13
sierpnia
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Poncjana, papieża, i Hipolita, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Joz 24, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 136
Werset przed Ewangelią:
1 Tes 2, 13
Ewangelia:
Mt 19, 3-12

Patroni:

  • św. Poncjan i Hipolit,
  • św. Kasjan,
  • św. Antioch,
  • św. Radegunda,
  • św. Maksym Wyznawca,
  • św. Wigbert,
  • bł. Gertruda,
  • bł. Patryk O'Healy i Connus O'Rourke,
  • bł. Wilhelm Freeman,
  • św. Jan Berchmans,
  • bł. Piotr Gabilhaud,
  • św. Benildus {Piotr} Romancon,
  • bł. Sekundyn Maria Ortega García i XIX towarz.,
  • bł. Jan Agramunt,
  • bł. Jakub Gapp,
  • bł. Modest García Martí,
  • bł. Józef Bonet Nadal,
  • bł. Józef Tápies Sirvant i sześciu towarzyszy

Liturgia na dzień 2021-08-13:

Pierwsze czytanie

Joz 24, 1-13
Czytanie z Księgi Jozuego

Jozue zgromadził w Sychem wszystkie pokolenia Izraela. Wezwał też starszych Izraela, jego książąt, sędziów i zwierzchników, którzy się stawili przed Bogiem. Jozue przemówił wtedy do całego narodu:

«Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Po drugiej stronie Rzeki mieszkali od starodawnych czasów wasi przodkowie: Terach, ojciec Abrahama i Nachora, którzy służyli cudzym bogom, lecz Ja wziąłem ojca waszego, Abrahama, z kraju po drugiej stronie Rzeki i przeprowadziłem go przez całą ziemię Kanaan, i rozmnożyłem ród jego, dając mu Izaaka. Izaakowi dałem Jakuba i Ezawa, Ezawowi dałem w posiadanie górę Seir; Jakub i jego synowie wyruszyli do Egiptu.

Następnie powołałem Mojżesza i Aarona i ukarałem Egipt tym wszystkim, co sprawiłem pośrodku niego, a wtedy was wyprowadziłem. Ja wyprowadziłem przodków waszych z Egiptu; i przybyliście nad morze; Egipcjanie ścigali przodków waszych na rydwanach i konno aż do Morza Czerwonego. Wołali wtedy do Pana, i rozciągnął gęstą mgłę między wami i Egipcjanami, po czym sprowadził na nich morze – i przykryło ich. Widzieliście własnymi oczami, co uczyniłem w Egipcie. Potem przebywaliście długi czas na pustyni.

Zaprowadziłem was później do kraju Amorytów mieszkających za Jordanem; walczyli z wami, lecz Ja wydałem ich w wasze ręce. Zajęliście wtedy ich kraj, a Ja wytraciłem ich przed wami. Również powstał Balak, syn Sippora, król Moabu, i walczył z Izraelem. Posłał też i wezwał Balaama, syna Beora, by wam złorzeczył. Lecz Ja nie chciałem słuchać Balaama; musiał on was błogosławić, a Ja wybawiłem was z jego rąk.

Przeprawiliście się następnie przez Jordan i przyszliście do Jerycha. Mieszkańcy Jerycha walczyli z wami, a również Amoryci, Peryzzyci, Kananejczycy, Chittyci, Girgaszyci, Chiwwici i Jebusyci, lecz wydałem ich w wasze ręce. Wysłałem przed wami szerszenie, które wypędziły sprzed oblicza waszego dwóch królów amoryckich. Nie dokonało się to ani waszym mieczem, ani łukiem. Dałem wam ziemię, około której nie trudziliście się, i miasta, których wy nie budowaliście, a w nich zamieszkaliście. Winnice i drzewa oliwne, których nie sadziliście, dają wam dziś pożywienie».

Psalm responsoryjny

Ps 136
Psalm (Ps 136 (135), 1b i 2a i 3. 16a i 17a i 18. 21a i 22a i 24)

Sławmy na wieki miłosierdzie Pana
Albo: Alleluja

Chwalcie Pana, bo jest dobry, *
chwalcie Boga nad bogami,
chwalcie Pana nad panami, *
bo Jego łaska na wieki.

Sławmy na wieki miłosierdzie Pana
Albo: Alleluja

I prowadził swój lud przez pustynię, *
On pobił wielkich królów,
On uśmiercił królów potężnych, *
bo Jego łaska na wieki.

Sławmy na wieki miłosierdzie Pana
Albo: Alleluja

A ziemię ich dał na własność, *
na własność swemu słudze, Izraelowi,
i uwolnił nas od wrogów, *
bo Jego łaska na wieki.

Sławmy na wieki miłosierdzie Pana
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 Tes 2, 13
Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 19, 3-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?»

On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela».

Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz przykazał dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»

Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić».

On zaś im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6)
Dzisiejsza Ewangelia opisuje rozmowę Jezusa z faryzeuszami, którzy usiłowali Go wystawić na próbę (zob. Mt 19,3). Nie mogąc sprostać Jego mądrości, zależało im na tym, aby Go „przyłapać” na niezgodności z prawem, a później oskarżyć. Przedstawili zatem kwestię dotyczącą oddalenia żony z jakiegoś powodu. Fakt ten powodował w czasach Jezusa poważne konsekwencje w życiu rodzinnym i religijnym. Nie trzeba nikomu uświadamiać, jak ważny jest także dzisiaj, kiedy jest coraz więcej cywilnych rozwodów i kościelnych unieważnień małżeństwa.
Rozmówcy Jezusa powołali się na Mojżesza, który kazał, w określonych kontekstach, dać żonie list rozwodowy i oddalić ją (zob. Mt 19,7). Jezus odnosząc się do tej kwestii, odwołał się do autorytetu o wiele wyższego niż Mojżesz, bo do samego Boga i Jego projektu co do mężczyzny i niewiasty: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem” (Mt 19,5). Zbawiciel dodał następnie słowa, które powtarzane są w czasie celebracji sakramentu małżeństwa: „Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6).
Ewangelia przypomina nam dzisiaj zatem w sposób bardzo jasny Bożą wolę w odniesieniu do małżeństwa, które pozostaje nierozerwalne także w naszych czasach. Mimo wielu zmian, jakie nastąpiły i następują w społeczeństwie, które z pewnością nie ułatwiają życia w wierności małżeńskiej, nauka Jezusa nie uległa zmianie. Z drugiej strony każdy chrześcijanin jest powołany, choć na różne sposoby, do zachowania w życiu reguł czystości: zarówno ci, którzy się pobierają, jak i ci, którzy „ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni” (Mt 19,12).
W jednym i drugim przypadku nauka Chrystusa wymaga od chrześcijanina ciągłej pracy nad sobą, podejmowania określonych wyrzeczeń, a przede wszystkim otwarcia się na Jego łaskę. To pomaga zwalczać w sobie ową zatwardziałość serca, która cechowała nie tylko wielu członków narodu wybranego w czasach Mojżesza, ale także dla nas wszystkich stanowi realne niebezpieczeństwo zamknięcia się na wolę Boga i szukania szczęścia na własną rękę.
Wymogi dotyczące życia w czystości nie są łatwe do zachowania, tym bardziej, że żyjemy w społeczeństwie, które akurat propaguje inne „wartości”. Wystarczy wspomnieć kult seksu poza związkiem małżeńskim, propagowanie niczym nieskrępowanej wolności w sferze moralnej, używanie środków antykoncepcyjnych oraz pigułki aborcyjnej.
Dzisiaj jesteśmy zaproszeni do tego, abyśmy spojrzeli na nasze powołanie, zarówno to w małżeństwie jak i w celibacie, oczami Stwórcy, który od początku stworzył nas jako mężczyznę i kobietę (zob. Mt 19,4) i który powołał nas przede wszystkim do miłości. To zasadnicze dla nas powołanie jest mocno powiązane z odpowiedzialnością, jak często przypominał nam o tym św. Jan Paweł II. Dzisiaj bardziej niż kiedy indziej musimy pamiętać o tym, że prawdziwa miłość jest wierna, skierowana na drugiego, a nie na siebie.