17
czerwca
czwartek
Wspomnienie św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
2 Kor 11, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 111
Werset przed Ewangelią:
Rz 8, 15bc
Ewangelia:
Mt 6, 7-15

Patroni:

  • św. Blastus i Diogenes,
  • św. Isaurus, Innocenty, Feliks, Hermias, Peregryn i Bazyli ,
  • św. Nikander i Marcjan,
  • św. Antidius,
  • św. Hypacjusz,
  • św. Herweusz,
  • św. Avitus,
  • św. Rajner z Pizy,
  • św. Teresa,
  • bł. Piotr Gambacorta,
  • bł. Paweł Burali,
  • bł. Filip Papon,
  • bł. Józef Maria Cassant

Liturgia na dzień 2021-06-17:

Pierwsze czytanie

2 Kor 11, 1-11
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

O, gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony! Ależ tak, wy i mnie zniesiecie. Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę. Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż zwiódł Ewę.

Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiego wam nie głosiliśmy, lub bierzecie innego Ducha, którego nie otrzymaliście, albo inną ewangelię, nie tę, którą przyjęliście – znosicie to spokojnie. Otóż sądzę, że dokonałem nie mniej niż wielcy apostołowie. Choć bowiem niewprawny w słowie, to jednak nie jestem pozbawiony wiedzy. Zresztą ujawniliśmy się wobec was we wszystkim, pod każdym względem.

Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc, co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. A kiedy byłem u was i znajdowałem się w potrzebie, nikomu nie okazałem się ciężarem. Czego mi nie dostawało, dopełnili bracia przybyli z Macedonii. W niczym nie obciążałem was i nadal nie będę obciążał.

Zapewniam was przez prawdę Chrystusa, która jest we mnie, że nikt nie pozbawi mnie tego tytułu do chluby w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was nie miłuję? Bóg to wie.

Psalm responsoryjny

Ps 111
Ps 111 (110), 1b-2. 3-4. 7-8 (R.: por. 7a)

Dzieła Twe, Panie, zawsze sprawiedliwe
Albo: Alleluja

Z całego serca będę chwalił Pana *
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana, *
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Dzieła Twe, Panie, zawsze sprawiedliwe
Albo: Alleluja

Jego dzieło jest wspaniałe i pełne majestatu, *
a Jego sprawiedliwość trwa na wieki.
Sprawił, że trwa pamięć Jego cudów, *
Pan jest miłosierny i łaskawy.

Dzieła Twe, Panie, zawsze sprawiedliwe
Albo: Alleluja

Dzieła rąk Jego są sprawiedliwe i pełne prawdy, *
wszystkie Jego przykazania są trwałe,
ustalone na wieki wieków, *
nadane ze słusznością i mocą.

Dzieła Twe, Panie, zawsze sprawiedliwe
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Rz 8, 15bc
Alleluja, alleluja, alleluja

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 6, 7-15
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.

Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.

Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Abba, Ojcze…

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Abba, Ojcze…  

Abba, Ojcze…

1. Ta modlitwa jest jak chleb. Bo jest podstawowym pokarmem chrześcijańskiej modlitwy i duchowości. Bo jest prosta jak kromka chleba. Bo mówimy ją codziennie, tak jak na co dzień sięgamy po chleb. Nigdy się nie znudzi, tak jak nigdy nie nudzi się smak chleba. Prosimy w niej Boga Ojca, by dał nam chleba naszego powszedniego. Od chwili, gdy Jezus nauczył uczniów modlitwy „Ojcze nasz”, jej słowa wciąż płyną z ziemi do nieba. Ile miliardów razy już je powtórzono, w ilu językach, w ilu miejscach, epokach? Zmienia się świat, Kościół, ludzie, a ta modlitwa trwa i żyje. Matki uczą jej wciąż swoje dzieci. Rozbrzmiewa w kościołach, cerkwiach, zborach. Jest jak znak rozpoznawczy, pieczęć przynależności do wielkiej wspólnoty uczniów Jezusa. Odmawiajmy ją z namaszczeniem, ze skupieniem, z szacunkiem. Nie próbujmy poprawiać.
2. Nazywamy ją „Modlitwą Pańską”. Jest „streszczeniem całej Ewangelii”, „modlitwą podstawową” „najdoskonalszą z modlitw”. „Znajduje się w centrum Pisma świętego”, „jest modlitwą Kościoła” – przypomina Katechizm. „Jezus nie pozostawia nam jednak jakiejś formuły do mechanicznego powtarzania”. W jej słowach ukryta jest moc Ducha Świętego, który prowadzi nas do Ojca i uczy modlitwy. To nie jest modlitwa niewolników, ale wolnych synów i córek Najwyższego, świadomych swojej godności, wybrania i ukochania przez Boga. Nobles oblige – szlachectwo zobowiązuje. Kto mówi do Boga „Ojcze”, ten decyduje się żyć na poziomie, w zgodzie z mądrością ukrytą w Modlitwie Pańskiej.
3. „Ojcze!” – pierwsze słowo modlitwy Pańskiej jest zwróceniem się do Boga. Warto się zatrzymać na moment, aby to słowo wybrzmiało. Taka pauza pomoże się skupić, stanąć w obecności Boga. On jest oczywiście stale obecny, ale my jesteśmy daleko od Niego. Nieraz nawet podczas modlitwy mamy rozbiegane myśli, zimne serce. Dlatego trzeba przyjąć postawę zwrócenia się do Boga. Skoro mówię do Niego: „Ojcze!”, to znaczy godzę się z tym, że jestem dzieckiem. Przychodzę bezradny, zdany na Jego przebaczenie, miłość i prawdę. Ojcze, Ty wiesz lepiej, Ty mnie rozumiesz. Trzeba uciszyć swoje rozwrzeszczane „ja”, pozwolić, by pierwsze było Boże „Ty”. Pierwsze trzy prośby o tym mówią: „Twoje imię”, „Twoja wola”, „Twoje królestwo”. Nie mówię, „Ojcze mój”, ale „Ojcze nasz”. Modląc się jestem cząstką ludzkiej rodziny. Modlę się także w imieniu tych, którzy nie znają Boga.
4. Dopiero po trzech prośbach odnoszących się do Bożych spraw przychodzi kolej na nasze potrzeby. Nadal nie ma tu formy „ja” czy „moje”. Jest cały czas „my” i „nasze”. Nie proszę o chleb tylko dla siebie, ale dla nas, nie proszę o przebaczenie tylko swoich grzechów, ale naszych grzechów, o pokonanie pokus, których wszyscy doświadczamy. Modlitwa Pańska włącza nas we wspólnotę dzieci Bożych. Uczy solidarności z innymi, którzy tak jak ja są głodni, grzeszni, kuszeni, doświadczeni przez życie. Być jednym z wielu sióstr i braci. Modlić się zawsze z nimi i za nich. To ważne nie tylko podczas modlitwy, ale w życiu po prostu.