24
lutego
czwartek
VII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Jk 5,1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 49
Werset przed Ewangelią:
1 Tes 2, 13
Ewangelia:
Mk 9,41-50

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-02-24:

Pierwsze czytanie

Jk 5,1-6
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła

A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardze wiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby.

Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy z pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk żniwiarzy doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego. Nie stawiał wam oporu.

Psalm responsoryjny

Ps 49
Ps 49 (48), 14-15ab. 15cde-16. 17-18. 19-20 (R.: por. Mt 5, 3)

Ubodzy duchem mają wstęp do nieba.

Taka jest droga zaufanych w sobie, *
i przyszłość zakochanych we własnych słowach.
Są jak owce pędzone do Otchłani, *
śmierć ich pasie, zejdą prosto do grobu.

Ubodzy duchem mają wstęp do nieba.

Panować nad nimi będą sprawiedliwi, †
rankiem zniknie ich postać, *
ich mieszkaniem jest Otchłań.
Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z krainy umarłych, *
zabierze mnie do siebie.

Ubodzy duchem mają wstęp do nieba.

Nie martw się, gdy ktoś się wzbogaci, *
gdy wzrośnie zamożność jego domu,
bo kiedy umrze, nic nie weźmie ze sobą, *
a jego bogactwo nie pójdzie za nim.

Ubodzy duchem mają wstęp do nieba.

I chociaż w życiu schlebia sam sobie: *
«Będą cię sławić, żeś się dobrze urządził»,
iść musi do pokolenia swych przodków, *
do tych, co na wieki nie zobaczą światła.

Ubodzy duchem mają wstęp do nieba.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 Tes 2, 13
Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 9,41-50
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony.

Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kubek wody i sól

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Kubek wody i sól   unsplash.com

1. Życie składa się z drobiazgów. Kto kocha, ten nie lekceważy żadnej okazji do czynienia dobra. Nawet kubek wody podany bliźniemu się liczy. Ważna jest nie tylko zdolność do pomagania innym, ale także umiejętność przyjęcia pomocy. Niektórzy mają z tym większy problem niż z pomaganiem. Przyjąć kubek wody, przyjąć cudzą radę, słuszną krytykę – to wymaga nieraz pokory większej niż niesienie pomocy innym.

2. „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych”. Niezwykle mocne jest to słowo wymierzone w gorszycieli. Temat bardzo gorący i aktualny. Dla części wierzących skandaliczne zachowanie niektórych duchownych, stało się przyczyną porzucenia Kościoła. Zgorszenia spowodowane wykorzystaniem swojej funkcji i władzy słusznie bulwersują. Surowej wypowiedzi Jezusa nie można jednak traktować dosłownie jako wezwania do mordowania gorszycieli. Chodzi raczej o niezwykle mocną przestrogę, o dosadne pokazanie, jak wielkim złem jest szkoda wyrządzona ludziom, którzy są jakoś od nas zależni, bezbronni.

3. Czasem konieczne jest radykalne odcięcie się od zła. Ręka, noga, oko – są tu potraktowane metaforycznie. Jezus nie wzywa nas, abyśmy się samookaleczali. Sensem twardych słów Pana jest przestroga przed lekceważeniem zła, wchodzenia z nim w układy, przymykania nań oka. Dzisiejsza Ewangelia zaprzecza obrazowi Jezusa jako liberalnego guru, który głosi pacyfistyczno-tolerancyjny program pogodzenia wszystkiego z wszystkim i nie przejmuje się dogmatami czy zasadami moralnymi. Złu trzeba się przeciwstawić w życiu osobistym, społecznym i kościelnym. Do tego wzywa nas dziś Pan. Zgoda na zło, próba jego „oswojenia” prowadzi ostatecznie do piekła, czyli utrwalenia na wieki stanu zagubienia, odcięcia się od Boga.

4. W końcówce dzisiejszej Ewangelii mowa jest o soli, która może utracić swój smak. Kościół ma być „solniczką” świata. Ma oferować Chrystusowy smak każdej kulturze, środowisku, każdemu wymiarowi ludzkiego życia. Ta Boża sól leczy, odtruwa, uszlachetnia, chroni od zepsucia. Orygenes pisał: „mężowie Boży są solą ziemi, która gwarantuje trwanie wszystkiego na świe-cie. Rzeczy ziemskie utrzymywane są w istnieniu dopóki sól nie straci swego smaku”. Kościół nie istnieje dla siebie, ale dla ratowania świata. Nie da się jednak pogodzić współczesności z wiarą bez cięcia, bez sypania soli w ranę, bez jasnego nazywania zła, bez odwagi mówienia prawdy także za cenę cierpienia.