Ukochana Matka Wszystkich. „Śląska Samarytanka”

Dziś Kościół katolicki wspomina bł. Marię Luizę Merkert. Była prekursorką szkolnictwa medycznego na Śląsku. Założyła też Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, pociągając za sobą blisko 500 młodych dziewcząt do posługi najbardziej potrzebującym, chorym i umierającym w ich domach.

Maria Luiza urodziła się 21.09.1817 r. w Nysie, w rodzinie Karola Antoniego i Barbary Merkert. Tu wychowała się i uczyła. Mieszkała oraz pracowała prze prawie całe swoje 55 letnie życie wyjąwszy ponad dwuletni formacyjny i dokształcający pobyt w Pradze, w Litomierzycach i Mĕlnik Podoli na terenie Czech.

Imponuje dzieło duchowe jakie po sobie pozostawiła. Już za życia Marii Luizy Merkert pociągnęła blisko 500 młodych dziewcząt do posługi najbardziej potrzebującym, chorym i umierającym w ich domach.  Inicjatywa wyrosła z głębokiej wiary ożywianej modlitwą, szukaniem i wypełnianiem woli Bożej przez Marię Luizę.

Odczytała ona znaki czasu i dzięki temu powstało Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, które rozrosło się jak potężne drzewo, rozciągające daleko swe dobroczynne konary i objęło miłosierdziem całą ludzką istotę. Ze swojego życia uczyniła dar dla innych. Służyła nieodpłatnie każdemu człowiekowi bez różnicy na stan, płeć, wyznanie, by jak zapisała: przez troskliwą opiekę uratować biednym dzieciom ojca lub matkę, a strapionym rodzicom najdroższe, ukochane dziecko.

Troszczyła się też o rodzinę chorego, która znajdowała się w trudnej sytuacji, w tym często materialnej i była doświadczona niezwykle ciężkim i długotrwałym cierpieniem bliskiej osoby. Wyszukiwała opuszczonych, chorych, bliskich śmierci, umierających i była przy nich obecna, aby odchodząc z tego świata nie czuli się osamotnieni.

W ciągu 22 lat Maria Luiza otworzyła dziewięćdziesiąt domów zakonnych na Śląsku, w poznańskim, na terenie Czech, w Niemczech i Szwecji; w tym 12 szpitali, kilkanaście domów opieki dla osób starszych i sierot. Te dzieła charytatywne, to materialny obraz Bożego błogosławieństwa spoczywającego na Zgromadzeniu. Wyczerpana trudami zmarła w opinii świętości dnia 14 listopada 1872 r. Wszyscy byli przekonani, że odeszła od nich osoba święta; wielu prosiło o pamiątkę po „ukochanej matce wszystkich”.

W służbie drugiemu człowiekowi jest przykładem praktycznej tolerancji, dla wszystkich była otwarta i darzyła szacunkiem ludzi inaczej myślących. Na tej drodze napotkała wiele trudności, niezrozumienia, osamotnienia. Pochylanie się nad każdym, by zaradzić jego nieszczęściu materialnemu i duchowemu, to była jej swoista przygoda z Bogiem obecnym w drugim człowieku.

Ubogacona ubogimi

Naoczni świadkowie relacjonują: często powtarzała swoim siostrom: dla biednych, którzy przychodzą w miejsce Boga jedzenie musi być smaczne; wydała biednym ostatnie ziemniaki, ostatni kawałek słoniny, ostatni grosz z klasztornej kasy, ale także nie zasiadała do stołu, gdy wiedziała, że ubogi nie otrzymał jeszcze jedzenia.

Trafne zobrazowanie wewnętrznej postawy Matki Marii Luizy widzimy w jej wypowiedzi: to co dajemy musi być dobre, wstydzić byśmy się musiały, gdyby Zbawiciel stanął przed nami w starym ubraniu lub koszuli, którą od nas otrzymał. Dar składany ubogiemu, uważała za dar składany samemu Chrystusowi, który utożsamia się z ubogimi. Jedna z sióstr napisała:

„Kiedy pewnego razu Matka wracała z kościoła do domu. Przy furcie stała uboga kobieta, która prosiła o parę butów. Matka zdjęła swoje buty i dała proszącej. Ten czyn miłosierdzia, to znak mówiący ubogiej kobiecie: należysz do naszej rodziny, dzielimy się z tobą, nie tym co mamy w nadmiarze, ale tym co same posiadamy”.

Dzieło zamierzone w Marii Luizie przez Boga trwa już ponad półtora wieku, a na przestrzeni historii prawie 10 tys. Sióstr św. Elżbiety z pełnym oddaniem się Bogu służyło człowiekowi. Maria Luiza nadal żyje w dziełach i w ofiarnej pracy blisko 1300 sióstr św. Elżbiety, ponad 500 członków wspólnoty apostolskiej i wielu wolontariuszy, którzy w jej duchu służą drugiemu człowiekowi w wielu państwach Europy, a także w Azji, Izraelu Ameryce Południowej.

Jej drogę do świętości uwieńczyła beatyfikacja, która miała miejsce 30 września 2007 r. w kościele parafialnym św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie, gdzie ponad 190 lat wcześniej została ochrzczona i gdzie spoczywają Jej doczesne szczątki – relikwie przeniesione w 1964 r. z Cmentarza Jerozolimskiego. Ogłoszenie w Nysie Marii Luizy Merkert błogosławioną jest pierwszym tego rodzaju wydarzeniem na Ziemi Śląskiej. W historii chrześcijaństwa tych ziem, ani Górny, ani Dolny Śląsk jeszcze nie przeżywał takiej uroczystości. Wspomnienie liturgiczne wyznaczono na dzień jej narodzin dla nieba, tj. 14 listopada.

Maria Luiza jest patronką ludzi, którzy opiekują się terminalnie chorymi i niepełnosprawnymi w swoich domach. Uczy nas: jak zobaczyć człowieka, który liczy na nasze otwarte oczy; jak czynem potwierdzić, że cała gama jego potrzeb i oczekiwań, smutków i bezradności jest objęta naszą dyskretną troską i pomocą. Naucza życia oddanego bezgranicznie człowiekowi najbiedniejszemu, życia nie cofającego się przed trudnościami.

Wierni powierzają bł. Marii Luizie swoje ludzkie troski, kłopoty zdrowotne, rodzinne, zawodowe i osobiste. Nadal też proszą o relikwie, życiorys, obrazki, które w różnej formie  wysyła się proszącym. W Nysie pozostało do dziś materialne dzieło bł. Marii Luizy Merkert – Dom Macierzysty. W XIX w., gdy nie było jeszcze szkół pielęgniarskich, w tym domu kandydatki i młode siostry przygotowały się do posługi chorym. Po zdaniu zewnętrznego egzaminu chirurgicznego otrzymywały państwowe dyplomy. Marię Luizę Merkert słusznie możemy nazwać prekursorką szkolnictwa medycznego na Śląsku.

 

Źródło: elzbietanki.nysa.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama