14
września
sobota
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Lb 21, 4b-9
Psalm responsoryjny:
Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38 (R.: por. 7b)
Drugie czytanie:
Flp 2, 6-11
Ewangelia:
J 3, 13-17

Patroni:

  • św. Korneliusz Pp,
  • św. Maternus,
  • św. Piotr,
  • św. Albert,
  • św. Notburga,
  • bł. Klaudiusz Laplace

Liturgia na dzień 2024-09-14:

Pierwsze czytanie

Lb 21, 4b-9
Czytanie z Księgi Liczb

W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».

Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: «Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże». I wstawił się Mojżesz za ludem.

Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

[Gdy to święto wypada poza niedzielą, przed Ewangelią wybiera się tylko jedno z podanych czytań]

Psalm responsoryjny

Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38 (R.: por. 7b)
Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Słuchaj, mój ludu, nauki mojej, *
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
Do przypowieści otworzę me usta, *
wyjawię tajemnice zamierzchłego czasu.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali, *
nawróceni garnęli się do Boga.
Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką, *
że Bóg Najwyższy ich Zbawicielem.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Lecz oszukiwali Go swymi ustami *
i kłamali Mu swoim językiem.
Ich serce nie było Mu wierne, *
w przymierzu z Nim nie byli stali.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

On jednak będąc miłosierny *
odpuszczał im winę, a nie zatracał,
gniew swój często powściągał *
i powstrzymywał swoje wzburzenie.

Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Drugie czytanie

Flp 2, 6-11
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian

Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym co zewnętrzne uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Uwielbiamy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie,
bo przez Krzyż twój święty, świat odkupiłeś.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 3, 13-17
Słowa Ewangelii wg św. Jana

Jezus powiedział do Nikodema:

«Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Podwyższenie krzyża w ludzkim cierpieniu, w nauce i kulturze oraz... w górach

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Podwyższenie krzyża w ludzkim cierpieniu, w nauce i kulturze oraz... w górach   D. Sitko

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego jest szczególnym czasem oddania czci Jezusowi ukrzyżowanemu. Dzień ten przypomina o obowiązku stałego szacunku wobec krzyża jako znaku zbawienia. Opowiem o trzech miejscach, w których krzyż został specyficznie uczczony, trochę odchodząc wyjątkowo od klasycznego komentarza do czytań. 

Pierwszym z tych trzech miejsc jest wspólnota Apostolstwa Chorych. Została założona prawie 100 lat temu w Holandii przez ks. W.J. Willenborga, proboszcza nadmorskiej parafii Bloemendaal. Cztery lata później przez Francję wspólnota ta dotarła do Polski. Obecnie liczy w naszej Ojczyźnie kilka tysięcy członków. Przynależą do niej osoby dotknięte chorobą, które świadomie i dobrowolnie postanowiły w swoim trudnym i bolesnym doświadczeniu zaakceptować fakt cierpienia z poddaniem się woli Bożej, złączyć się w cierpieniu z umęczonym Jezusem i wraz z Nim ofiarować swój ból za zbawienie świata i w wielu innych intencjach Kościoła.

W swoich decyzjach osoby te w żaden sposób nie przyjmują postawy cierpiętnictwa, ani nie deprecjonują medycyny. W którymś momencie choroby postanowiły wkroczyć wprost na drogę Jezusa niosącego krzyż, odkrywając, że ich cierpienia mogą stać się cząstką dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa. Decyzja taka była nieraz poprzedzona duchową walką w obliczu niezrozumiałości i mroczności samego cierpienia. Rozpoznanie zbawczego sensu cierpienia stało się prawdziwym podwyższeniem krzyża Chrystusa w ich życiu oraz w życiu ich otoczenia.

Przez kilka ostatnich lat w ramach mojej pracy w Wydziale Teologicznym w Katowicach prowadziłem badania naukowe nad fenomenem Apostolstwa Chorych. Zgłębiałem źródła polskie, francuskie, a przede wszystkim holenderskie. Odkryłem duchowe i teologiczne bogactwo listów do chorych, które pozostawił po sobie niderlandzki założyciel Apostolstwa Chorych. Owocem tych naukowych poszukiwań stała się książka pt. „Apostolstwo chorych. 100-letnie doświadczenie duchowe – podstawy teologiczne – perspektywy pastoralne”.

Chciałem, by także poprzez tę książkę, przez jej treść i jej formę, krzyż Chrystusa został wywyższony. Dlatego na pierwszej stronie okładki znalazł się krzyż prześwietlony światłem słońca. Sam krzyż na grafice okładki jest ciemny, jak mroczne jest cierpienie samo w sobie. Jednak został przeniknięty światłem słońca, które jest symbolem Chrystusa, przynoszącego nadzieję i radość. Krzyż prześwietlony światłem naszego Pana to właściwie istota duchowej misji Apostolstwa Chorych. To, że w sposób graficzny krzyż został wywyższony na okładce naukowej książki o Apostolstwie Chorych, jest dyskretnym znakiem wagi obecności krzyża w nauce i kulturze.   

Kiedy powstała myśl, jak ma wyglądać okładka książki, zrodziło się pytanie o sposób stworzenia grafiki. Z pomocą przyszedł dyrektor ośrodka dla osób niepełnosprawnych, gdzie od ponad 20 lat pełnię posługę kapelana. Przekazał ideę grafiki okładki warsztatom terapii zajęciowej, działającym w ramach naszej placówki. Nasi podopieczni wraz instruktorem wykonali krzyż.

W tym, że osoby z niepełnosprawnością przygotowały krzyż, jest także wiele symboliki. Zaś sam dyrektor wywiózł krzyż w nasze góry, w Beskid Śląski, zaniósł go na jeden ze szczytów – Ochodzitą, by tam przy zachodzie słońca wykonać zdjęcia potrzebne do grafiki. Wiele w tych działaniach było trudu i zaangażowania, a dyrektor niosący na szczyt góry krzyż to fakt, któremu także można nadać znaczenie symboliczne.

Reszty prac nad okładką dopełnił grafik z wydawnictwa. Samo postawienie krzyża na szczycie góry to ważna forma jego podwyższenia. Owszem, krzyż przygotowany przez naszych podopiecznych nie pozostał w tamtym miejscu. Powrócił do ośrodka i został zawieszony w zakrystii kaplicy. Jednak przychodzą na myśl szczyty gór, na których krzyże stoją na stałe: Giewont, Tarnica, Babia Góra, Pilsko i wiele innych. Tam krzyż jest wysoko podwyższony.

Ważne jest, aby krzyż Chrystusa był wywyższany w życiu chrześcijan, nie tylko ludzi chorych, we współczesnej nauce i kulturze oraz w wielu pięknych i ważnych miejscach naszej Ojczyzny, nie tylko w górach.