4
grudnia
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Damasceńskiego, prezbitera i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Barbary, dziewicy i męczennicy
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Iz 30,19-21.23-26
Psalm responsoryjny:
Ps 147A
Werset przed Ewangelią:
Iz 33, 22
Ewangelia:
Mt 9, 35 - 10, 1. 5a. 6-8

Patroni:

  • św. Jan Damasceński,
  • św. Barbara,
  • św. Heraclas,
  • św. Melecjusz,
  • św. Feliks,
  • św. Aprus,
  • św. Sigiramnus,
  • św. Ada,
  • św. Adrehildis lub Ada,
  • św. Solas,
  • św. Jan Thaumaturgus (Cudotwórca),
  • św. Annon,
  • św. Osmund,
  • św. Bernard,
  • bł. Piotr Pectinarius,
  • bł. Franciszek Gálvez, Hieronim de Angelis i Szymon Yempo ,
  • bł. Adolf Kolping,
  • św. Jan Calabria

Liturgia na dzień 2021-12-04:

Pierwsze czytanie

Iz 30,19-21.23-26
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:

Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci on łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci.

Choćby ci Pan dał chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, a oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!», jeśli chciałbyś iść na prawo lub na lewo.

On ześle deszcz na zboże, którym obsiejesz rolę, a pokarm z plonów ziemi będzie soczysty i pożywny. Twoje trzody będą się pasły w owym dniu na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została starannie przewiana.

Dojdzie do tego, że na każdej wysokiej górze i na każdym wyniosłym pagórku będą strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy padną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca będzie siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

Psalm responsoryjny

Ps 147A
Ps 147A (146), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. Iz 30, 18)
Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu, *
słodko jest Go wysławiać.
Pan buduje Jeruzalem, *
gromadzi rozproszonych z Izraela.

Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

On leczy złamanych na duchu *
i przewiązuje ich rany.
On liczy wszystkie gwiazdy *
i każdej imię nadaje.

Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Nasz Pan jest wielki i potężny, *
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych, *
karki grzeszników zgina do ziemi.

Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Iz 33, 22
Alleluja, alleluja, alleluja

Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 35 - 10, 1. 5a. 6-8
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nie tylko księża mają iść na żniwa

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Tradycyjnie słowa Pana Jezusa o robotnikach posłanych na żniwo są rozumiane jako wezwanie do modlitwy o powołania kapłańskie. Rzeczywiście, Pan Jezus mówi wprost, że potrzebuje współpracowników, aby zaopiekować się duchowo ludźmi, których coraz więcej do Niego przybywa. W Jego zamyśle w Kościele ma być grupa osób, na których będzie spoczywać szczególna odpowiedzialność za wiernych. Apostołowie i tylko oni otrzymali zadanie przekazywania łaski Bożej poprzez sakramenty oraz formułowanie prawd wiary, interpretując z pomocą Ducha Świętego wszystko, co zostało zawarte w Objawieniu. Następcami Apostołów są biskupi i współpracujący z nimi kapłani i diakoni. Moc sprawowania sakramentów i nauczania płynie nie z ich osobistych cnót i wiedzy, lecz z sakramentu święceń. Są w imieniu Jezusa pasterzami, ale równocześnie owcami, częścią stada. Pan Jezus używał z reszta tego określenia również w odniesieniu do Apostołów.

Często dziś słyszymy o klerykalizmie. Nieraz tego słowa używają i nadużywają osoby niechętne Kościołowi i w ogóle religii. Tym niemniej, klerykalizm jest rzeczywistym problemem. Oznacza wypaczenie posługi biskupów i kapłanów, gdy wykraczają oni poza misję wynikającą ze święceń i oczekują przywilejów, które wcale z tą misją nie są związane.

Klerykalizm nie jest jednak tylko problemem duchownych. Świeccy również mogą ulec temu skrzywieniu. Jednym z przejawów jest traktowanie duchownych jako fachowców od spraw duchowych i nauczania wiary. Płacimy za ich pracę, a tym samym my, świeccy, nie musimy się już zajmować Kościołem. Jesteśmy jego użytkownikiem, od pracy w nim są księża. A skoro w dziedzinie usług nastąpiła duża specjalizacja, to taka postawa wydaje się naturalna i sprawiedliwa. Coraz mniej ludzi próbuje dziś w swoim domu naprawić cieknący kran czy uszkodzony kontakt, tylko od razu wzywają fachowca.

Może się okazać, ze i słowa naszego Pana zinterpretujemy w tym duchu. Modlę się o powołania kapłańskie, a jeśli sam tego powołania nie mam, to do tego ogranicza się moja odpowiedzialność za Kościół, a więc wiernych, którzy w nim są. To prawda, że pewne funkcje w Kościele mogą wypełniać tylko wyświęceni. Ale istnieje ogromna przestrzeń gdzie to świeccy mogą być żniwiarzami i to skuteczniejszymi od księży. Weźmy przykład sakramentu pokuty. Tylko kapłan może słuchać spowiedzi, ale nieraz do konfesjonału podchodzi ktoś zachęcony i przygotowany przez przyjaciela czy krewnego. Ksiądz początkowo nie miał w tym nawróceniu żadnego udziału, znalazł się na samym końcu procesu, choć jego obecność jest konieczna.

Istnieje powiedzenie, że w Kościele każdy jest owcą i pasterzem. Nie chodzi o "demokratyzację" w stylu niemieckiej "drogi synodalnej", która ma więcej wspólnego z polityką czy modnymi ideologiami niż Ewangelią. Chodzi o przyjęcie prze wszystkich odpowiedzialności za siebie nawzajem w Kościele, stosownie do powołania jakie każdy w nim otrzymał.