6
marca
sobota
II Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Mi 7, 14-15. 18-20
Psalm responsoryjny:
Ps 103
Werset przed Ewangelią:
Łk 15, 18
Ewangelia:
Łk 15, 1-3.11-32

Patroni:

  • św. Marcjan,
  • św. Wiktoryn,
  • św. Kwiriacus,
  • św. Ewagriusz,
  • św. Julian,
  • św. Fridolin,
  • św. Chrodegand,
  • Męczennicy z Amorii,
  • św. Ollegarius,
  • bł. Róża z Viterbo,
  • św. Agnieszka z Pragi,
  • św. Koleta Boylet

Liturgia na dzień 2021-03-06:

Pierwsze czytanie

Mi 7, 14-15. 18-20

Czytanie z Księgi proroka Micheasza

Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. «Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukażę mu dziwy».

Któryż bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.

Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości. Wrzucisz w morskie głębiny wszystkie ich grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

Psalm responsoryjny

Ps 103
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a)
Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 15, 18

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Łk 15, 1-3.11-32

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

“Ujrzał go jego ojciec” (Łk 15,20).

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

“Ujrzał go jego ojciec” (Łk 15,20).
To jedna z najbardziej znanych i najczęściej komentowanych przypowieści Jezusa. Niemal spontanicznie można zapytać: dlaczego? Chyba przede wszystkim dlatego, że każdy z nas doświadczył, a może doświadcza aktualnie, w różnych okolicznościach, sytuacji młodszego albo starszego syna.
Jeśli bierzemy pod uwagę ich sposób zachowania, podejmowane wybory i decyzje, łatwo dostrzegamy znaczące różnice między dwoma braćmi. Jeśli jednak zastanowimy się nad przypowieścią Jezusa dokładniej, to obydwaj młodzieńcy nie czują się szczęśliwi w gruncie rzeczy z tego samego powodu: nie otworzyli się na miłość ojca i dlatego jej nie doświadczyli, mimo że mieli ku temu tyle okazji, bo przecież ojciec był szlachetnym i miłującym rodzicem.
Kiedyś nazywano ten tekst „przypowieścią o synu marnotrawnym”, dzisiaj coraz częściej mówimy o przypowieści „o miłosiernym ojcu”, który jest bez wątpienia głównym bohaterem opowieści Jezusa. Kiedy młodszy syn mówi: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada” (Łk 15,12), on dzieli majątek i go oddaje, respektując wolność syna. Od momentu, w którym syn go opuścił, nie przestawał czekać i wyglądać jego powrotu. A kiedy pewnego dnia wreszcie go dostrzegł, tak bardzo zmienionego i nieszczęśliwego, wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i niemal nie pozwolił mu wypowiedzieć z góry przygotowanego wyznania winy, pragnąc od razu okazać mu swoją miłość.
Postawy i miłości ojca nie doceniał także starszy syn, który był przekonany o swojej dobroci i wyższości. Owszem, był posłuszny, co sam podkreśla w wypowiadanych słowach: „Nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu” (Łk 15,29), ale nie był dobry, bo koncentrował się na sobie, na wypełnianiu prawa; nie kochał i nie był w stanie otworzyć się na innych, nawet na ojca i brata. Dlatego nasza sympatia jest mimo wszystko po stronie tego, który zgrzeszył, ale się nawrócił, bo był bardziej szczery i przyznał się do winy.
Dzisiejsza Ewangelia wydaje się być nadzwyczaj aktualną i można ją interpretować w kontekście rodzinnym, parafialnym, zakonnym, społecznym. Można nawet próbować wskazywać jakieś konkretne grupy, zachowania, postawy tych, którzy są podobni do młodszego albo starszego syna. Ale w gruncie rzeczy chodzi przede wszystkim o jej lekturę w wymiarze osobistym.
Jako że wszyscy jesteśmy grzesznikami, porównanie z młodszym synem jest nam bliższe i łatwiejsze. Ale warto dzisiaj spojrzeć na naszą duchową postawę z punktu widzenia starszego syna, który nie potrafi się cieszyć, który się gniewa, który nie chce spotkać się z młodszym bratem… Może to być bardzo pożyteczne i bardzo pouczające porównanie, pod jednym jednak warunkiem, że dokona się ze świadomością miłości tego Ojca, który czeka na „powrót” jednego i drugiego syna.