29
maja
sobota
Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Syr 51, 13-20
Psalm responsoryjny:
Ps 19
Werset przed Ewangelią:
Kol 3, 16a. 17c
Ewangelia:
Mk 11, 27-33

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-05-29:

Pierwsze czytanie

Syr 51, 13-20
Czytanie z Mądrości Syracha

Będę Cię wielbił, Panie, i wychwalał, i błogosławił Twojemu imieniu.

Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę.

W jej rozkwicie, jakby dojrzewającego winogrona, rozradowało się nią me serce, noga moja wstąpiła na prostą drogę, od młodości mojej idę jej śladami. Nakłoniłem tylko trochę ucha, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległe wykształcenie.

Postąpiłem w niej, a Temu, który mi daje mądrość, chcę oddać chwałę. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznam wstydu.

Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo; ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem.

Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki oczyszczeniu.

Psalm responsoryjny

Ps 19
Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. 9a)
Nakazy Pana są radością serca

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Nakazy Pana są radością serca

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, *
słodsze od miodu płynącego z plastra.

Nakazy Pana są radością serca

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Kol 3, 16a. 17c

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowo Chrystusa niech w was mieszka
w całym swym bogactwie;
dziękujcie Bogu Ojcu przez Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 11, 27-33
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wraz z uczniami przyszedł znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i zapytali Go: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żebyś to czynił?»

Jezus im odpowiedział: «Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi».

Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: „Z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” Powiemy: „Od ludzi”». Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy rzeczywiście uważali Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: «Nie wiemy».

Jezus im rzekł: «Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” (Mk 11,31)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” (Mk 11,31)
Dzisiaj spotykamy w Ewangelii Jezusa chodzącego po świątyni: o tym, że było to szczególne miejsce dla każdego członka narodu żydowskiego, nie ma potrzeby przekonywać. To właśnie tutaj arcykapłani i uczeni w Piśmie, czyli religijna elita narodu żydowskiego, zadali Chrystusowi istotne dla nich pytanie: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żebyś to czynił?” (Mk 11,28).
Właściwie Jezus odpowiedział już wielokrotnie na to pytanie, ale niektórzy ze słuchających nie chcieli akceptować Jego słów, bo mieli inne wyobrażenie Mesjasza. Jezus, znając ich sposób rozumowania, postanowił tym razem odpowiedzieć na ich pytanie pytaniem, nawiązując do postaci wielkiego proroka, jakim był św. Jan Chrzciciel, i do udzielanego przez niego chrztu.
Arcykapłani szybko zorientowali się, że nie będą mogli powiedzieć, czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi: „Jeśli powiemy: «Z nieba», to nam zarzuci: «Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?». Powiemy «Od ludzi». Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy rzeczywiście uważali Jana za proroka” (Mk 11,31-32).
Jezus swoim pytaniem pobudza arcykapłanów i uczonych w Piśmie do szczerej refleksji; tym bardziej, że chodziło o ludzi wykształconych, spędzających dnie i noce nad natchnionymi tekstami, a jednak nie potrafiących otworzyć się na objawianą im Prawdę. Być może bardziej ufali swojej wiedzy niż łasce, która jest konieczna do przyjęcia Prawdy. A może bali się opinii społeczeństwa, aby uwierzyć Komuś, kto zarzucał im w sposób wyraźny niewłaściwe postępowanie, obłudny tryb życia i brak wewnętrznej zgodności.
Dzisiaj mamy dobrą okazję, aby spojrzeć do głębi naszego serca i próbować odczytać nasze najprawdziwsze intencje, najgłębsze motywy naszych wyborów i decyzji, które niekiedy nas samych zaskakują. Czy rzeczywiście jesteśmy gotowi otworzyć nasze serca i uwierzyć Chrystusowi, który pyta nas o początki naszej wiary. Na myśl przychodzą nam z pewnością różne duchowe okazje, które straciliśmy, tak jak to było w przypadku wielu synów i córek narodu wybranego. Pytanie w odniesieniu do św. Jana Chrzciciela: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” jest w rzeczywistości pytaniem o sytuacje, w których nie potrafimy być szczerzy wobec Boga i siebie samych, i - jak mówi poeta - wykazać prawdziwej intencji serca: bo Jezus „do historii, która wielkich zdarzeń czeka, dołączył biografię każdego człowieka, do epoki - dzień każdy, każdą dnia godzinę, a do słów umiejętnych - wnętrzną słów przyczynę, to jest: intencję serca” (C.K. Norwid, Rzecz o wolności słowa, n. IX). Doprawdy, warto jest troszczyć się o czystość intencji serca…