reklama

Skandaliczne działania w sprawie profanacji w Kielnie. Dzieci przesłuchiwane bez rodziców i adwokatów

„Policja z prokuraturą wkraczają do szkoły w Kielnie, aby wymuszać zeznania dzieci? Rodzice mają prawo do obecności i udziału w czynnościach. Są gwarantami, że nie dochodzi do nacisków! Co więcej, nagłe przesłuchania dzieci mają uniemożliwić obecność ich pełnomocników” – alarmuje mec. Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris.

Jakub Jałowiczor

dodane 14.01.2026 13:36

Prawnik poinformował w mediach społecznościowych, że do szkoły w Kielnie weszła policja, która przesłuchuje dzieci bez obecności ich rodziców i pełnomocników. Sprawa dotyczy profanacji krzyża dokonanej w grudniu przez nauczycielkę języka angielskiego. Miejscowa policja potwierdza, że rozpoczęto przesłuchania.

„Jesteśmy w PRL”

„Zupełnie skandaliczna sytuacja: policja informuje rodziców, że dzieci będą pilnie przesłuchiwane na terenie szkoły. Policjanci naciskają, by rodzice się tam nie pojawili. To oczywiste naruszenie gwarancji praw dziecka, gwarancji procesowych rodziców, praw rodzica, praw dziecka. Żadnych wezwań na piśmie, wszystko telefonicznie. Jesteśmy w PRL-u” – alarmował mec. Kwaśniewski. Jego zdaniem tak dokonane czynności procesowe należałoby powtarzać „Idę o zakład, że prokuratura tego odmówi. W efekcie będą ustawione zeznania pod wersję ustaloną na prokuraturze. Państwo prawa?” – pyta retorycznie adwokat.

 

Wpływanie na zeznania?

Wkrótce po pierwszym wpisie mec. Kwaśniewski poinformował, że przesłuchania się rozpoczęły. Potwierdziła to w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wejherowie. Jak podała, czynności prowadzone są w zgodzie z poleceniem prokuratury. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prokurator Mariusz Duszyński miał odmówić komentarza, tłumacząc to brakiem wiedzy.

„Czy w ten sposób organy ścigania chcą wpłynąć na zeznania uczniów, którzy byli świadkami wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę do kosza na śmieci?”

– zapytała w portalu X adw. Magdalena Majkowska reprezentująca część rodziców ze szkoły w Kielnie. Jak dodała, wniosła do prokuratury o zaniechanie prowadzenia przesłuchań, a o sprawie powiadomiła Rzecznika Praw Dziecka.

Obraza uczuć

Prowadzone przez policję przesłuchania dotyczą zdarzenia z połowy grudnia zeszłego roku. Według uczniów szkoły w Kielnie, nauczycielka języka angielskiego, która już wcześniej protestowała przeciw obecności krzyża w klasie i zdejmowała go ze ściany, tym razem wyrzuciła go do śmieci, w wulgarny sposób to komentując.

Miejscowy proboszcz odprawił tej intencji nabożeństwo ekspiacyjne, a rodzice uczniów interweniowali u dyrekcji oraz w samorządzie. Sprawa trafiła też do prokuratury – chodzi o złamanie art. 196 Kodeksu karnego, czyli obrazę uczuć religijnych. W styczniu przed szkołą odbyła się pikieta w obronie krzyża.

Według Magdaleny Majkowskiej, nauczycielka nie została zawieszona i wciąż pracuje w podstawówce w Kielnie.

Obrona nauczycielki twierdzi, że uczniowie zawiesili krzyż, żeby szydzić z religii i to dlatego kobieta interweniowała.

 

Źródła: x.com, gosc.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

1 / 1

reklama