22
listopada
środa
Wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
2 Mch 7, 1. 20-31
Psalm responsoryjny:
Ps 17
Werset przed Ewangelią:
J 15, 16
Ewangelia:
Łk 19, 11-28

Patroni:

  • św. Cecylia,
  • św. Filemon z Kolosów,
  • św. Ananiasz,
  • św. Benignus,
  • św. Pragmatius,
  • bł. Salwator Lilli, Jan Baldji i VI towarz. ,
  • bł. Tomasz Reggio,
  • bł. Eliasz {Julian} Torrijo Sánchez i Bertrand {Franciszek} Lahoz Moliner

Liturgia na dzień 2023-11-22:

Pierwsze czytanie

2 Mch 7, 1. 20-31
Czytanie z Drugiej Księgi Machabejskiej

Siedmiu braci razem z matką zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo.

Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła do nich: «Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i zamyślił początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw».

Antioch był przekonany, że nim gardzono, i dopatrywał się obelgi w tych słowach. Ponieważ zaś najmłodszy był jeszcze przy życiu, nie tylko dał mu ustną obietnicę, ale nawet pod przysięgą zapewnił go, że jeżeli odwróci się od ojczystych praw, uczyni go bogatym i szczęśliwym, a nawet mianuje go przyjacielem i powierzy mu ważne zadania. Kiedy zaś młodzieniec nie zwracał na to żadnej uwagi, król przywołał matkę i namawiał ją, aby chłopcu udzieliła zbawiennej rady.

Po długich namowach zgodziła się nakłonić syna. Kiedy jednak nachyliła się nad nim, wtedy wyśmiewając okrutnego tyrana, tak powiedziała w języku ojczystym: «Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do tych lat. Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w godzinie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi».

Zaledwie ona skończyła mówić, młodzieniec powiedział: «Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszystkich nieszczęść Hebrajczyków, nie umkniesz z rąk Bożych».

Psalm responsoryjny

Ps 17
Ps 17 (16), 1bcd. 5-6. 8 i 15 (R.: por. 15b)

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, *
usłysz me wołanie,
wysłuchaj modlitwy *
moich warg nieobłudnych.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Moje kroki mocno trzymały się Twych ścieżek, *
nie zachwiały się moje stopy.
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz, *
nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Strzeż mnie jak źrenicy oka, *
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, *
ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 15, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 19, 11-28
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi.

Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.

Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał.

Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”.

Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”.

Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”. Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”.

Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”.

Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”.

„Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”».

Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Dobra mina do złej gry

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

Dobra mina do złej gry   unsplash.com

Przypowieść o minach przypomina przywołaną przez kilkoma dniami bliźniaczą historię o talentach z Mt 25,14-30. Tym razem jednak słudzy otrzymują równo. To ważna różnica, bo o ile zaangażowani w głoszenie i nauczanie Ewangelii dysponują różnymi talentami (umiejętność przemawiania, pisania czy nawiązywania kontaktów), o tyle mają jedną wiarę.

Pan nie czyni różnic między sługami i powierza im identyczny depozyt. Zawinięcie go i schowanie to rezygnacja z rozwoju, szukania prawdy i ograniczenie się do jej niewielkiego fragmentu czego symbolem jest chusta (kawałek większego sukna, szaty). Próba usprawiedliwienia obnaża błędne wyobrażenie Pana i lęk przed Nim.

Trzeba pamiętać, że Jezus opowiada tę przypowieść tuż przed wejściem do Jerozolimy. Wyjaśnia w ten sposób apostołom, że koniec ich wspólnej podróży nie wiąże się z tryumfalnym objęciem panowania. Dopiero teraz zaczyna się bowiem jego samotna wędrówka „do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską”.

Do czasu powrotu Chrystusa – paruzji – uczniowie mają zatroszczyć się o powierzony depozyt wzmacniając wiarę własną, ale i tych, do których zostaną posłani. Wówczas zdając sprawę ze swojego zarządu, zaangażowani w jej pomnażanie otrzymają nagrodę, a niechętni stosowną karę. Najsroższa dotknie tych, którzy całkowicie odrzucili Jego panowanie.

Słowa Nauczyciela ściągają słuchaczy na ziemię w temacie rychłej paruzji. Pozbawiają też złudzeń, że przynależność do grona najbliższych współpracowników wystarczy, by po powrocie Syna Bożego otrzymać nagrodę. Otrzymali bowiem dar wiary, który mają pomnażać: w sobie, w uczniach, i to w obfitości. Nie będą wówczas „robić dobrej miny do złej gry”.