Podróże. Komunikacja lądowa i morska

Fragmenty książki "ABC o świecie Jezusa"

Podróże. Komunikacja lądowa i morska

Filippo Serafini, Roberta Taverna

ABC o świecie Jezusa

ISBN: 978-83-7318-849-5

wyd.: WAM 2007



Polityka Rodzina Społeczeństwo Religia

Rozległość Imperium Rzymskiego rodziła zapotrzebowanie na rozwój komunikacji, zarówno drogą morską, jak i lądową. Podróżowali żołnierze, którzy musieli interweniować na wskazanych terytoriach, handlowcy poszukujący surowców oraz nabywców, a także posłańcy, zarządcy prowincji oraz apostołowie, którzy głosili Dobrą Nowinę wszystkim narodom, pielgrzymi oraz niewolnicy podróżujący w interesach swoich Panów.

Podróże. Komunikacja lądowa i morska

Podróże drogą lądową

Podróżujący lądem mieli do dyspozycji stosunkowo wygodne drogi, które łączyły różne miasta i prowincje Imperium. Drogi te miały dość twardą i mocną nawierzchnię, tak aby z powodzeniem mogły przemieszczać się po nich ciężkie grupy żołnierzy oraz wozy. Jeśli drogę przecinała rzeka, budowano mosty lub korzystano z tratw czy łodzi. Wielu ludzi przemieszczało się pieszo, na wołach, koniach lub wielbłądach. Ten, kto mógł sobie na to pozwolić, przemieszczał się w karotach, do których zaprzęgano konie lub woły. W czasie drogi można było zatrzymać się w przeznaczonych do tego zajazdach, rozmieszczonych co dziesięć mil przy drogach głównych. Była tam możliwość zjedzenia czegoś i odpoczynku, przede wszystkim dla tych, którzy podróżowali z ramienia rządu. Z czasem jednak usługi te stały się ogólnie dostępne. Podczas podróży można było zatrzymać się również w karczmie lub u rodziny czy przyjaciół. Pomimo kontroli nierzadko napadano na podróżujących. Miało to jednak miejsce w większości na drogach mniej uczęszczanych. Przykładem tego jest przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.

Wielkie okręty (...) przewoziły często również pasażerów, którzy zwykle zabierali z sobą własne materace, pościel, bieliznę, środki do mycia, żywność, sztućce.

J.J. Jeffers

Podróże. Komunikacja lądowa i morska

Podróże drogą morską

Podróżowanie drogą morską było wygodniejsze, szybsze i tańsze. Rejsy odbywały się tylko od kwietnia lub maja, do października, gdyż był to czas bardziej bezpieczny. W czasie zimy morze było zamknięte dla rejsów, z racji na burze oraz brak przejrzystości na niebie, na skutek którego niemożliwa była orientacja przy pomocy gwiazd i słońca. Z tego względu podróżowanie w tym okresie wiązałoby się z ryzykiem zatonięcia.

Czasem zdarzało się, jak to miało miejsce w przypadku św. Pawła, że podróż w czasie poprzedzającym zimę nie została ukończona z uwagi na niebezpieczeństwo burzy i zatonięcia. W takim przypadku trzeba było zamieszkać przez wiele miesięcy w obcym mieście, oczekując na sprzyjającą porę roku. Pirackie grabieże dzięki czujności Imperium nie zdarzały się często. Okręty kursowały możliwie jak najbliżej lądu, gdyż pływanie na otwartym morzu było zbyt niebezpieczne. Czasem jednak zwiększało ryzyko zahaczenia okrętu o mieliznę.

Rzeczą niezmiernie istotną było doświadczenie marynarzy, którzy potrafili uniknąć tego rodzaju nieszczęśliwych wypadków. Jednym z najpopularniejszych rejsów był kurs pomiędzy Aleksandrią i Rzymem, gdyż z Egiptu transportowano na bardzo wielkich okrętach zboże do Rzymu. Czasem podczas rejsu był sprzyjający wiatr, a czasem warunki były bardzo trudne. Miało to istotny wpływ na długość rejsu, który mógł trwać od dziesięciu dni do nawet dwóch miesięcy.

Okręty były budowane z drewna, z przodu i z tyłu kadłuba umieszczano figury i ozdoby zarówno świeckie, jak i święte. Wyposażone były w dwa kwadratowe żagle, jeden wielki, a drugi natomiast mniejszy. Czasem posiadały szalupę holowaną na linie oraz płyty z drewna zaopatrzone w obciążniki, które po zanurzeniu w wodzie pozwalały utrzymać okręt w pionie, a także umożliwiały hamowanie. Istniała też cała seria innych przyrządów, jak: kotwice, stery, narzędzia do mierzenia głębokości wód i wiele innych.

Podróże. Komunikacja lądowa i morska

opr. aw/aw

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama