24
września
niedziela
XXV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Iz 55, 6-9
Psalm responsoryjny:
Ps 145
Drugie czytanie:
Flp 1, 20-24. 27
Werset przed Ewangelią:
Dz 16, 14b
Ewangelia:
Mt 20, 1-16

Patroni:

  • św. Anatol,
  • św. Andochius, Thyrsus i Feliks ,
  • św. Rustyk,
  • św. Lupus,
  • św. Isarnus,
  • św. Gerard Sagredo,
  • bł. Dalmacjusz Moner,
  • bł. Wilhelm Spenser i Robert Hardesty,
  • św. Pacyfik z Sancto Severino,
  • bł. Antoni Marcin Slomšek,
  • bł. Kolumba {Joanna} Gabriel,
  • bł. Józef Rajmund Paschalis Ferrer Botella,
  • bł. Józef Maria Ferrándiz Hernández,
  • bł. Incarnatio Gil Valls,
  • bł. Józef Rajmund Ferragud Girbés

Liturgia na dzień 2023-09-24:

Pierwsze czytanie

Iz 55, 6-9
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.

Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

Psalm responsoryjny

Ps 145
Ps 145 (144), 2-3. 8-9. 17-18 (R.: 18a)

Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają

Drugie czytanie

Flp 1, 20-24. 27
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:

Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli zaś żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.

Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; pozostawać zaś w ciele – to bardziej konieczne ze względu na was. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Dz 16, 14b

Alleluja, alleluja, alleluja

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 20, 1-16
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Boża ekonomia

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Boża ekonomia   unsplash

W czasie pewnego kręgu biblijnego, gdzie rozważano Jezusową przypowieść o robotnikach w winnicy, jeden z uczestników – sam prowadzący niewielkie przedsiębiorstwo – stwierdził, że naruszona tu została podstawowa zasada prowadzenia biznesu: zasada sprawiedliwej zapłaty i że tak na pewno nie da efektywnie gospodarzyć. I to jest prawda: ta przypowieść nie jest instrukcją, jak zatrudniać i wynagradzać pracowników w przedsiębiorstwie. Jest to przypowieść o królestwie Bożym, a więc też o Bożej ekonomii, która jest odmienna od ludzkiej, bo też o zupełnie inną zapłatę tu chodzi.

Intuicyjnie rozumiemy sens tej przypowieści: praca w winnicy to życiowe zadanie każdego, do którego wypełnienia powołuje go Bóg. Wypełniając je wiernie, człowiek otrzyma od Boskiego Gospodarza zapłatę. Od razu jednak widać, że zapłata ta przewyższa wartość pracy robotnika. I dlatego w tym pozornie „nierównym” traktowaniu robotników nie ma żadnej niesprawiedliwości. Ów denar, jaki został obiecany pierwszym, symbolizuje szczęśliwą wieczność, a więc wszystko, co człowiek może otrzymać. Dla człowieka nie może już więc być żadnego „więcej”, którego mógłby się spodziewać. Brak zgody ze strony robotników pracujących cały dzień na to, aby także ci ostatni otrzymali wszystko, co człowiek może otrzymać, jest fatalną mieszanką zawiści i żalu, że tak wcześnie zdecydowali się pójść do pracy w Bożej winnicy. Przecież można było to samo otrzymać, nie trudząc się tak bardzo – to logika zawistnej kalkulacji. 

Jest to postawa starszego syna przypowieści o synu marnotrawnym innego ewangelisty – Łukasza (Łk 15, 11-32), postawa żalu że się nie grzeszyło, skoro Bóg także grzesznikom udziela swojego przebaczenia. Jest to postawa niezgody na Boże miłosierdzie, na Jego plan ocalenia każdego człowieka, jeśli tylko człowiek na to pozwoli. Warto zauważyć, że także ci ostatni robotnicy nie otrzymują denara automatycznie, bez swojej decyzji: chociaż pracowali tylko godzinę, to jednak wcześniej pozytywnie odpowiedzieli na zaproszenie Gospodarza. Być może wcześniej Jego głos utonął w zamęcie rożnych innych głosów, a Jego obecność została przysłonięta przez dramatyczne wydarzenia, o których nie mają pojęcia ci, którzy z szemraniem i pogardą patrzą na otrzymany za pracę denar.

Czy wraz z Boskim Gospodarzem cieszę się każdym, kto po latach oddalenia od winnicy, wreszcie przyjmuje Boże zaproszenie?