17
lipca
poniedziałek
XV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Wj 1,8-14.22
Psalm responsoryjny:
Ps 124
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 10
Ewangelia:
Mt 10, 34-42;11, 1

Patroni:

  • Męczennicy Scylitańscy,
  • św. Jacek (Hiacyntus),
  • św. Justa i Rufina,
  • św. Marcelina,
  • św. Aleksy,
  • św. Teodozjusz,
  • św. Ennodius,
  • św. Fredegandus,
  • św. Kenelmus,
  • św. Leon IV,
  • św. Kolman,
  • św. Andrzej,
  • św. Andrzej (Świerad) i Benedykt,
  • św. Jadwiga Węgierska (Królowa Polski),
  • bł. Teresa od św. Augustyna {Maria Magdalena Claudina} Lidoine i 15 towarz.,
  • bł. Paweł Piotr Gojdič

Liturgia na dzień 2023-07-17:

Pierwsze czytanie

Wj 1,8-14.22
Czytanie z Księgi Wyjścia

Rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: «Oto lud Izraelitów jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W przypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami i walczyć przeciw nam, aby wyjść z tego kraju».

Ustanowiono nad nim przełożonych robót przymusowych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów. Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami w polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie.

Faraon wydał wtedy rozkaz całemu swojemu ludowi: «Wszystkich nowo narodzonych chłopców wyrzucajcie do rzeki, a każdą dziewczynkę pozostawiajcie przy życiu».

Psalm responsoryjny

Ps 124
Ps 124 (123), 1b-3. 4-6. 7-8 (R.: por. 8a)

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Gdyby Pan nie był po naszej stronie, przyznaj, Izraelu, †
gdyby Pan nie był po naszej stronie, *
gdy ludzie przeciw nam powstali,
wtedy żywcem by nas pochłonęli, *
kiedy gniew ich przeciw nam zapłonął.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Wówczas zatopiłaby nas woda, †
potok by popłynął nad nami, *
wówczas potoczyłyby się nad nami wezbrane wody.
Błogosławiony Pan, który nas nie wydał *
na pastwę ich zębom.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Dusza nasza jak ptak się wyrwała z sideł ptaszników, *
sidło się podarło i zostaliśmy uwolnieni.
Nasza pomoc w imieniu Pana, *
który stworzył niebo i ziemię.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 10
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 10, 34-42;11, 1
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; „i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy”.

Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Samarytanie z Markowej byli godni Chrystusa

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Samarytanie z Markowej byli godni Chrystusa  

Kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien… Właściwie, to sami z siebie nigdy nie jesteśmy godni Chrystusa. On, w swoim miłosierdziu czyni nas godnymi, bo czyni nas przybranymi dziećmi Boga. Za darmo. Bóg nas kocha, choć na to nie zasłużyliśmy. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wyraźnie jednak mówi, że jeśli nie spełnimy pewnych warunków, nie jesteśmy Go godni. Co więcej, warunki te wydają się bardzo surowe. Miłość do rodziców i miłość rodzicielska to najbardziej naturalne i na ogół najsilniejsze emocjonalnie relacje miłości. Własne życie to w tym świecie największa wartość. A Pan Jezus chce, aby miłość do Niego postawić ponad inne miłości, nawet do własnego życia, rodziców czy dzieci. 

Chrystus dużo od nas oczekuje. W ostateczności jednak – chce tylko odpowiedzi na Jego miłość. On daje się każdemu z nas całkowicie i bezwarunkowo. Oddaje swoje życie na krzyżu, na oczach własnej Matki. Czyżby je nie kochał? Jako człowiek, Jezus podporządkowuje wszystko swej miłości do Boga Ojca. Jako Bóg, Chrystus podporządkowuje wszystko swojej misji zbawienia każdego człowieka, a więc również mnie. I dlatego chce, abyśmy i my kochali Go ponad wszystko. Wtedy dopiero jesteśmy godni jego miłości, bo na nią odpowiadamy.

Czy to oznacza lekceważenie dla naturalnych, jak rodzicielstwo, małżeństwo czy wreszcie miłość do własnego życia? Wszystkie te miłości pochodzą od Boga i są święte. Nie mają jednak wartości absolutnej. Kilka lat temu ktoś publicznie wyraził wątpliwość, czy należy dawać małżeństwo Ulmów jako przykład heroizmu i świętości. Jego zdaniem, zgodnie z moralnością katolicką, Józefowi i Wiktorii nie wolno było ryzykować życia swych dzieci, aby ratować obcych ludzi. W rzeczywistości Ulmowie wiedzieli, że ryzykują swoje życie, ale nie życie swojego potomstwa. Nawet w ramach bandyckich praw wprowadzonych przez Niemców na okupowanych terenach, żandarmi przekroczyli obowiązujące ich regulaminy mordując dzieci „przestępców”. Gdyby jednak małżeństwo z Markowej spodziewało się takiego bestialstwa, to i tak ich wybór był heroiczny, święty i oczywiście zgodny z prawem moralnym. Z pewnością, podejmując decyzje o ukrywaniu Żydów cierpieli na myśl, jakim ciosem dla małych dzieci mogłaby być utrata rodziców. Jednak byli godni Chrystusa. Postawili Go ponad wszystko. Józef potraktował poważnie przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. W swoim egzemplarzu Ewangelii podkreślił jej tytuł czerwonym ołówkiem. Małżonkowie zobaczyli w prześladowanych żydowskich sąsiadach samego Chrystusa. Wiedzieli, że jeśli postawią Go ponad wszystko, ostatecznie nie będzie to kosztem ich dzieci. Nie pomylili się. Kościół ogłasza całą ich rodzinę, z pewnością wiary, jako błogosławionych. A to znaczy, że w chwili okrutnej śmierci, wszyscy razem weszli do życia wiecznego, ogarnięci nieskończoną miłością Boga.