2
marca
wtorek
II Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Iz 1, 10. 16-20
Psalm responsoryjny:
Ps 50
Werset przed Ewangelią:
Ez 18, 31ac
Ewangelia:
Mt 23, 1-12

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-03-02:

Pierwsze czytanie

Iz 1, 10. 16-20

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory!

«Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!

Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.

Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi». Albowiem usta Pańskie to wyrzekły.

Psalm responsoryjny

Ps 50
Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23 (R.: por. 23b)
Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?»

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć? †
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie? *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ez 18, 31ac

Chwała Tobie, Królu wieków

Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy
i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Mt 23, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Obcinanie frędzli

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Lubią pierwsze krzesła w synagogach i chcą, żeby ich nazywać nauczycielami. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus „bije” mocno w uczonych w Piśmie i w faryzeuszy, ale Jego słowa uderzają rykoszetem również we współczesnych duchownych. Ja przynajmniej odnoszę takie wrażenie, być może dlatego, że w dzieciństwie, gdy Świadkowie Jehowy pukali do naszych domów, używali zawsze tej Ewangelii aby zaatakować księży: chodzą w powłóczystych szatach, zajmują pierwsze miejsca, każą się nazywać ojcem („Ojciec Święty, ojcowie zakonni, ojcowie duchowni, itp.), jednym słowem wszyscy księża to fałszywi prorocy, więc jeśli ktoś chce się zbawić powinien zostać Świadkiem Jehowy. Pamiętam również, że już wtedy coś mi nie pasowało, no, bo skoro w Kościele źle uczą, i to od samego początku (św. Paweł nazywał siebie ojcem!), to dlaczego Pan Jezus przyglądał się temu „bezczynnie” (choć mówił, że będzie zawsze ze swymi uczniami) i czekał aż do XIX wieku na pojawienie się Świadków Jehowy – jedynych swoich prawdziwych wyznawców. Zostawmy jednak te młodzieńcze dywagacje, problem dotyczy bowiem tego jak interpretować Pismo Święte: czy dosłownie, jak Świadkowie Jehowy, czy też wnikając w ducha Ewangelii, wnikając w to, co naprawdę chciał nam Jezus powiedzieć.

Nikogo nie nazywajcie waszym ojcem, mistrzem, nauczycielem. Panu Jezusowi z pewnością nie chodziło o zwykłe tylko wyeliminowanie tych terminów i o zastąpienie ich innymi: jeśli na tym miałoby polegać bycie Jego uczniem, byłaby to nowa hipokryzja i pierwsi chrześcijanie doskonale to rozumieli. Pan Jezus nie koncentruje się więc na terminologii, ale na tym aby dla Jego uczniów najwyższym autorytetem (nauczycielem, mistrzem, ojcem) był jedynie Bóg! Aby nie dochodziło do takich sytuacji jak kilka lat temu we Włoszech, gdzie premier, po podpisaniu ustawy o związkach homoseksualnych, uzasadniał: „jestem katolikiem, ale jako obywatela obowiązuje mnie konstytucja, a nie Biblia”. Dla niego „nauczycielem”, „mistrzem”, była więc konstytucja, a nie Bóg.

Kto się wywyższa, będzie poniżony. W kim z nas nie drzemią geny próżności i pychy, aby nie przejąć się tymi słowami i aby się nimi nie zawstydzić. Pan Jezus wzywa nas więc do prawdziwej pokory, która polega na prawdzie, a cechuje się nie zwieszoną głową, ale radością, humorem, dystansem do siebie. Mistrzami (i jak nie użyć tego słowa) mogą być dla nas święci: – „Boję się o Waszą Świątobliwość” – powiedział kiedyś André Frossard do Jana Pawła II, na co papież odparł z uśmiechem: – „Ja też boję się o moją świątobliwość”. Cudownie jest mieć dystans do siebie, który leczy nas z chorych aspiracji i pomaga przetrwać trudne chwile, jak w przypadku tej siostry zakonnej, która podczas „nocy ducha” modliła się do Boga: – „Panie Boże, dlaczego się o mnie nie starasz, dlaczego o mnie nie walczysz, pamiętaj, masz wielu konkurentów”! Wielki Post, ze swoimi nabożeństwami i praktykami, to dobry czas, aby przypomnieć Bogu, by się o nas „starał”.