17
marca
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Patryka, biskupa
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Dn 9, 4b-10
Psalm responsoryjny:
Ps 79
Werset przed Ewangelią:
J 6, 63c. 68c
Ewangelia:
Łk 6, 36-38

Patroni:

Liturgia na dzień 2025-03-17:

Pierwsze czytanie

Dn 9, 4b-10

Czytanie z Księgi proroka Daniela

O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań.

Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całej ludności kraju.

U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali.

Panie! Wstyd na naszych twarzach, naszych królów, naszych przywódców i naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

Psalm responsoryjny

Ps 79
Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13 (R.: por. Ps 103 [102], 10a)
Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Czy wiecznie będziesz się gniewał? *
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie, *
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco, *
dla chwały Twojego imienia;
wyzwól nas i odpuść nam grzechy *
przez wzgląd na swoje imię.

Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie *
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody, †
będziemy wielbić Ciebie na wieki *
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 6, 63c. 68c

Chwała Tobie, Królu wieków

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Łk 6, 36-38
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nawrócenie jako znak przychylności

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Nawrócenie jako znak przychylności   pixabay.com

Nawoływanie do nawrócenia nigdy w historii katolicyzmu nie było traktowane jako coś upokarzającego. Przeciwnie, otwarcie przed każdym możliwości odkrycia prawdziwego Boga albo powrotu do Niego z dystansu zwątpienia – czyli duchowa i moralna metanoia – należały do znaków przychylności Kościoła wobec ludzi. To z tego powodu chrześcijanie pierwszych wieków – mimo słabych statystyk i dużej liczby męczenników, a więc poważnych strat liczbowych oraz jakościowych we wspólnocie – decydują się na warunki tak zwanego katechumenatu, czyli czasu próby, formacji i przemiany kandydatów jeszcze przed przyjęciem Chrztu Świętego. Zupełnie niejasne są lata przemilczania w Kościele katechezy o nawróceniu, którą wypierają smutne, bo kompromitująco tanie umizgi kaznodziejów, katechetów, a nawet hierarchów. To nieautentyczny, religijny populizm, a nie szczera miłość bliźniego. Dziwić się potem, że owładnięci antychrześcijańską fobią politycy wnoszą do parlamentu karykaturalny projekt ustawy o zakazie spowiedzi dla dzieci? Kto kocha człowieka, ten od początku do końca wierzy w jego potencjał. Założenie pierwszej lub ponownej szansy nawrócenia jest niczym innym, jak docenieniem osoby ludzkiej oraz jej wewnętrznych możliwości. Skrajnie lewicujący duchowni z teologii wyzwolenia pokrzykiwali często w stronę misjonarzy: hej, tylko nie chodźcie do dzielnic biedy, by mówić ubogim o grzechu! Ludzie żyją tam w nędzy i nie są w stanie pojąć waszych moralnych teorii. Jak możecie twierdzić, że stoicie po stronie ubogich z faveli – odpowiadali misjonarze – kiedy w gruncie rzeczy uważacie ich za mało bystrą ciemnotę, za motłoch niezdolny ani do myślenia, ani do przemiany. Zamknąć przed człowiekiem perspektywę metanoi, to najzwyczajniej w świecie zlekceważyć go.

Za jedną z przykładowych misji zakończonych wielkim, podręcznikowym wręcz sukcesem, uważa się ewangelizację Celtów jaką w piątym wieku przeprowadził święty Patryk, biskup i patron Irlandii. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że ten zuchwały misjonarz o zaiste hollywoodzkiej biografii, docierając stopniowo do poszczególnych plemion i rodów na Zielonej Wyspie, najpierw ich kacyków oraz szamanów hojnie obsypywał podarunkami, prezentami, rzeczami niezbędnymi do codziennego użytku, a po zyskaniu ich przychylności, zabierał się do dzieła nawrócenia. Jakiś idealista oburzy się twierdząc, że to taktyka nie misja, bo brak tu czystej intencji. Niezupełnie, przecież cel został zachowany w całkowitym porządku. Sam Jezus mówi o zdobywaniu przyjaciół niegodziwą mamoną, ponieważ nawrócenie choćby jednej duszy droższe jest od wszystkich pieniędzy. Poza tym Patryk to równocześnie misjonarz i wytrawny pedagog, więc zdaje sobie sprawę, że ubogi duchowo człowiek musi zyskać na czasie, by rozpocząć drogę wiary. Patron Irlandii ocieplał uczucia Celtów ale w samej istocie misjonarskiego działania był bardzo wymagający. To on w dużej mierze rozpowszechnił w Kościele tak zwaną uszną formę sakramentu spowiedzi. Patryk miał świadomość, że konfesjonał, w którym ginie całą okropność grzechu, przypomina życzliwie otwarte drzwi, przez które pada delikatne światło na drogę w ciemności. Zobaczy je zmęczony pielgrzym z daleka, wejdzie do wnętrza domu i odpocznie.

Jezus deklaruje, że przez swój Kościół pragnie okazywać wszystkim ludziom hojność i przychylność aż ponownie powróci (por. Łk 6, 38). Przy czym nie przewiduje się populizmu w katolicyzmie. Za autentyczny wyraz przychylności uznaje się przyjęte do duszy proroctwo o nawróceniu. Wyjaśnia to następnie prorok Daniel, który w dziewiątym rozdziale swej księgi wznosi modlitwę, zainspirowany postacią oraz zapiskami wielkiego Jeremiasza. Daniel rozumie teraz, że upadek Jerozolimy – dla pewności powtórzy te słowa dwukrotnie –  to wynik niesłuchania proroka (por. Dn 9, 6;10). Oczywiście, głos profety jest zawsze niewygodny, ale też zawsze zwraca uwagę na coś wyżej. Czy Kościół ma dziś szansę wrócić do profetycznej roli na pustyni doczesności?

Klęknięcie do konfesjonału i nawrócenie się podczas spowiedzi to żadne upokorzenie. Przeciwnie, w ten sposób miłosierny Bóg potwierdza Twój moralny potencjał.