14
sierpnia
poniedziałek
Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Pwt 10, 12-22
Psalm responsoryjny:
Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. 12a)
Werset przed Ewangelią:
2 Tes 2, 14
Ewangelia:
Mt 17, 22-27

Patroni:

  • św. Maksymilian Maria {Rajmund} Kolbe,
  • św. Ursycyn,
  • św. Marceli,
  • św. Euzebiusz,
  • św. Fachananus,
  • św. Arnulf,
  • bł. Sanctus z Urbino Brancorsini,
  • Męczennicy z Apulii,
  • bł. Elżbieta Renzi,
  • bł. Wincenty Rubiols Castelló,
  • bł. Feliks Yuste Cava

Liturgia na dzień 2023-08-14:

Pierwsze czytanie

Pwt 10, 12-22
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu:

«A teraz, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, Bóg twój? Tylko tego, byś się bał Pana, Boga swojego, chodził wszystkimi Jego drogami, miłował Go, służył Panu, Bogu twemu, z całego swojego serca i z całej swej duszy, strzegł poleceń Pana i Jego praw, które ja ci podaję dzisiaj dla twego dobra.

Do Pana, Boga twojego, należą niebiosa, niebiosa najwyższe, ziemia i wszystko, co jest na niej. Tylko do twoich przodków skłonił się Pan z miłością; spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was, jak jest dzisiaj.

Dokonajcie więc obrzezania waszych serc, nie bądźcie nadal ludem o twardym karku, albowiem Pan, Bóg wasz, jest Bogiem nad bogami i Panem nad panami, Bogiem wielkim, potężnym i straszliwym, który nie ma względu na osoby i nie przyjmuje podarków. On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. Wy także miłujcie przybysza, bo sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej.

Bójcie się Pana, Boga swego, Jemu się oddajcie, służcie Mu i na Jego imię przysięgajcie. On waszą chwałą, On waszym Bogiem, On dla was uczynił te rzeczy straszliwe, które widziały wasze oczy. W liczbie siedemdziesięciu osób zstąpili przodkowie wasi do Egiptu, a teraz Pan, Bóg wasz, uczynił was licznymi jak gwiazdy na niebie».

Psalm responsoryjny

Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. 12a)
Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Chwal, Jeruzalem, Pana, *
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich *
i błogosławi synom twoim w tobie.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Zapewnia pokój twoim granicom *
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia, *
a szybko mknie Jego słowo.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Oznajmił swoje słowo Jakubowi, *
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów, *
nie oznajmił im swoich wyroków.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tes 2, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 17, 22-27
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie». I bardzo się zasmucili.

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak».

Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?»

Gdy Piotr powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Miłość to dawanie siebie, a nie podatku dla Pana Boga

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Miłość to dawanie siebie, a nie podatku dla Pana Boga   unsplash.com

Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych? Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii po raz kolejny objawia uczniom swoją boską naturę. Świątynia jest Jego domem, bo jest domem Jego Ojca. Nie wynajmuje jej, lecz jest Jego. Podobnie cały świat należy do Niego, bo go stworzył. Tymczasem my, ludzie, często czujemy się właścicielami świata i oczekujemy, że Bóg dostosuje się do nas, a może nawet wkupi się w nasze łaski. Powinien się przed nami usprawiedliwić, dlaczego pozwala na zło albo dlaczego mamy dążyć do dobra, dlaczego jesteśmy wolni albo dlaczego nasza wolność ma granice. 

Bóg wchodzi w nasz świat bez żadnych zobowiązań i opłat. Stał się jednym z nas bo chciał, a chciał dlatego, że nas kocha, jako swoje stworzenie. Równocześnie daje nam nieskończenie więcej niż dwudrachma. Opłatę świątynną płaci, aby nie wywołać zgorszenia wśród ludzi, którzy nie wiedzą kim jest. Tego dnia zapłacił dwudrachmę, ale wcześniej zapowiada, że odda nam samego siebie. Syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Forma bierna może robić wrażenie, że śmierć krzyżowa spadła na Niego jak nieszczęście, którego nie mógł uniknąć. Został wydany przez ludzi, ale wcześniej to Ojciec ofiaruje czyli „wydaje” Syna. A ponieważ Syn i Ojciec są jednym Bogiem i mają tę samą wolę, tę samą miłość, to Chrystus oddaje nam siebie samego.

Synowie są wolni. Pan Jezus mówi nie tylko o sobie. W Nim, poprzez Jego mękę i zmartwychwstanie, wszyscy staliśmy się dziećmi Boga. Bóg nie oczekuje od nas żadnych opłat. Owszem, oczekuje, że będziemy postępować jak Jego synowie. To wyraża się w rozmowie z Nim i w przyjmowaniu Jego darów. W modlitwie i sakramentach. Aby ułatwić modlitwę i sprawowanie sakramentów, budujemy świątynie i utrzymujemy kapłanów. Kościół na ziemi ma swój materialny wymiar i wymaga materialnego wysiłku, aby działał. Tym niemniej, wszelkie ofiary, jałmużny czy opłaty wynikają ze sposobu, w jaki człowiek żyje w tym świecie. Nie są „opłatą” za łaskę, bo Bóg nas kocha gratis, innej miłości nie ma. 

Podobnie wymogi moralne, które stawia nam Bóg w przykazaniach, nie są formą opłaty za wstęp do Nieba. Postępowanie zgodnie z wolą Boga oznacza, że przyjmujemy Jego dary i pozwalamy Mu żyć w nas. Jeśli zaś mamy w sobie Jego życie, to chcemy Go naśladować, gotowi jak On dawać siebie z miłości do Boga i bliźnich. Św. Maksymilian Kolbe oddał swoje życie za drugiego człowieka. To nie była obowiązkowa „opłata za świętość”. Prawo naturalne nie wymagało takiego heroizmu. Bohaterski zakonnik był całkowicie wolny podejmując swą decyzję. Choć znajdował się w rękach niewolników diabła (trupie czaszki i pogańskie runy na mundurach esesmanów nie były przypadkowymi symbolami), w koszmarnym miejscu otoczonym elektrycznym płotem, cały świat należał do niego. Wraz z Chrystusem przyjął krzyż, aby mieć udział w jego zwycięstwie.