15
marca
poniedziałek
IV Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Iz 65, 17-21
Psalm responsoryjny:
Ps 30
Werset przed Ewangelią:
Am 5, 14
Ewangelia:
J 4, 43-54

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-03-15:

Pierwsze czytanie

Iz 65, 17-21
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą.

Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ani krzyku narzekania.

Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce».

Psalm responsoryjny

Ps 30
Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a)
Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże, †
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, *
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, †
a Jego łaska przez całe życie. *
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, *
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Am 5, 14
Chwała Tobie, Królu wieków

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
a Pan Bóg będzie z wami.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

J 4, 43-54
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto.

Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający.

Jezus rzekł do niego: «Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie».

Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko».

Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł.

A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina.

Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jeśli cudów i znaków nie zobaczycie…

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Jeśli cudów i znaków nie zobaczycie…

Dziś już wiemy, że zobaczyli i doświadczyli znaków, które powinny przekonać największych niedowiarków. Pomimo to, w decydującej chwili podpuszczeni przez faryzeuszy krzyczeli: na krzyż nim, uwolnij Barabasza. Jedli chleb do sytości a mimo to, kiedy Jezus mówił o chlebie z nieba dającym życie wieczne, powątpiewali i gorszyli się, co znaczy, da nam swoje ciało na pokarm i krew jako napój. Nawet apostołowie, którzy z lękiem i podziwem patrzyli, jak Jezus ucisza burzę na jeziorze, widzieli Go przemienionego na górze Tabor spekulowali o stanowiskach, jakie mogliby zająć, jeśli lada chwila zostanie przywrócona monarchia dawidowa.
Trudno jest cokolwiek przekazać i wytłumaczyć ludziom, którzy mają swoją wizję rzeczywistości i żadne argumentu oraz wydarzenia nie przedzierają się w głąb ich duszy. Jezus litował się nad ludźmi, uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych, gromił demony, ale wobec Heroda i Piłata milczał, lub mówił bardzo niewiele. Cuda prowadziły do wiary, ale Zbawiciel zdawał sobie sprawę z tego, że tylko największy z cudów może być znakiem na miarę zbawienia. Jedynie zmartwychwstanie, które przełamuje barierę śmierci będzie z mocą świadczyło o dziełu, jakiego dokona.
Dziś już wiemy, że nawet zmartwychwstanie nie okazało się wystarczająco przemawiającym znakiem dla tych, którzy woleli postawić straże przy grobie Pana, aniżeli uznać swoją winę i błagać o przebaczenie. Nasza ludzka wizja rzeczywistości po wielokroć rozmija się z odwiecznym zamysłem Wszechmogącego. Zatwardziałość serca zaś sprawia, ze nawet znaki i cuda nie wystarczają, aby podjąć dzieło nawrócenia i pokuty.
Zbawiciel przystaje tyle razy na nasze modlitwy i błagania, pochyla się nad nami i okazuje nam litość, ale jakże rzadko kończy się to w taki sposób, jak opisuje dzisiejsza Ewangelia – „uwierzył on sam i cała jego rodzina.”

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Jeśli spojrzymy na nasze ziemskie życie, dostrzeżemy na pewno wiele takich momentów i chwil, kiedy prosiliśmy i zostaliśmy wysłuchani. Po upływie czasu jednak nasza wiara słabnie, pamięć wydaje się wypierać ten moment spotkania z Chrystusem, a my sami zaczynamy powracać do dawnego życia. Co ciekawe, urzędnikowi, o którym mówi Ewangelia wystarczył ten jeden znak, aby nawróciła się cała jego rodzina. Nam, którzy mamy się za wierzących nie wystarcza niekiedy cała Ewangelia, świadectwa pokoleń i nasze życie. Czyż zatem nie będą nawróceni poganie świadczyć w owym dniu przeciwko nam na sądzie?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy wysłuchane modlitwy i okazane mi łaski przez Boga skłaniają mnie do nawrócenia i pokuty?