4
października
wtorek
Wspomnienie św. Franciszka z Asyżu
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ga 1, 13-24
Psalm responsoryjny:
Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15 (R.: por. 24b)
Werset przed Ewangelią:
Łk 11, 28
Ewangelia:
Łk 10, 38-42

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-10-04:

Pierwsze czytanie

Ga 1, 13-24
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów

Bracia:

Słyszeliście o moim wcześniejszym postępowaniu, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć, jak w żarliwości dla judaizmu przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wielkim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przodków.

Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku. Następnie, trzy lata później, udałem się do Jerozolimy, aby poznać się z Kefasem, i zatrzymałem się u niego tylko piętnaście dni. Spośród zaś innych, którzy należą do grona apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego. A Bóg jest mi świadkiem, że w tym, co tu do was piszę, nie kłamię.

Potem udałem się do krain Syrii i Cylicji. Kościołom zaś chrześcijańskim w Judei pozostawałem osobiście nieznany. Docierała do nich jedynie wieść: ten, co dawniej nas prześladował, teraz jako Dobrą Nowinę głosi wiarę, którą wcześniej usiłował wytępić. I wielbili Boga z mego powodu.

Psalm responsoryjny

Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15 (R.: por. 24b)
Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, †
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś, *
godne podziwu są Twoje dzieła.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

I duszę moją znasz do głębi. *
Nie byłem dla Ciebie tajemnicą,
kiedy w ukryciu nabierałem kształtów, *
utkany we wnętrzu ziemi.

Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 11, 28
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 10, 38-42
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa.

Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Gościna w domu Marty i sercu Marii

ks. Janusz Chyła ks. Janusz Chyła

Gościna w domu Marty i sercu Marii   unsplash.com

Jedno z bardziej znanych przysłów mówi: „Gość w dom, Bóg w dom”. Dzisiaj w Ewangelii spełnia się ono dosłownie. Jezus przychodzi do Betanii, gdzie mieszkają Maria i Marta. Te dwie siostry znamy także z powodu ich brata Łazarza. Łączą je rodzinne relacje, a różni sposób postrzegania priorytetów.

Jezusa zaprosiła do domu Marta. Ona też troszczy się, aby niczego Mu nie brakowało. W tej trosce zdaje się jednak bardziej myśleć o sobie, niż o Gościu. Maria natomiast nade wszystko słucha Mistrza, co skutkuje pretensjami ze strony Marty. Jezus staje w obronie pozornej bezczynności Marii. 

Ważne jest to, co robimy dla Boga w duszpasterskiej aktywności, ale jeszcze ważniejsze to, co On robi dla nas. Słowa Jezusa: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” mają wyzwolić nas z aktywizmu na rzecz zażyłej relacji. Tym, czego najbardziej potrzebujemy, jest otwarcie na Boga i Jego łaskę. A skuteczność każdej aktywności jest zależna od kontemplacji słowa i zjednoczenia z Jezusem.

Spotkanie w Betanii jest okazją, aby odkryć, że oprócz domu rozumianego jako przestrzeń materialnej budowli, należy Jezusa zaprosić do swojego serca.