17
lipca
środa
XV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Iz 10, 5-7. 13-16
Psalm responsoryjny:
Ps 94 (93), 5-6. 7-8. 9-10. 14-15 (R.: por. 14a)
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Mt 11, 25-27

Patroni:

  • Męczennicy Scylitańscy,
  • św. Jacek (Hiacyntus),
  • św. Justa i Rufina,
  • św. Marcelina,
  • św. Aleksy,
  • św. Teodozjusz,
  • św. Ennodius,
  • św. Fredegandus,
  • św. Kenelmus,
  • św. Leon IV,
  • św. Kolman,
  • św. Andrzej,
  • św. Andrzej (Świerad) i Benedykt,
  • św. Jadwiga Węgierska (Królowa Polski),
  • bł. Teresa od św. Augustyna {Maria Magdalena Claudina} Lidoine i 15 towarz.,
  • bł. Paweł Piotr Gojdič

Liturgia na dzień 2024-07-17:

Pierwsze czytanie

Iz 10, 5-7. 13-16
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Biada Asyrii, rózdze mego gniewu i biczowi mocy mej zapalczywości! Posyłam ją przeciw narodowi bezbożnemu, przykazuję jej, aby lud, na który się zawziąłem, ograbiła i złupiła doszczętnie, by rzuciła go na zdeptanie, jak błoto na ulicach. Lecz ona nie tak będzie mniemała i serce jej nie tak będzie rozumiało, bo w jej umyśle plan zniszczenia i wycięcia w pień narodów bez liku».

Powiedział bowiem: «Działałem siłą mej ręki i własnym sprytem, bo jestem rozumny. Przesunąłem granice narodów i rozgrabiłem ich skarby, a mieszkańców powaliłem, jak mocarz. Ręka moja odkryła jakby gniazdo bogactwa narodów. A jak zbierają porzucone jajka, tak ja zagarnąłem całą ziemię; i nie było nikogo, kto by zatrzepotał skrzydłem, nikt nie otworzył dzioba, nikt nie pisnął».

Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi, i jak gdyby pręt chciał podnosić tego, który nie jest z drewna.

Przeto Pan, Bóg Zastępów, ześle wycieńczenie na jego tuszę. Mimo świetnego wyglądu trawić go będzie gorączka, jakby zapłonął ogień.

Psalm responsoryjny

Ps 94 (93), 5-6. 7-8. 9-10. 14-15 (R.: por. 14a)
Pan nie odrzuca ludu wybranego

Depczą Twój lud, Panie, *
uciskają Twoje dziedzictwo,
mordują wdowę i przybysza, *
zabijają sieroty.

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Mówią: «Pan tego nie widzi, *
nie dostrzega tego Bóg Jakuba».
Pomnijcie na to, głupcy w narodzie, *
kiedy zmądrzejecie bezrozumni?

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho, *
Ten, który stworzył oko, nie zobaczy?
Czy Ten, co napomina ludy, nie będzie ich karał? *
Ten, który ludzi uczy mądrości?

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

Pan nie odrzuca ludu wybranego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 11, 25-27
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Zsiąść z wysokiego konia swojego intelektu, aby spotkać żywego Boga!

Maciej Górnicki Maciej Górnicki

Zsiąść z wysokiego konia swojego intelektu, aby spotkać żywego Boga!   unsplash.com

Dzisiejsze pierwsze czytanie, z księgi proroka Izajasza, mówi o starożytnej historii Asyrii, która na pierwszy rzut oka może wydawać się współczesnemu czytelnikowi bardzo odległa. A jednak wskazuje na ważną prawdę, a mianowicie, jak powinniśmy rozumieć to, co nazywamy „dopustem” Bożym. Bóg nigdy nie zsyła na nikogo zła w żadnej postaci. Nie wolno mówić, że wojna, głód, krzywda czy choroba pochodzą od Boga. Bóg jednak może posłużyć się każdym trudnym doświadczeniem, także obiektywnie złym, aby wyprowadzić z niego dobro. Gdy dopuszcza zło, spadające na nas, ma ono charakter wychowawczy, stymulujący nas do większego zaangażowania, oczyszczającego nasze motywacje, wytrącający nas z poczucia samozadowolenia. Tak właśnie Bóg posłużył się Asyrią jako „rózgą swego gniewu”. Rodzic karcący dziecko rózgą (choć dziś jest ona bardzo nie w modzie!) nie pragnie go skrzywdzić, ale napomnieć, skłonić do zmiany zachowania. Nad problemem zła istniejącego w świecie i dotykającego ludzi niewinnych przez długie lata medytowała angielska mistyczka, Juliana z Norwich. Otrzymała zapewnienie od Boga, że choć teraz trudno jest jej pojąć „tajemnicę zła”, ostatecznie – gdy stanie przed obliczem Boga w wieczności, zobaczy, że wszystko, co zdarzyło się w naszym życiu, służyło naszemu dobru. Bóg nie byłby Bogiem, gdyby ze zła istniejącego w świecie nie potrafił wyprowadzić jeszcze większego dobra.

„W mojej głupocie wcześniej często zastanawiałem się, dlaczego, dzięki wielkiej przewidującej mądrości Boga początek grzechu nie został powstrzymany; bo wtedy, jak sądziłam, wszystko powinno być dobrze. Lecz Jezus, który w tym widzeniu powiedział mi wszystko, czego potrzebowałam, odpowiedział mi: «Było konieczne, aby grzech się zdarzył; ale wszystko będzie dobrze, i rzecz każdego rodzaju [ostatecznie] będzie dobra»”.

Można łatwo znaleźć powiązanie tej myśli z dzisiejszym fragmentem Ewangelii. Jezus mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.” Takim „prostaczkiem” była właśnie Juliana z Norwich, która już na wstępie swoich „Objawień” określa się mianem „prostego niewykształconego stworzenia” [These revelations were shewed to a simple creature that cowde no letter – tak w oryginale średnioangielskim]. Podobnie nasza św. Faustyna Kowalska – nie była wykształconym teologiem, a jednak to jej właśnie Chrystus objawił tajemnice Miłosierdzia Bożego. Jest to dla nas ważna nauka: nie wzniosłe intelektualne rozważania prowadzą do prawdziwego poznania Boga, ale otwarcie swojego serca na działanie Jego łaski. Możemy tworzyć piękne teorie teologiczne, a jednak jest to tylko wiedza teoretyczna, która jest co najwyżej pewną pomocą (a czasem staje się wręcz przeszkodą) w zbliżeniu się do żywego Boga. Wiara nie jest teoretyzowaniem na temat Boga, ale wejściem w relację z Bogiem. Wymaga to pokornego przyznania, że niezależnie od wykształcenia, w obliczu Boga zawsze jesteśmy „prostaczkami” i nigdy nie pojmiemy Jego tajemnic, chyba że On sam zechce nam je objawić. Jeśli w swojej wierze doświadczasz problemów, jeśli trudno ci uwierzyć Bogu i zawierzyć Mu swoje życie – może potrzebujesz zsiąść z wysokiego konia swojego intelektu, nie próbować wjechać nim na stromą górę, na której czeka na ciebie żywy Bóg, ale podjąć trud wędrówki na piechotę?