28
czerwca
piątek
Wspomnienie św. Ireneusza, biskupa i męczennika
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 25, 1 - 12
Psalm responsoryjny:
Ps 137 (136), 1-2. 3. 4-5. 6 (R.: por. 6b)
Werset przed Ewangelią:
Mt 8, 17
Ewangelia:
Mt 8, 1 - 4

Patroni:

Liturgia na dzień 2024-06-28:

Pierwsze czytanie

2 Krl 25, 1 - 12
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

W dziewiątym roku panowania Sedecjasza, dziesiątego miesiąca i dziesiątego dnia miesiąca wyruszył król babiloński, Nabuchodonozor, z całym swym wojskiem przeciw Jerozolimie, oblegał ją, budując dokoła niej wały oblężnicze. Miasto było oblężone aż do jedenastego roku panowania króla Sedecjasza. W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia miesiąca, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludności kraju, uczyniono wyłom w murze miasta.

Wszyscy wojownicy uciekli z miasta nocą przez bramę między podwójnym murem powyżej ogrodów królewskich. Chaldejczycy zaś znajdowali się dokoła miasta. Wyszli więc drogą prowadzącą ku Arabie. Lecz wojsko chaldejskie ścigało króla i dopędziło go na stepie Jerycha, całe zaś jego wojsko opuściło go i poszło w rozsypkę. Schwytali więc króla i zaprowadzili go do króla babilońskiego, do Ribla, i wydali na niego wyrok. Synów Sedecjasza zabito na jego oczach, a król babiloński kazał wyłupić oczy Sedecjaszowi i zakuć go w podwójne kajdany z brązu. Potem uprowadził go do Babilonu.

W piątym zaś miesiącu, siódmego dnia miesiąca – był to dziewiętnasty rok panowania króla babilońskiego, Nabuchodonozora – wkroczył do Jerozolimy Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, sługa króla babilońskiego. Spalił świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy – wszystkie wielkie domy spalił. Całe zaś wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży przybocznej, zburzyło mur dokoła Jerozolimy. Resztę zaś ludności, która pozostała w mieście, i zbiegów, którzy przeszli do króla babilońskiego, oraz pozostały tłum Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, uprowadził na wygnanie. Lecz spośród ubogiej ludności kraju dowódca straży przybocznej pozostawił niektórych do uprawy winnic i roli.

Psalm responsoryjny

Ps 137 (136), 1-2. 3. 4-5. 6 (R.: por. 6b)
Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy, *
płacząc na wspomnienie Syjonu.
Na topolach tamtej krainy *
zawiesiliśmy nasze harfy.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Bo ci, którzy nas uprowadzili, *
żądali od nas pieśni.
Nasi gnębiciele żądali pieśni radosnej: *
«Zaśpiewajcie nam którąś z pieśni syjońskich!»

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską *
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, *
niech uschnie moja prawica.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Niech mi język przyschnie do gardła, *
jeśli nie będę o tobie pamiętał,
jeśli nie wyniosę Jeruzalem *
ponad wszelką swoją radość.

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 8, 17
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 8, 1 - 4
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony! » I natychmiast został oczyszczony z trądu.

Jezus powiedział do niego: «Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kościele święty, nie zapomnę ciebie

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Kościele święty, nie zapomnę ciebie  

W liturgii słowa jesteśmy świadkami tragicznych dla narodu izraelskiego wydarzeń. Jest lato roku 586 przed Chrystusem. Już sześć miesięcy trwa oblężenie Jerozolimy przez babilońskie wojska Nabuchodonozora II. W mieście panuje głód. Następuje kulminacja dramatu: z miasta uciekają wojownicy, wojsko nieprzyjaciela wchodzi do stolicy, król judzki uprowadzony i w niewoli skrajnie poniżony, synowie królewscy zamordowani, prawie wszyscy mieszkańcy przesiedleni do Babilonu, spalone wszystkie wielkie domy, pałac królewski i największa świętość: świątynia. Była dla Izraelitów miejscem kultu przez prawie 400 lat. Właśnie zawalił się świat, w który Izraelici przez wiele wieków byli wkorzenieni.

W ramach psalmu responsoryjnego śpiewamy w liturgii jedną z najbardziej przejmujących pieśni izraelskich, Psalm 137, będący wielką lamentacją wykonywaną przez wygnańców gdzieś w dolnym biegu Tygrysa i Eufratu: „Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy, / płacząc na wspomnienie Syjonu. / Na topolach tamtej krainy / zawiesiliśmy nasze harfy. / Bo ci, którzy nas uprowadzili, / żądali od nas pieśni. / Nasi gnębiciele żądali pieśni radosnej: / «Zaśpiewajcie nam którąś z pieśni syjońskich!»”. Ze słów przebijają smutek i tęsknota. Dalsza część lamentacji brzmi następująco: „Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, / niech uschnie moja prawica. / Niech mi język przyschnie do gardła, / jeśli nie będę o tobie pamiętał, / jeśli nie wyniosę Jeruzalem / ponad wszelką swoją radość”. Z tych słów przebija jedna zasadnicza myśl: pamięć. Uprowadzeni zrozumieli, że ich zadaniem w niewoli jest pielęgnowanie pamięci o własnej historii. Bo pamięć buduje tożsamość. 

Zaskakujący jest liturgiczny refren tego psalmu: „Kościele święty, nie zapomnę ciebie”. Nie pochodzi on literalnie z tekstu Psalmu 137. Jego treść wypływa z wielkiej historii zbawienia, w której losy Izraela, a szczególnie Jerozolimy, są zapowiedzią Kościoła i jego dziejów.

Kościół istnieje 2000 lat, ma wielką historię, którą można dzielić na różne etapy i epoki. Chyba wszyscy głębiej patrzący na rzeczywistość widzą, że następują wielkie zmiany w zarówno w świecie, jak i w samym Kościele. Zmiany w Kościele są różnie interpretowane: jedni mówią, że następuje naturalny proces ewolucji Kościoła, która przecież postępowała przez całą historię Kościoła. Inni mówią, że zmiany są tak radykalne, iż rodzi się wątpliwość, czy tożsamość Kościoła jest zachowywana. Ci drudzy zaczynają się czuć, jakby znaleźli się na wygnaniu, na obcej ziemi Mówią, że to nie jest już ich Kościół, który znają sprzed lat. Ci pierwsi przekonują, że to tylko sentymenty i zbytnie przywiązanie do tradycyjnych rozwiązań, że to tęsknota za bezpieczną twierdzą wygodnych przyzwyczajeń.

Dzisiejszy psalm responsoryjny jest wielkim upomnieniem się o tych drugich w Kościele, o to, że pośród swoich smutków i tęsknot są oni cząstką Kościoła. Słowo Boże właśnie im przynosi wiele światła. Wydobądźmy parę myśli. Doświadczenie tęsknoty i wygnania nie jest czymś nowym w historii zbawienia i dlatego nie należy go absolutyzować. Trzeba przyjąć je z pokorą. Niewola babilońska trwała zaledwie 50 lat. W Jerozolimie po pół wieku rozpoczęła się budowa nowej świątyni, która potem istniała dłużej niż ta pierwsza: ponad 500 lat. Czasem wydaje się, że przeżywane aktualnie doświadczania są faktycznym końcem świata, w którym się żyło. A przecież mogą to być przejściowe etapy.

Wygnańcy znad Babilonu uczą, że bardzo ważna jest pamięć. A z pamięcią jest dziś rzeczywiście problem. Współczesny człowiek, także ten w Kościele, zdaje się żyć jedynie chwilą obecną. Współczesne media i świat internetu przyśpieszają tę tendencję. Dziś mówi się o obecnym w społeczeństwie zjawisku cancel culture, którego elementem jest odcinanie się od przeszłości, od korzeni, od autorytetów z historii. Tym bardziej rodzi się wezwanie do pielęgnowania pamięci, nawet jeśli niektórzy będą to nazywać hodowaniem sentymentów. W przepowiadaniu Kościoła oraz uprawianiu teologii niezmienne pozostaje odczytywanie wyzwań płynących ze zmieniającego się świata w świetle pogłębionego rozumienia Pisma świętego oraz 2000 lat trwającej Tradycji. „Kościele święty, nie zapomnę ciebie” – pamięć buduje tożsamość. Dla tych, którzy czują się na wygnaniu, Psalm 137 oraz jego przejmujący refren niosą otuchę, a dalsze losy tamtego Izraela (odbudowa świątyni po zaledwie 50 latach) umacniają nadzieję.