Kardynał Konrad Krajewski, jałmużnik papieski zwraca uwagę na pogłębiający się kryzys humanitarny na Ukrainie. Po ostatnich rosyjskich bombardowaniach, szczególnie na Kijów, tysiące osób pozostają bez prądu, ogrzewania i wody, przy temperaturach spadających nawet do minus 15 stopni. Dykasteria ds. Posługi Miłosierdzia zachęca do wsparcia zbiórki prowadzonej przez rzymską Bazylikę św. Zofii.
„Szron przenika do mojego mieszkania, jego kryształki pokrywają okna i wdzierają się na ściany” – cytuje Łomanowski w Rzeczpospolitej kijowską korespondentkę portalu Politico, która tak jak milion innych mieszkańców Kijowa odczuła skutki rosyjskich ataków na elektrociepłownie i elektrownie. W ich efekcie, od prawie dwóch tygodni Kijów i kilka największych miast kraju – m.in. Odessa, Dnipro, Charków nie ma prądu oraz ogrzewania. Jednorazowo Rosjanie wystrzeliwują do 400 dronów i do 40 rakiet balistycznych różnych typów, celując w cywilną infrastrukturę. Obrona przeciwlotnicza nie jest w stanie ich powstrzymać.
Większość mieszkańców ogromnych blokowisk na stołecznym wschodnim brzegu Dniepru nie ma od 9 stycznia ciepłej wody i ogrzewania. Nikt tam „nie używa już lodówek – elektryczność bywa rzadko, za to za oknem mróz -10 stopni C. jedzenie przechowuje się na balkonach i parapetach” – pisze Łomanowski.
W Kijowie rosyjska armia atakuje dwie największe elektrociepłownie miejskie.
„O dziwo, po każdym bombardowaniu – wcześniej czy później udaje się je ponownie uruchomić. Ale znaczna część mieszkańców nie wytrzymuje już trudów życia w zamarzającym mieście i wyjeżdża”.
Aglomeracja kijowska liczy 3 mln. osób. Jedna piąta [600 tys.] wyjechała. Większe i mniejsze firmy używają generatorów prądu. „Jednak praca z generatorem jest mniej więcej o połowę droższa niż z prądem z sieci” – mówi właścicielka jednej z restauracji. W rezultacie ceny w mieście podskoczyły o 10-30 proc. Bardzo niewielu producentom udało się utrzymać podwyżkę w granicach 2-5 proc.
„Ostatnim, w miarę pewnym źródłem prądu w Ukrainie pozostają trzy wciąż działające elektrownie atomowe. Armia Putina nie ośmiela się ich atakować. by nie doprowadzić do gigantycznej katastrofy na skalę całego kontynentu” – czytamy.
„Wróg ani razu nie atakował podstacji energetycznych, które znajdują się na terenie elektrowni atomowych. Ale uderza w te, które przyjmują energię elektryczną z podstacji w ich strefach. Atakowane obiekty na szczęście znajdują się w dużej odległości od samych elektrowni” – wyjaśnia deputowany Serhij Nahomiak.
Kard. Krajewski apeluje ws. Ukrainy
Jak podkreśla kard. Krajewski, wobec cierpienia nie można pozostać biernym. „Nie można pozostać obojętnym na ból i cierpienie – trzeba działać, bo grozi nam, jak mówi Papież Leon, ‘globalizacja bezsilności’, jeszcze groźniejsza niż globalizacja obojętności” – zaznacza.
Zbiórka prowadzona przez Bazylikę św. Zofii obejmuje m.in. ogrzewacze chemiczne, bieliznę termiczną, ciepłe skarpety, koce termiczne, termosy, kuchenki gazowe, a także żywność energetyczną
„Każdy dar to ciepło, jedzenie i szansa na przetrwanie dla najbardziej potrzebujących” – podkreślają organizatorzy.
Trudną sytuację na miejscu potwierdza Caritas-Spes Ukraina. Jej dyrektor wykonawczy, ks. Wiaczesław Hryniewycz, zwraca uwagę, że Ukraina nie może stać się „odległą wojną”.
„Trzeba być blisko tych, którzy są w potrzebie i pragną choć odrobiny normalności (…) Wiele osób szuka schronienia nie tylko przed bombardowaniami, ale także przed zimnem” – mówi.
Ostatnie ataki na infrastrukturę energetyczną jeszcze bardziej skomplikowały codzienne życie mieszkańców. Po nalocie z 19 na 20 stycznia ponad 5600 budynków w Kijowie było pozbawionych ogrzewania. Braki prądu paraliżują transport i utrudniają dotarcie do pracy czy szkół.
Fot. Vatican Media Cierpiącym w zimie mieszkańcom Ukrainy niezbędna jest pilna pomoc
Mimo dramatycznych warunków Ukraińcy okazują solidarność i odporność. Caritas uruchomiła w Kijowie tzw. „punkt odporności” z generatorem prądu, gdzie można się ogrzać, naładować telefon i napić się ciepłego napoju. Podobne inicjatywy funkcjonują także w Charkowie.
Apel pozostaje aktualny: pomoc potrzebna jest teraz – by przynieść ciepło, światło i nadzieję tym, którzy tej zimy walczą o przetrwanie.
Źródło: Rzeczpospolita, Vatican News