8
marca
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Bożego, zakonnika
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 1-15a
Psalm responsoryjny:
Ps 42
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5. 7bc
Ewangelia:
Łk 4, 24-30

Patroni:

  • św. Jan Boży,
  • św. Poncjusz,
  • św. Apoloniusz i Filemon,
  • św. Provinus,
  • św. Senanus,
  • św. Feliks,
  • św. Teofilakt,
  • św. Humfridus,
  • św. Duthacus,
  • św. Weremund,
  • św. Stefan,
  • bł. Wincenty Kadłubek,
  • bł. Faustyn Miguez

Liturgia na dzień 2021-03-08:

Pierwsze czytanie

2 Krl 5, 1-15a

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek – dzielny wojownik – był trędowaty.

Aramejczycy podczas napadu łupieskiego uprowadzili z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekła do swojej pani: «O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wówczas uwolnił od trądu».

Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela.

A król Aramu odpowiedział: «Ruszaj w drogę! A ja poślę list do króla izraelskiego».

Wyruszył więc, zabierając z sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań na zmianę. I przedłożył królowi izraelskiemu list następującej treści: «Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu».

Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: «Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?»

Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: «Czemu rozdarłeś szaty? Niech on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu».

Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: «Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty!»

Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?»

Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: «Mój ojcze, gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty».

Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!»

Psalm responsoryjny

Ps 42
Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże, mój Boże!

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5. 7bc

Chwała Tobie, Słowo Boże

Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie,
u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 4, 24-30

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Być prorokiem we własnym domu

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Być prorokiem we własnym domu

Zwiedzając wspaniałe sanktuaria, monumentalne zabytki, odwiedzając miejsca kultu, gdzie przyjeżdżają pielgrzymi z całego świata być może niejednokrotnie zazdrościmy tym, którzy mieszkają w tych miastach, na co dzień obcują ze światowej klasy zabytkami czy mają w odległości kilku minut pieszo bazyliki, do których jako pielgrzymi musimy nieraz czekać godzinami, aby w pośpiechu odmówić tam pacierz. Jakże często jednak zdarza się, że wielu spośród tych, którzy mają te skarby wiary i kultury na wyciągnięcie ręki, rzadko z nich korzystają. Zresztą my sami po wielokroć widzieliśmy i być może nawiedzali sanktuaria położone na drugim końcu świata, podczas, gdy nasze rodzime, leżące niekiedy blisko nas nawiedziliśmy dawno temu, lub może nawet wcale.
Nikt nie jest prorokiem we własnym domu. Podobnie potraktowano także Zbawiciela. Zresztą dziś kiedy nawiedzamy Nazaret szybko orientujemy się, że wyznawcy Chrystusa stanowią tam mały procent mieszkańców. Czy zatem moc Słowa zależy od tego, gdzie się je głosi? Wczytując się w dzisiejszą liturgię Słowa zauważamy, że nie tyle chodzi o to, gdzie głoszone jest słowo, ale z jakim nastawieniem człowiek je przyjmuje, na jaką glebę pada Boże proroctwo, które niesie nam Słowo Życia.
W starożytnym Izraelu lud miał swoje oczekiwania co do Mesjasza. Nawet po zmartwychwstaniu Kleofas i drugi uczeń spośród siedemdziesięciu dwóch mimo, że rozmawiali ze Zmartwychwstałym, nie rozpoznali Go a swoje swoją opinię zaczęli wygłaszać do słynnego „a myśmy się spodziewali”. Jeśli człowiek zamknie się na objawiającego się Boga i będzie kurczowo trzymał się jedynie swoich wyobrażeń, nie przemówi do niego żaden kaznodzieja, nauczyciel czy prorok. Tymczasem Bóg przychodzi, aby objawić nam rzeczy niezwykłe, pokazać drogę wiodącą ku niebu, odmienić nasze życie, a nie jedynie wskazać pomóc zrealizować nasze marzenia oparte na własnych, ograniczonych wyobrażeniach.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
W czasie tego Wielkiego Postu my też nie jesteśmy wolni od własnych wyobrażeń i oczekiwań, które tak wiele razy ograniczają naszą wizję tego, co daje nam Bóg. Owszem, warto i trzeba mieć marzenia. Dobrze jest też przystępując do spowiedzi czynić dobre postanowienia poprawy, umieć wyznaczać sobie bliższe i dalsze cele, ale równie ważne, a może nawet ważniejsze jest to, aby nie zamykać się na łaskę, umieć mówić Bogu „tak” również wtedy, gdy oczekuje od nas więcej i daje nam więcej, niż to, o co Go prosimy. Wszak Bóg jest Nieograniczoną Miłością i według miary własnej hojności udziela naszym sercom.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy mam odwagę iść przez życie drogą, którą Bóg chce mnie poprowadzić?