2
grudnia
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie bł. Rafała Chylińskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Iz 29, 17-24
Psalm responsoryjny:
Ps 27 (26), 1bcde. 4. 13-14 (R.: 1b)
Ewangelia:
Mt 9, 27-31

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-12-02:

Pierwsze czytanie

Iz 29, 17-24
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan Bóg:

«Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widziały. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wytępieni zostaną wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i odprawiają sprawiedliwego z niczym».

Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: «Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela. Dusze zbłąkane poznają mądrość, a szemrzący otrzymają pouczenie».

Psalm responsoryjny

Ps 27 (26), 1bcde. 4. 13-14 (R.: 1b)
Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?

Pan moim światłem i zbawieniem moim

O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, †
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu *
po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana, *
stale się radował Jego świątynią.


Pan moim światłem i zbawieniem moim

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

Pan moim światłem i zbawieniem moim

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 27-31
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!»

Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie». I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!» Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Bo można mieć zdrowe oczy, a jednak nie widzieć…

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Bo można mieć zdrowe oczy, a jednak nie widzieć…   unsplash.com

Chodzi Ci więc dziś Panie, we wszystkich trzech tekstach, o mój wzrok… – „Oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć” (Iz 29,18) i dalej – „bo gdy ujrzy swe dzieci (…) wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte” (Iz 29,23). I psalm: „Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących” (Ps 27, 13). Wreszcie cała ta ewangelia, z jej poruszającym momentem: „I otworzyły się ich oczy…” (Mt 9,30). Proszę Cię Panie tym wierszem, żeby me oczy, za kotarą tego, co widać, nigdy nie przegapiały istoty i zawsze – jak ten dzielny dzwoniec – wierzyły w Ciebie, który jesteś Światłem nadziei w wichurze.

Wzrok

widzę kasjerkę rzucającą klientom towarem
nie widzę pary po dotyku jej palca na ekranie 
iPhone’a z gasnącymi literkami esemesa córki:
mamo jednak się nie udało ma inną to już pewne

widzę trąbiącego na mnie nerwowo kuriera
w uliczce zapchanej porannym korkiem
nie widzę cwaniaka który za niepunktualność
poszczuł go przed chwilą obżartym pitbullem

widzę błyskotliwie tryumfującą dziennikarkę
machającą obcasem w takt porażek gościa
nie widzę łez kamerzysty który póki co 
nie może nic zrobić by nie stracić pracy

widzę zakochanych młodych pokłóconych 
zmagających się z nieznaną do tej pory ciszą
nie widzę ich dziecięcych próśb o czułość
wyszeptanych w ucho pluszowego misia

widzę zadyszanego na pasach przechodnia
z przewieszoną przez łokieć adwokacką togą
nie widzę jego skreśleń w sentencji obrony
by w rozbitych rodzinach uratować miłość

wytrwale pochylony dzwońcu z Cold Méndeza
dzielnie się broniący przed tym co silniejsze
jak wielką nadzieją są twe krople jasne
odbite ciałkiem wciąż wierzącym w Słońce

„Cold” – Jorge Méndez (fot. „Heavy winter”, Mikael Sundberg): https://www.youtube.com/watch?v=pUZeSYsU0Uk