W Kijowie pożegnano polskiego wolontariusza Marka Ruska-Wolskiego. Niósł pomoc mieszkańcom w okolicach Charkowa i Sum, dostarczając leki i żywność oraz uczestnicząc w ewakuacjach. „Ostatnim razem, kiedy przyjechał, Rosjanie go zabili. Życie pana Marka było najpiękniejszym darem Polski dla Ukrainy” – powiedział szef ambasady RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz.
W uroczystości w rzymskokatolickiej konkatedrze św. Aleksandra uczestniczył m.in. pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Sybiha nazwał Ruska-Wolskiego „wielkim synem narodu polskiego”. Podkreślił, że swoją działalnością pokazał, iż solidarność nie jest abstrakcyjnym hasłem. „Sam siadł za kierownicę samochodu, by rozwozić pomoc i pomagać ludziom w Charkowie” – mówił.
Ukraiński minister zaznaczył, że jego śmierć przypomina o brutalności rosyjskiej agresji.
„Ona nie ma granic, nie zwraca uwagi na narodowość – niszczy wszystko. Ale nigdy nie zniszczy sojuszniczej współpracy ukraińsko-polskiej” – powiedział.
Po uroczystości Sybiha przekazał polskim dyplomatom, że strona ukraińska sfinansuje budowę pomnika na grobie polskiego wolontariusza.
W ceremonii uczestniczyli także przedstawiciele władz Ukrainy oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Szef ambasady RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz podkreślił, że wolontariusz pomagał ludziom „tam, gdzie rozgrywają się największe dramaty wojny”.
„Ostatnim razem, kiedy przyjechał, Rosjanie go zabili. Życie pana Marka było najpiękniejszym darem Polski dla Ukrainy” – powiedział.
Rusek-Wolski niósł pomoc mieszkańcom terenów przyfrontowych w okolicach Charkowa i Sum – dostarczał leki i żywność oraz uczestniczył w ewakuacjach. O jego śmierci poinformowano 30 lipca. Został śmiertelnie trafiony przez rosyjskiego drona w Charkowie około 27 lipca. We wtorek śmierć polskiego wolontariusza oficjalnie potwierdził rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
„Z głębokim żalem potwierdzam śmierć polskiego wolontariusza w Ukrainie, który zginął w wyniku rosyjskich działań zbrojnych” – powiedział.
Źródło: PAP
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.