10
stycznia
poniedziałek
Dzień Powszedni
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 J 4, 19 - 5, 4
Psalm responsoryjny:
Ps 72
Werset przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Łk 4, 14-22a

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-01-10:

Pierwsze czytanie

1 J 4, 19 - 5, 4
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził; i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, kto życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.

Psalm responsoryjny

Ps 72
Ps 72 (71), 1b-2. 14 i 15bc. 17 (R.: por. 11)

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Wybawi ich od krzywdy i przemocy, *
gdyż krew ich cenna jest w jego oczach.
Zawsze będą się modlić za niego, *
nieustannie błogosławić mu będą.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Niech jego imię trwa na wieki, *
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią, *
niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 4, 18
Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 4, 14-22a
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powrócił mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Na łowach dusz ludzkich

ks. Mirosław Matuszny ks. Mirosław Matuszny

Na łowach dusz ludzkich   Unsplash.com

Jeden ze znanych duszpasterzy stwierdził kiedyś, że skończył się już czas łowienia ludzi w sieci. Teraz trzeba zarzucić wędkę z przynętą i pokornie czekać aż nadejdzie czas, aby złowić przynajmniej jednego wiernego. W czasach kiedy bardziej głośne stają się odejścia z Kościoła niźli nawrócenia, aż ciśnie się do głowy podstawowe pytanie: jak to możliwe, że mając do zaoferowania tak wiele, nie potrafimy przedstawić ludowi Bożemu tego, co daje nam Chrystus? Pomimo, że świat przypomina pustynię, na której błąkają się rozproszone owce nie mające pasterza, my jako ci, którym powierzono duszpasterzowanie Bożej owczarni, nie umiemy zaprowadzić ludzi na Boże zielone pastwiska. Coraz częściej sami błąkamy się wraz z nimi, nie rozumiejąc w jaki sposób i gdzie udać się na Boże łowy.

Nasze sieci wydają się być porwane i przepuszczające tych, których powinniśmy zagarniać całym ławicami dla Królestwa niebieskiego. Cóż zatem spowodowało, że w czasach gdy Ewangelię możemy głosić przez środki masowego przekazu, Internet, możemy docierać do wiernych w szkołach, zakładach wychowawczych, placówkach opiekuńczych, szpitalach wojsku i więzieniach, owe sieci wciąż wydają się być prawie puste a nawet coraz bardziej porwane?

Czyż owe zniszczone sieci nie są przede wszystkim efektem przywiązania bardziej do spraw doczesnych niż spraw Bożego Królestwa? Czy owo duchowe spustoszenie nie jest bynajmniej wynikiem braku wiary, zaopatrzeniem się w tych, którzy sukces mierzą idąc za duchem tego świata i lęku, jaki zapanował dziś w tak wielu ludzkich sercach a który jest znakiem tego, iż brak w nich Bożej miłości?

SŁOWO JAKŻE AKTUALNE?

Chrystus powołując pierwszych apostołów obiecał im, że jeśli pójdą za Nim, będą ludzi łowić. Dziś trzeba nam wrócić do tej pierwotnej obietnicy związanej z powołaniem głosicieli Bożego słowa. Trzeba więc ocenić straty, naprawić sieci i wyruszyć powtórnie na łowy, już nie w mądrości własnego słowa i według zasad ducha tego świata, ale w zgorszeniu krzyża i niekiedy pośród prześladowań ale w wierności Ewangelii. To właśnie gotowość do ofiar, do przeciwstawienia się potężnym, możnym i udającym panów tego świata, będzie niejednokrotnie znakiem rozpoznawczym dla szukających zielonych, Bożych pastwisk. Sieci Bożego Królestwa mogą wciąż zagarniać „ ryby różnego gatunku”, lecz jedynie w prawdziwej służbie Mistrzowi z Nazaretu. Zbyt wielu bowiem zbyt wiele razy dało się złapać na fałszywe przynęty i błyskotki Złego. Teraz nastał czas świadectwa, czas poświęcenia ale zarazem i czas łaski.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH

Czy gotów jestem ponownie wyruszyć na łowy dusz ludzkich dla Królestwa Niebieskiego?