13
sierpnia
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Poncjana, papieża, i Hipolita, prezbitera
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ez 18, 1-10. 13b. 30-32
Psalm responsoryjny:
Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 18-19 (R.: por. 12a)
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Mt 19,13-15

Patroni:

  • św. Poncjan i Hipolit,
  • św. Kasjan,
  • św. Antioch,
  • św. Radegunda,
  • św. Maksym Wyznawca,
  • św. Wigbert,
  • bł. Gertruda,
  • bł. Patryk O'Healy i Connus O'Rourke,
  • bł. Wilhelm Freeman,
  • św. Jan Berchmans,
  • bł. Piotr Gabilhaud,
  • św. Benildus {Piotr} Romancon,
  • bł. Sekundyn Maria Ortega García i XIX towarz.,
  • bł. Jan Agramunt,
  • bł. Jakub Gapp,
  • bł. Modest García Martí,
  • bł. Józef Bonet Nadal,
  • bł. Józef Tápies Sirvant i sześciu towarzyszy

Liturgia na dzień 2022-08-13:

Pierwsze czytanie

Ez 18, 1-10. 13b. 30-32
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Z jakiego powodu powtarzacie między sobą to przysłowie o ziemi izraelskiej: „Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom?”

Na moje życie – mówi Pan Bóg. Nie będziecie więcej powtarzali tego przysłowia w Izraelu. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła.

Ktokolwiek jest sprawiedliwy i przestrzega prawa i sprawiedliwości, kto nie jada na górach i oczu nie podnosi ku bożkom domu Izraela, nie bezcześci żony bliźniego, nie zbliża się do żony w okresie jej nieczystości, nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie trudni się rozbojem, łaknącemu udziela chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek, odsuwa swą rękę od nieprawości, sprawiedliwie rozsądza między jednym a drugim człowiekiem, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, postępując uczciwie – ten na pewno żyć będzie – mówi Pan Bóg.

Lecz jeśliby zrodził syna gwałtownika i rozlewającego krew, winnego jednej z tych zbrodni, syn ten nie będzie żył. Ten na pewno umrze, a odpowiedzialność za krew jego spadnie na niego samego.

Dlatego, domu Izraela, będę was sądził, każdego według jego postępowania – mówi Pan Bóg. Nawróćcie się! Odstąpcie od wszystkich waszych grzechów, aby wam już więcej nie były sposobnością do przewiny. Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, które popełnialiście przeciwko Mnie, i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela? Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci – mówi Pan Bóg. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie».

Psalm responsoryjny

Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 18-19 (R.: por. 12a)
Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Przywróć mi radość Twojego zbawienia *
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *
i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 19,13-15
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: «Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie». Położył na nie ręce i poszedł stamtąd.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jak dziecko przychodzi do Jezusa

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Jak dziecko przychodzi do Jezusa   pixabay.com

„Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie”. Można się domyślić, że tymi, którzy przynosili dzieci, byli ich rodzice. Przynosili, bo pewnie wiele z tych dzieci jeszcze nie umiało chodzić lub były zbyt małe, aby przecisnąć się przez tłum.

Uczniowie, czując się przy Jezusie strasznie ważni, chcą sztucznie wzmocnić Jego autorytet, odpychając rodziców z małymi dziećmi. Wydaje im się, że ich obecność nie licowała z powagą Nauczyciela. W gruncie rzeczy, sami są dziecinni. W większości młodzi, może nie rozumieją jeszcze, jak ogromną rolę ma wychowanie i jak poważną misją jest być ojcem lub matką. Nie pojmują też, czym jest łaska Boża, którą On daje za darmo każdemu, kto jest na nią otwarty. Dzieci jeszcze nie mogą uchwycić nauki Jezusa swym intelektem, ale mogą już przyjąć Jego miłość, którą nazywamy łaską. Dlatego dotknięcie Pana Jezusa i Jego modlitwa ma dla nich wielkie znaczenie.

„Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie”. Czyżby Pan Jezus nie widział, że dzieci zostały przyniesione? Przecież są tutaj, bo chcieli tego ich rodzice. Nawet jeśli same cieszą się i chcą Go zobaczyć, to dlatego, że od ojca lub matki usłyszały, iż Pan Jezus jest kimś dla nich ważnym. A jednak Nauczyciel mówi, żeby pozwolić im przyjść. Każdy człowiek jest wolny od chwili swego poczęcia. Ma wolność z samej natury, danej przez Boga. Jednak zdolność jej używania nabywa stopniowo, wraz z rozwojem psychofizycznym i wychowaniem. Do pewnego momentu kto inny decyduje o drodze dziecka. Oby były to osoby pragnące jego dobra, przede wszystkim rodzice, a później inni, współpracujący z nimi wychowawcy. Jest szkodliwym szaleństwem sądzić, że małe dziecko może samo ukształtować swą osobowość. Niektórzy ideolodzy twierdzą, wystarczy podsunąć mu się do swobodnego wyboru różne opcje – tożsamość płciową, religię, systemy moralne. Tak jakby były uczestnikami seminarium doktoranckiego na Wydziale Filozofii, podczas gdy chodzą do przedszkola…

Rodzice przynosząc dzieci do Jezusa, wierzyli, że jest prorokiem idącym od Boga, a niektórzy przeczuwali, że jest Mesjaszem. Czuli, że spotkanie z Nim oznacza dotknięcie łaski. One same nie mogą jeszcze o tym wiedzieć. Rodzice decydują za nie, ale nie narusza to ich wolności. Przeciwnie, łaska pomaga wzrastać w wolności. Podobnie rodzice niosący dziecko do chrztu, pomagają dziecku „przyjść do Jezusa”. Jeśli nie pozwolą Jezusowi dotknąć serca dziecka przez sakrament chrztu i nie wychowują go w wierze, ostatecznie też dokonują za nie wyboru. Wychowują je w „niewierze”. Nie zabraniajmy rodzicom, powołując się na pseudo-wolnościowe teorie, aby przynosili swe dzieci do Jezusa.