30
sierpnia
sobota
XXI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
1 Tes 4, 9-11
Psalm responsoryjny:
Ps 98
Werset przed Ewangelią:
J 13, 34
Ewangelia:
Mt 25, 14-30

Patroni:

  • św. Feliks i Adauctus,
  • Męczennicy z Kolonii Suffetulana,
  • św. Pammachius,
  • św. Agilus,
  • św. Fiacrius,
  • św. Bononius,
  • św. Piotr,
  • bł. Ryszard Leigh, Edward Shelley, Ryszard Martin, Jan Roche i Ryszard Lloyd ,
  • św. Małgorzata Ward,
  • bł. Jan Iuvenalis Ancina,
  • bł. Maria Rafols,
  • bł. Dydak Ventaja Milán i Emmanuel Medina Olmos,
  • bł. Joachim {Józef} Ferrer Adell,
  • bł. Wincenty Cabanes Badenas,
  • bł. Alfred Ildefons Schuster,
  • bł. Stefan Nehmé,
  • bł. Eustachy van Lieshout

Liturgia na dzień 2025-08-30:

Pierwsze czytanie

1 Tes 4, 9-11
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Nie jest rzeczą konieczną, abyśmy wam pisali o miłości braterskiej, albowiem Bóg was samych naucza, byście się wzajemnie miłowali. Czynicie to przecież w stosunku do wszystkich braci w całej Macedonii.

Zachęcam was jedynie, bracia, abyście coraz bardziej się doskonalili i starali zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować swoimi rękami, jak to wam przykazaliśmy.

Psalm responsoryjny

Ps 98
Ps 98 (97), 1. 7-8. 9 (R.: por. 9)

Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.

Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje, *
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie, *
góry niech razem wołają z radości.

Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.

W obliczu Pana, który nadchodzi, *
bo przychodzi osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie *
i ludy według słuszności.

Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 13, 34
Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 25, 14-30
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Róbmy swoje

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Róbmy swoje   Pexels

W czytaniu z Pierwszego Listu do Tesaloniczan pojawiają się dwie zachęty, które można by uznać wręcz za lapidarne. Pierwsza z nich nie jest nawet zachętą, lecz stwierdzeniem faktu: „Nie jest rzeczą konieczną, abyśmy wam pisali o miłości braterskiej, albowiem Bóg was samych naucza, byście się wzajemnie miłowali. Czynicie to przecież w stosunku do wszystkich braci w całej Macedonii”. Miłość braterska to miłość we wspólnocie chrześcijańskiej, to miłość w gminie chrześcijańskiej. Dziś powiemy: to miłość we wspólnocie parafialnej, ale także miłość w rodzinie chrześcijańskiej. Ją należy pogłębiać, rozwijać. Taka miłość jest zabezpieczeniem przed nadużyciami seksualnymi, przed czym przestrzegał Paweł we wcześniejszych wersetach, nie przywołanych w dzisiejszym czytaniu: „wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie”. Dobre przeżywanie wspólnoty małżeńsko-rodzinnej zabezpiecza przed zdradą lub innymi grzechami przeciw czystości. Podobnie głębokie zaangażowanie w życie wspólnoty parafialnej strzeże duszpasterza-celibatariusza przed różnymi pokusami, także tymi dotyczącymi sfery seksualnej.

Druga zachęta dotyczy pracy: „zachęcam was jedynie, bracia, abyście coraz bardziej się doskonalili i starali zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować swoimi rękami, jak to wam przykazaliśmy”. Róbmy swoje – można streścić słowa Apostoła. W tle tych słów znajdował się poważny problem duchowy, jaki przeżywała wspólnota w Tesalonikach. Tak intensywnie oczekiwali powtórnego przyjścia Chrystusa, że wielu uznało, iż nie warto podejmować pracy i obowiązków. Duchowa gorączka opanowała wielu chrześcijan. Dlatego Paweł mobilizuje, by „zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować swoimi rękami”. Dziś niektóre wspólnoty kościelne także generują wiele emocji. I dlatego słowa Pawła stanowią dobre schłodzenie emocjonalnych uniesień religijnych. Jednak główny problem jest gdzie indziej. Współcześnie wielu chrześcijan nie oczekuje w ogóle powtórnego przyjścia Pana. Sprowadza swoje życia do doczesności. Wielu swoją pracę traktuje nie jako środek do budowania i umacniania rodziny, ale jako narzędzie do pozyskiwania środków finansowych potrzebnych do przeżywania nowych doznań i przyjemności. Praca jako realizacja materializmu praktycznego jest dziś poważnym zagrożeniem duchowym.

Łącząc te dwa zalecenia, można powiedzieć, że Paweł zachęca nas, byśmy rzetelnie wypełniali nasze obowiązki i w ten sposób umacniali miłość braterską. W chrześcijaństwie sensem życia nie są ani rozdygotane emocje religijne, ani pozyskiwanie nowych doznań. Sensem życia nie jest nawet sama praca, która przecież zawsze pozostaje środkiem: do otrzymania siebie i rodziny, a także do rozwoju własnej osobowości, o czym opowiada ewangeliczna przypowieść o pomnażaniu talentów. Sensem naszego życia jest miłość: miłość braterska i miłość Boga. Zaś ostatecznym celem: spotkanie z Jezusem podczas Jego powtórnego przyjścia lub w chwili naszej śmierci. Ani bowiem świat nie jest wieczny, ani nasze życie tu na ziemi nie jest wieczne. Wieczna jest miłość, bo Bóg jest miłością. Więc rzetelnie i uczciwie pracując, inwestujmy w miłość.