Sejm przegłosował ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Przeciw PiS i Konfederacja

Po burzliwych debatach, mimo sprzeciwu opozycji i wątpliwości prezydenta, Sejm przyjął ustawę pozwalającą wdrożyć program SAFE. Polska zaciągnie kredyt w wysokości 44 miliardów euro w ramach unijnego program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.

Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. Za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, a czterech wstrzymało się od głosu.

„Jestem rozczarowany postawą opozycji, która nie chce silnej Polski, silnej polskiej armii, silnego polskiego przemysłu zbrojeniowego. Kompletnie tego nie rozumiem. Wpadli w jakiś wir szaleństwa i nie wiedzą chyba, jak z tego wyjść” – tak skomentował głosowanie opozycji wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier podkreślił, że ustawa trafi teraz do Senatu, gdzie zaproponowane zostaną poprawki. Jedna z nich ma uściślić zapisy dotyczące tego, by ani wydatki z programu SAFE, ani spłata pożyczki nie były wliczane do budżetu MON.

„Poprzedni minister obrony nie zagwarantował ochrony budżetu MON-u. Ja to zagwarantowałem” – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier odpierał też zarzuty, jakoby głównym beneficjentem programu były niemieckie firmy. Zaznaczył, że o tym, „jaki sprzęt kupimy i od kogo kupimy, to decyduje Agencja Uzbrojenia, a nie Komisja Europejska”.

„SAFE nie został przyjęty i przetransferowany. Więc trudno, żeby rozdawać coś, czego jeszcze nie mam” – mówił szef MON. Zauważył, że to Polska zdecyduje, czy skorzysta z całej sumy pożyczki. „To (...) jest nasza wolna wola” – dodał. Podkreślił też, że nie zmieni się system wyłaniania firm dostarczających sprzęt do Wojska Polskiego.

Pytany o to, dlaczego Niemcy nie starają się o uczestnictwo w programie, Kosiniak-Kamysz przyznał, że „mają lepsze warunki kredytowe niż zaproponowane w tym instrumencie europejskim”.

Jego zdaniem w przyszłości będzie możliwa zmiana instrumentu finansowania zbrojeń.

Odpowiadając na pytanie, czy przy SAFE będzie stosowany mechanizm warunkowości, tak jak w przypadku KPO, odparł, że będzie „warunkowość rzetelnego wydawania pieniędzy”.

Bezpośrednio przed głosowaniem, w imieniu Prawa i Sprawiedliwości, głos zabrał Mariusz Błaszczak były szef MON.

„Chcecie wiedzieć, jak będzie z pożyczką SAFE, którą uważacie za mannę z nieba? Rzucacie się na te pożyczki, nie mając w sobie za grosz refleksji, że UE za chwilę powie: albo przyjmiecie nielegalnych migrantów, albo wstrzymają wypłatę. Albo stwierdzicie, że nie ma 2 płci, tylko wiecie ile, 240 i z każdym dniem ta liczba rośnie, albo wstrzymają wypłatę. Albo zgodzicie się na zmianę traktatów oznaczającą utratę niepodległości, albo wstrzymają wypłatę. Na tym polega warunkowość, na którą się zgadzacie. Chcecie zamknąć możliwości zakupowe Wojska Polskiego do wąskiego katalogu uzbrojenia, które wskaże UE, zamiast korzystać z rozwiązań PiS” – stwierdził Mariusz Błaszczak.

Dodał, że w programie SAFE chcą wziąć udział takie kraje jak Węgry czy Włochy, rządzone przez prawicowych polityków.

W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.

Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku. 

Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział w piątek w Sejmie, że program SAFE pozwoli zaoszczędzić od 36 do 60 mld zł i przyspieszyć modernizację polskiej armii.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama