiadł do stołu w jego domu razem z wieloma celnikami i grzesznikami. Wywołało to nie tylko zdziwienie, ale nawet zgorszenie u niektórych faryzeuszów, mających się za wybranych i sprawiedliwych. Pytali otwarcie: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?” (Mk 2,16). Jezus usłyszał to pytanie i odpowiedział na nie w sposób pośredni: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mk 2,17).
Z punktu widzenia duchowego, bez pomocy Jezusa my wszyscy źle się mamy, i wszyscy potrzebujemy Jego uzdrawiającej łaski. Celnika Lewiego uratowało to, że otworzył się na Bożą pomoc i przyjął wezwanie. Można przypuszczać, że zdawał sobie sprawę ze swoich „dolegliwości” i nie uważał siebie za doskonałego – tak jak faryzeusze – bo to bardzo przeszkadza, a niekiedy wręcz uniemożliwia przyjęcie Bożego miłosierdzia.
Jezus, Boski Lekarz, pragnie i jest w stanie uleczyć każdego z nas z rozmaitych dolegliwości, i nie patrzy na naszą przeszłość i upadki. Każda chwila jest stosowna na przyjęcie Jego „lekarstwa” i rozpoczęcie nowego życia. Niech św. Mateusz, najpierw celnik, a później Apostoł, który nie tylko wiernie towarzyszył Jezusowi w czasie Jego publicznego nauczania, ale później napisał o Nim piękną Ewangelię i za Jezusa oddał życie jako męczennik, wstawia się za nami i wyprasza łaskę otwarcia się na Jezusowe wezwanie i na Jego łaskę.