6
maja
poniedziałek
Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 15,1-8
Psalm responsoryjny:
Ps 19
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6b i 9c
Ewangelia:
J 14,6-14

Patroni:

Liturgia na dzień 2024-05-06:

Pierwsze czytanie

1 Kor 15,1-8
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie.

Psalm responsoryjny

Ps 19
Ps 19 (18), 2-3. 4-5 (R.: 5a)

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.
lub Alleluja.

Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi, *
noc nocy przekazuje wiadomość.

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.
lub Alleluja.

Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
których by dźwięku nie usłyszano;
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
ich słowa aż po krańce ziemi.

Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.
lub Alleluja.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6b i 9c

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ja jestem drogą, prawdą i życiem;
Filipie, kto Mnie widzi, widzi i Ojca.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

J 14,6-14
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Tomasza:

«Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wciąż Go nie poznałem

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Wciąż Go nie poznałem  

Każdy doświadczony nauczyciel zna to uczucie. Całą lekcję tłumaczy jakiś problem, wyjaśnia, daje przykłady, pyta uczniów, upewnia się czy zrozumieli. Oni kiwają głowami, zapewniają, że tak i nawet poprawnie odpowiadają. A na koniec jeden z nich zadaje pytanie z którego wynika, że nie zrozumiał nic. Można się załamać, ale Pan Jezus nigdy się nie załamuje, nawet gdy jeden z Jego uczniów Go zdradzi, a inny wyprze się przyjaźni z Nim. W Jego słowach skierowanych do Filipa czuć lekki wyrzut, ale głupie pytanie może być okazją do mądrej odpowiedzi. A poza tym pytanie Filipa nie było głupie, przeciwnie, to najważniejsze pytanie każdego człowieka: Gdzie jest i kim jest Bóg? Problem polega na tym, że Filip od trzech lat codziennie słyszał i widział na nie odpowiedź, ale jej nie złapał. 

Pan Jezus z pewnością darzył Filipa dużą sympatią. Wszyscy go lubili, nawet marudny Bartłomiej. Gdy poganie chcieli porozmawiać z Jezusem, najpierw idą do Filipa, bo był człowiekiem otwartym i chętnym do pomocy. Brakowało mu jednak umiejętności głębszego spojrzenia na rzeczywistość, zatrzymania się i zastanowienia nad tym, co słyszy od swego Mistrza i Przyjaciela. 

Tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Czego do tej pory nie zauważył Filip? Tego, co najważniejsze, że Jezus Chrystus jest Bogiem, który stał się człowiekiem. I że miłość, którą go obdarzył, jest czymś o wiele większym niż ludzka przyjaźń. Jest Miłością samego Boga. 

Jezus Chrystus, wieczny Bóg, który stał się człowiekiem, jest z nami w ludzkiej naturze od 2000 lat. Pozwala nam poznać siebie w sposób wcześniej niewyobrażalny. A my cały czas pytamy: Gdzie jest Bóg? Czasami pytanie rodzi się ze zrozumiałego protestu wobec zła. Często jednak jest wynikiem niewiedzy, wynikającej z braku wiary. 

I do mnie Pan Jezus może nieraz powiedzieć: „Tak długo jestem z tobą, a jeszcze Mnie nie poznałeś?” I nie chodzi o to, że nie obejmuję rozumem tajemnicy Boga, który stał się człowiekiem. Ona przekracza mój rozum i całego życia nie wystarczy, aby ją pojąć. Ale żeby kogoś poznać, nie muszę wiedzieć o nim wszystkiego, a jedynie to, co najważniejsze. A przede wszystkim – poznać osobę oznacza nawiązać z nią relację. Nie mogę powiedzieć, że znam np. Napoleona, choć sporo o nim wiem. Nie mieliśmy z oczywistych powodów żadnej relacji osobistej i pewnie nie chciałbym jej mieć. Mogę zaś nie znać daty urodzenia przyjaciela, ale z mogę powiedzieć, że go znam.

O Panu Jezusie mogę sporo wiedzieć, ale jeśli nie traktuję Go jako kogoś bliskiego, nie poznałem Go. Tak często wielu katolików wyznaje prawdę o Nim jedynie formalnie, jako jakąś teorię, całkiem prawdopodobną, ale która nie wpływa na ich życie. Niestety, coraz więcej z nas nie ma nawet takiej wiedzy i widzi Jezusa Chrystusa jako założyciela religii, wybitnego człowieka, godnego naśladowania, ale niewiele więcej. A przecież dopiero gdy zobaczę w Chrystusie Boga, który dzieli ze mną ludzką naturę, ale kocha mnie boską Miłością, mogę próbować Go poznać. Aby to się stało muszę wyciągnąć najprostszy wniosek z tej w gruncie rzeczy nieskomplikowanej, choć olśniewającej, teorii. Miłość tego, który mnie stworzył i chce dać mi szczęście wieczne, nie może pozostać bez odpowiedzi. Dopiero wtedy zaczynam Go poznawać.

Różne mogą być przeszkody, aby poznać Chrystusa. Być może mam problem podobny do Filipa, a więc patrzę na świat powierzchownie, nie zastanawiając się nad tym czym tak naprawdę jest i kim jest jego Stwórca. Przyda się wówczas więc modlitwy, więcej ciszy, więcej głębokich lektur, a jeszcze lepiej rozmów z osobą lepiej znająca Jezusa Chrystusa. Równocześnie, będę pamiętał, że mimo swoich ograniczeń, Filip był autentycznym przyjacielem Jezusa i dał się Mu poprowadzić ku Ojcu.