31
stycznia
poniedziałek
Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a
Psalm responsoryjny:
Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 8a)
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
Mk 5,1-20

Patroni:

  • św. Jan Bosco,
  • św. Wiktoryn, Wiktor, Nicefor (Nikifor), Klaudiusz, Diodor, Serapion i Papiasz ,
  • św. Metran,
  • św. Cyrus i Jan,
  • św. Geminian,
  • św. Abraham,
  • św. Juliusz,
  • św. Marcella,
  • św. Maedhoc lub Aidan,
  • św. Aidan,
  • św. Waldus,
  • św. Euzebiusz,
  • bł. Ludwika Albertoni,
  • św. Franciszek Ksawery Maria Bianchi,
  • bł. Alojzy Talamoni

Liturgia na dzień 2022-01-31:

Pierwsze czytanie

2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a
Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Do Dawida dotarła wieść: «Serca ludzi z Izraela zwróciły się ku Absalomowi». Wtedy Dawid dał rozkaz wszystkim swym sługom przebywającym wraz z nim w Jerozolimie: «Wstańcie! Uchodźmy, gdyż nie znajdziemy ocalenia przed Absalomem. Śpiesznie uciekajcie, ażeby nas nie napadł znienacka, nie sprowadził na nas niedoli i ostrzem miecza nie wytracił mieszkańców miasta».

Dawid tymczasem wstępował na Górę Oliwną. Wchodził na nią, płacząc i z nakrytą głową. Szedł boso. Również wszyscy ludzie, którzy mu towarzyszyli, nakryli swe głowy i wstępując na górę, płakali.

Król Dawid przybył do Bachurim. A oto wyszedł stamtąd pewien człowiek. Był on z rodziny należącej do domu Saula. Nazywał się Szimei, syn Gery. Posuwając się naprzód, przeklinał i obrzucał kamieniami Dawida oraz wszystkie sługi króla Dawida, chociaż był z nim po prawej i po lewej stronie cały lud zbrojny i wszyscy bohaterowie.

Szimei, przeklinając, wołał w ten sposób: «Precz, precz, krwiożerco i niegodziwcze! Na ciebie Pan zrzucił odpowiedzialność za krew rodziny Saula, w którego miejsce zostałeś królem. Królestwo twoje oddał Pan w ręce Absaloma, twojego syna. Teraz ty sam jesteś w utrapieniu, bo jesteś krwiożercą».

Odezwał się do króla Abiszaj, syn Serui: «Dlaczego ten zdechły pies przeklina pana mego, króla? Pozwól, że podejdę i utnę mu głowę».

Król odpowiedział: «Co ja mam z wami zrobić, synowie Serui? Jeżeli on przeklina, to dlatego że Pan mu powiedział: Przeklinaj Dawida! Któż w takim razie może mówić: Czemu to robisz?» Potem zwrócił się Dawid do Abiszaja i do wszystkich swoich sług: «Mój własny syn, który wyszedł z wnętrzności moich, nastaje na moje życie. Cóż dopiero ten Beniaminita? Pozostawcie go w spokoju, niech przeklina, gdyż Pan mu na to pozwolił. Może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo».

I tak Dawid posuwał się naprzód wraz ze swymi ludźmi.

Psalm responsoryjny

Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 8a)
Powstań, o Panie, ocal moje życie

Panie, jak liczni są moi prześladowcy, *
jak wielu przeciw mnie powstaje.
Mnóstwo jest tych, którzy mówią o mnie: *
«Nie znajdzie on w Bogu zbawienia».

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Ty zaś, Panie, tarczą moją jesteś i chwałą, *
Ty moją głowę podnosisz.
Głośno wołam do Pana, *
a On mi odpowiada ze świętej swej góry.

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, *
ponieważ Pan mnie wspomaga.
I nie ulęknę się wcale tysięcy ludzi, *
którzy zewsząd na mnie nastają.

Powstań, o Panie, ocal moje życie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 5,1-20
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.

Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.

A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach.

A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.

Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Stracona trzoda

ks. Mirosław Matuszny ks. Mirosław Matuszny

Stracona trzoda   Pixabay.com, CC0

Ilekroć pochylamy się nad tym fragmentem Ewangelii, zapewne niejednokrotnie przychodzi nam do głowy myśl, w jakim celu Zbawiciel pozwolił demonom aby weszły w owe świnie? Przecież to oczywiste, że pasterze którzy utracili swoje stada będą nie tylko wystraszeni, ale wręcz wrogo usposobieni do kogoś, kto stoi za ich stratami. nawet dzisiaj z perspektywy dwóch tysięcy lat od tamtych wydarzeń mówimy, że z diabłem nie ma dyskusji. Nie negocjuje się ze Złym i nie idzie na kompromisy. Dlaczego więc Pan postąpił inaczej?

Trudno nam będzie znaleźć odpowiedź na to pytanie, jeżeli nie spojrzymy na całą tą sytuację z punktu widzenia człowieka opętanego. On wszakże jest beneficjentem owego wydarzenia. Został uwolniony od grupy demonów, która zamieniła jego życie w piekło. Owa strata, jaką ponieśli pasterze, uzmysławia nam wszystkim jedynie ogrom cierpienia tego człowieka i potęgę złego którą w ciągu chwili skruszył Zbawiciel. Ewangelie zawierają także inne opisy, które ukazują jak Jezus gromi demony. Jednak w żadnym innym miejscu Ewangelii manifestacja Złego nie przybiera tak wielkich rozmiarów.

Niekiedy błędnie dajemy sobie wmówić, że egzorcyzm jest walką z szatanem. Był czas, kiedy przeciętny młody człowiek interesował się zjawiskiem egzorcyzmów a uczniowie na katechezach dopytywali katechetów o ten rytuał, ba, niejednokrotnie nawet chcieli zobaczyć na własne oczy jak odbywa się owa „walka”. Tyle że egzorcyzm podobnie jak dzisiejsze wydarzenie ewangeliczne nie ma nic wspólnego z walką. Chrystus nie jest kimś równym, kto staje naprzeciwko demonów. On jest pogromcą demonów. Ma moc, aby wypędzić całą grupę złych duchów w trzodę, i jeśli taka jest jego wola może je posłać w bydło, do Otchłani albo strącić wprost do czeluści piekielnych. Jezus jest prawdziwym Panem i królem wszechświata. On nie przyszedł, aby walczyć o ten świat ze Złym Duchem on przyszedł aby świat zbawić.

SŁOWO JAKŻE AKTUALNE

Święty Paweł apostoł zauważa, że aby nie popadł w pychę, został mu dany oścień szatana, aby go policzkował. Zło pozostanie obecne na świecie aż do powtórnego przyjścia Chrystusa. Gdyby człowiek nie miał wyboru, nie miałby także możliwości odpowiadania miłością na Bożą miłość. To nie Zbawiciel, ale my zmagamy się co dnia z pokusami Złego Ducha i możemy je pokonać jedynie dzięki łasce Bożej. To my sami musimy uświadomić sobie, że sami z siebie jesteśmy słabi i tylko moc tego, Który gromi demony, może poprowadzić nas do zwycięstwa. On już zwyciężył świat. My również zwyciężymy, jeśli będziemy wiernie iść za Nim aż do samego końca.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH

Czy moje życie jestem gotów złożyć w dłonie Chrystusa?