8
lipca
czwartek
Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 44, 18-21. 23-29; 45, 1-5
Psalm responsoryjny:
Ps 105
Werset przed Ewangelią:
Mk 1, 15
Ewangelia:
Mt 10, 7-15

Patroni:

Liturgia na dzień 2021-07-08:

Pierwsze czytanie

Rdz 44, 18-21. 23-29; 45, 1-5
Czytanie z Księgi Rodzaju

Juda oraz jego bracia przyszli do domu Józefa. Juda, podszedłszy do niego, rzekł: «Pozwól, panie mój, aby twój sługa powiedział słowo wobec ciebie. I nie gniewaj się na twego sługę, wszak ty jesteś jak faraon! Pytał mój pan swoje sługi: Czy macie ojca lub brata? Odpowiedzieliśmy panu mojemu: Mamy starego ojca i jeszcze jednego, najmłodszego brata, zrodzonego przez niego już w starości. Brat tego najmłodszego nie żyje; został on więc jeden z tej samej matki i dlatego ojciec go pokochał. Rozkazałeś sługom twoim: Sprowadźcie go do mnie, abym mógł go zobaczyć. Jeśli nie przyjdzie z wami wasz najmłodszy brat, nie pokazujcie mi się na oczy.

Gdy więc przyszliśmy do twego sługi, ojca naszego, powtórzyliśmy mu twe słowa, panie. Potem zaś powiedział nam ojciec: Idźcie znów, aby zakupić dla nas żywności. Odpowiedzieliśmy: Nie możemy iść. Pójdziemy tylko wtedy, gdy z nami pójdzie nasz najmłodszy brat. Bo nie możemy pokazać się owemu mężowi, jeśli nie będzie z nami naszego najmłodszego brata. Wtedy powiedział nam twój sługa, a nasz ojciec: Wiecie, że jedna z mych żon urodziła mi dwóch synów. Jeden wyszedł ode mnie i pomyślałem sobie, że został rozszarpany przez dzikie zwierzę; i więcej go już nie widziałem. Jeżeli i tego drugiego mi zabierzecie i spotka go jakieś nieszczęście, to sprawicie, że moja siwizna zstąpi do Szeolu wśród niedoli».

Józef nie mógł opanować wzruszenia i wobec wszystkich, którzy tam byli, zawołał: «Niechaj wszyscy stąd wyjdą!» Nikogo nie było z nim, gdy Józef dał się poznać swym braciom.

Wybuchnąwszy głośnym płaczem, tak że aż usłyszeli Egipcjanie oraz dworzanie faraona, rzekł Józef do swych braci: «Ja jestem Józef! Czy ojciec mój jeszcze żyje?» Ale bracia nie byli w stanie mu odpowiedzieć, gdyż na jego widok ogarnął ich strach. On zaś rzekł do nich: «Przybliżcie się do mnie!» A gdy oni się przybliżyli, powtórzył: «Ja jestem Józef, brat wasz, to ja jestem tym, którego sprzedaliście do Egiptu. Ale teraz nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, że mnie sprzedaliście. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami».

Psalm responsoryjny

Ps 105
Psalm (Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21 (R.: por. 5a)

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Pan przywołał głód na ziemię *
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża: *
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Kajdanami ścisnęli mu nogi, *
jego kark zakuto w żelazo,
aż się spełniła jego przepowiednia *
i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Król posłał, aby go uwolnić, *
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem, *
władcą całej posiadłości swojej.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 1, 15
Alleluja, alleluja, alleluja

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 10, 7-15
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy.

A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was.

A jeśliby was gdzieś nie chciano przyjąć i nie dano posłuchu słowom waszym, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Odwaga i jednoznaczność

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Odwaga i jednoznaczność  

Odwaga i jednoznaczność

1. Kościół, czyli każdy z ochrzczonych, jest posłany do świata. I wezwany do głoszenia Ewangelii. Nie mamy nic do zaoferowania światu poza Chrystusem. Dlatego nie musimy niczego zabierać w drogę. W Jego imię mamy uzdrawiać świat, oczyszczać go ze zła. Aby iść do świata misjonarze muszą mieć świadomość celu, muszą mieć głębokie przekonanie, że ich misja ma sens, że walczą o zbawienie wieczne tych, którym głoszą Ewangelię. Z tym mamy dziś problem w Kościele. „Dzisiejszą pokusą jest sprowadzanie chrześcijaństwa do mądrości czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć. W świecie silnie zsekularyzowanym nastąpiło »stopniowe zeświecczenie zbawienia«, dlatego walczy się, owszem, o człowieka, ale o człowieka pomniejszonego, sprowadzonego jedynie do wymiaru horyzontalnego. My natomiast wiemy, że Jezus przyszedł, by przynieść zbawienie całkowite, które obejmuje całego człowieka i wszystkich ludzi, otwierając ich na wspaniałe horyzonty usynowienia Bożego”. Diagnoza św. Jana Pawła II z encykliki Redepmtoris Missio (11) wydaje się dziś jeszcze bardziej aktualna.
2. W Kościele słychać nawoływanie do tego, by uczniowie Chrystusa szli odważniej na peryferia, nie bali się „ubrudzenia” problemami ludzi, społecznymi, ekonomicznymi, moralnymi. Pasterze powinni towarzyszyć człowiekowi kimkolwiek on jest, jakkolwiek żyje, w cokolwiek wierzy. To prawda, spotkanie z człowiekiem, wyjście do niego jest niezbędne dla misji. W świetle słów Jezusa celem misji nie jest jednak sama tylko obecność i głoszenie miłosierdzia, ale wezwanie do nawrócenia, czyli zmiany życia, egzorcyzmowanie sfer życia oddanych w moc diabła. Jezus uczy, że w sytuacji, gdy misjonarze natrafią na opór wobec prawdy Ewangelii, mają opuścić taki dom, a nawet „strząsnąć proch z nóg”. Chodzi więc także o czytelność przekazu i wezwania. Pasterza poznać po zapachu owiec, to prawda. Ale zapach owiec nie może zagłuszyć w nim zapachu Chrystusa, bo wtedy zdradziłby swoje powołanie, co więcej zdradziłby Chrystusa.
3. Misja w imię Jezusa musi mieć w sobie jednoznaczność ewangelicznej soli, inaczej przestaje być misją. Jeśli katolickie szkoły lub uczelnie rezygnują z pewnych „niewygodnych dla świata” elementów katolickiej wiary czy etyki, to przestają być misyjne. Jeśli szpital katolicki godzi się na eutanazję czy aborcję, traci swój chrześcijański charakter i przestaje być placówką misyjną. Dotyczy to wszystkich działań czy instytucji pod sztandarem katolickim. Jeśli dochodzi w nich do rozmycia doktryny z powodu ulegania naciskom neopogańskiej kultury, to należy zwinąć sztandar Chrystusa i strzepnąć proch na świadectwo. Inaczej bowiem zamiast pełnić rolę misyjną, zaczynają one stawać się raczej zaczynem zamętu i osłabiania Kościoła niż jego wzrostu.