To Europa, a nie USA płacą za wojnę w Ukrainie i dlatego mamy prawo głosu w sprawie ustaleń na ten temat – powiedział w piątek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w wywiadzie dla agencji Bloomberga w Monachium. Minister mówił też o konieczności większej integracji w UE.
„Stany Zjednoczone nie płacą już za dostawy na Ukrainę. My, Europejczycy, płacimy. To daje nam prawo głosu w sprawie ustaleń i rezultatów” – oświadczył Sikorski.
Zaznaczył, że o ile Europa wspiera Ukrainę zarówno finansowo, jak i militarnie, to USA zarabiają na wojnie, sprzedając broń Ukrainie za pośrednictwem państw europejskich.
„To trochę dziwne, że płacimy za wojnę, a mimo to nie zawsze mamy pełne informacje na temat rozmów pokojowych. Więc ze swojej Stany Zjednoczone mogłyby trochę przekalibrować swoje podejście” – dodał.
Wicepremier przekonywał, że sankcje oraz wsparcie Ukrainy przynoszą skutki, a wbrew lansowanej przez Rosję narracji nie wygrywa ona wojny, zaś kontynuowanie walki wiąże się z wielkimi kosztami.
„Wojny kończą się na różne sposoby. I wojna światowa zakończyła się, gdy Niemcom skończyły się zasoby, a Rosji zaczynają kończyć się zasoby wszelkiego rodzaju” – podkreślił.
Pytany o przyszłość stosunków z USA, Sikorski przyznał, że będą one inne, odnosząc się do swojej rozmowy z wiceszefem Pentagonu Elbridge'em Colbym w kuluarach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
„Obecność USA w Europie pozostanie, ale w bardziej ograniczonym, bardziej strategicznie ukierunkowanym zakresie, a my, Europejczycy, musimy wystawić wojska lądowe. Niemcy zmieniły swoją konstytucję, żeby to zrobić, mówiłem (...) o Polsce, inni muszą to zrobić, żeby móc realizować swoje zobowiązania z kolejnych szczytów NATO” – powiedział.
Mówiąc o wyzwaniach stojących przed Europą, Sikorski zwrócił uwagę na konieczność osiągnięcia gotowości do końca obecnej dekady, aby móc odstraszać rosyjską agresję. Zaznaczył też, że konieczne jest zwiększenie integracji europejskiej, by Europa odgrywała większą rolę w światowej gospodarce i polityce. Przekonywał o konieczności stworzenia unii bankowej i kapitałowej.
„Jesteśmy konfederacją. Stany Zjednoczone zaczynały jako konfederacja, a potem (...) stały się państwem federalnym. Nasz problem polega na tym, że to, co jest pożądane, jest politycznie trudne, ponieważ jesteśmy tak rozdrobnieni” – powiedział. „Organizacje i państwa często zmieniają się, kiedy jest prawie za późno. Teraz jest już prawie za późno” – dodał Sikorski.
Źródło: 