Watykan uznał cud za przyczyną Mamy Antuli, promotorki rekolekcji ignacjańskich

Papież zgodził się na promulgację dekretu o cudzie za wstawiennictwem bł. Marii Antonii od św. Józefa. Była to niezwykła kobieta, której świadectwo naznaczyło Argentynę.

Maria Antonia, znana jako Mama Antula, urodziła się na północy Argentyny w pobliżu Santiago del Estero. Jako młoda dziewczyna złożyła ślub czystości i przywdziała habit, żyjąc wraz z innymi dziewicami konsekrowanymi w tzw. „beaterium”. Tam poświeciła się trosce o dzieci, pomocy chorym i ubogim.

Od młodości była pod opieką duchową jezuitów. Gdy zakon ten został wyrzucony z Argentyny w 1767 r. (na rozkaz króla hiszpańskiego), postanowiła oddać się dawaniu ćwiczeń duchowych, czyli rekolekcji opracowanych przez św. Ignacego Loyolę. Przemierzała całą Argentynę, oferując ćwiczenia różnym grupom społecznym w kolejnych miejscach. Jej aktywność była bardzo owocna, ale spotkała się ze sprzeciwem władz kościelnych i państwowych. Pomimo tych trudności kontynuowała swoją misję i gdy biskup Buenos Aires zobaczył, jak dobre owoce przynoszą rekolekcje, zmienił zdanie w tej kwestii. Dzięki temu Mama Antula mogła otworzyć dom rekolekcyjny, dziś leżący w centrum stolicy Argentyny. Szacuje się, że nawet do 80 tys. osób mogło przeżyć rekolekcje dzięki działalności tej błogosławionej.

Claudio, który doświadczył cudu za jej przyczyną, przeżył udar mózgu. Zapadł przy tym w śpiączkę, a ponadto został zaatakowany przez sepsę. Lekarze stwierdzili też niewydolność wielu narządów. W takiej sytuacji jego bliscy zwrócili się w modlitwie do Matki Antuli i po kilku dniach zauważono znaczące polepszenie. Po kilku miesiącach fizjoterapii Claudio zdołał powrócić do bycia autonomicznym w codziennym życiu.

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama