24
marca
piątek
IV Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Mdr 2, 1a. 12-22
Psalm responsoryjny:
Ps 34
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 4b
Ewangelia:
J 7, 1-2. 10. 25-30

Patroni:

  • św. Timolaus, Dionizy (dwóch), Pauza, Romulus, Aleksander (dwóch) i Agapiusz,
  • św. Sekundulus,
  • św. Maccarthemus,
  • bł. Jan z Baculo,
  • św. Katarzyna Szwedzka,
  • bł. Dydak Józef z Gadibus {Franciszek Józef} López-Caamańo,
  • bł. Maria Karłowska,
  • św. Oscar Romero

Liturgia na dzień 2023-03-24:

Pierwsze czytanie

Mdr 2, 1a. 12-22
Czytanie z Księgi Mądrości

Mylnie rozumując, bezbożni mówili sobie:

«Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszemu działaniu, zarzuca nam przekraczanie Prawa, wypomina nam przekraczanie naszych zasad karności. Głosi, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim.

Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.

Zobaczmy, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zgonie. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z rąk przeciwników.

Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo – jak mówił – będzie ocalony».

Tak pomyśleli – i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dla dusz czystych.

Psalm responsoryjny

Ps 34
Ps 34 (33), 17-18. 19-20. 21 i 23 (R.: por. 19a)
Pan zawsze bliski dla skruszonych w sercu

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, *
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc *
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan zawsze bliski dla skruszonych w sercu

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, *
ocala upadłych na duchu.
Liczne są nieszczęścia, które cierpi sprawiedliwy, *
ale Pan go ze wszystkich wybawia.

Pan zawsze bliski dla skruszonych w sercu

On czuwa nad każdą jego kością *
i żadna z nich nie zostanie złamana.
Pan odkupi dusze sług swoich, *
nie zazna kary, kto się do Niego ucieka.

Pan zawsze bliski dla skruszonych w sercu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 4b

Chwała Tobie, Królu wieków

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

J 7, 1-2. 10. 25-30
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić.

A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie.

Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest».

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał».

Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Najdłuższy film o miłości

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Najdłuższy film o miłości   unsplash.com

Czy reżyserzy filmowi podpatrują ewangelistów? Jeśli nie na płaszczyźnie wiary, to na pewno, jak i innych autorów starożytnych, w warsztacie konstruowania narracji. Że co? Jak najbardziej, właśnie tak. W iluż filmach, w ich początkowej części, gdy akcja się rozkręca, natrafiamy na informacje typu: 6 lat wcześniej; 20 lat wcześniej; 10 lat później itp. Dialogi są początkowo skromne, dominują ogólne opisy sytuacji, miejsc, czasu. Ewangelia dzieciństwa Jezusa to przecież prawie same tego typu przeskoki. Nazaret, parę zdań i już jesteśmy w Betlejem. Potem, aż chciałoby się dać planszę z napisem „10 lat później”, bo po zdaniu „Dziecię zaś rosło i nabierało sił…”, Łukasz przerzuca nas w scenę, w której Jezus ma już 12 lat i gubi się w świątyni. I znów krótkie podsumowanie, by od razu, w następnym wersecie przenieść nas o kolejnych 20 lat, gdy Chrystus rozpoczyna publiczną działalność. 

I tak jak we współczesnych filmach – im lepiej znamy postacie i im bardziej rozwija się fabuła, tym częściej jesteśmy już z nimi. Akcja i dialogi gęstnieją. Praktycznie nie opuszczamy bohaterów ani na krok. Słyszymy ich długie dialogi z oponentami i towarzyszami. Czy dokładnie czegoś takiego nie doświadczamy w dalszej części Ewangelii? Im bliżej Jerozolimy i męki, tym rośnie napięcie i gęstwina sporów. Od procesu narracja Ewangelistów nie opuści Go już ani na krok. Potem ogromny finał – Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie i jeszcze jakaś scena  jak epilog po burzy – smażone ryby nad jeziorem na pożegnanie i Wniebowstąpienie przed napisami końcowymi. No, mistrzostwo sprzed wieków!

W dzisiejszej Ewangelii doświadczamy takiego punktu we wszelkich narracjach, kiedy w toku akcji zaczyna się dziać coś niepokojącego. Natrafiamy na przejmujące zdanie: „Nie chciał już chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić” ( J 7,1). Owszem, w narracji Jana wcześniej się już przeciw Niemu naradzali, ale tutaj otrzymujemy wyraźny sygnał, że zaczyna się dziać coś naprawdę niebezpiecznego, że na Święto Namiotów musi już iść „nie jawnie, lecz skrycie” (J 7,10).

Jezus odczuwał strach i tę nadciągającą ciemność. Jako dziecko, zawsze kiedy się bałem uciekałem do taty. Jego siła dawała mi pewność, że blisko niego jest bezpiecznie. Wiem, że nie zawsze tak musi być, wiem. Ale pozwalam sobie na to odniesienie, bo Chrystus jest mi tutaj tak bliski. Gdy ludzki strach narasta On też idzie do Ojca, który mieszka w świątyni. Jezus szuka schronienia także w swoim nauczaniu umiłowanym Tacie, o ukochanym „Abba” – „Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał” (J 7,29). Właśnie w tych ojcowskich więzach tkwi siła Syna Bożego i nasza – Jego sióstr i braci.