Rzecznik PiS Rafał Bochenek ocenił, że rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa BBN to decyzja „podjęta w duchu odpowiedzialności za państwo”. Według niego „to propaństwowa, patriotyczna postawa w obliczu rządu Tuska, który dewastuje państwo”.
O swojej decyzji Cenckiewicz poinformował w czwartek we wpisie na platformie X.
„Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska sekretarza stanu – szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego” – napisał.
Dodał, że od teraz będzie wspierał prezydenta „w zupełnie innej roli”. „Mojemu następcy – gen. Andrzejowi Kowalskiemu, i wszystkim moim współpracownikom z BBN, udzielam poparcia, dziękuję i życzę powodzenia” – podkreślił Cenckiewicz.
Jak poinformował, decyzję o rezygnacji podjął „w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska”. „Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez prezydenta RP” – oświadczył Cenckiewicza.
Dodał, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br. „niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa”.
„Moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. Bolek – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.” – podkreślił w długim wpisie Cenckiewicz.
Zapowiedział, że nie zamierza zejść „z drogi walki”. Dodał, że „nie ma żadnych złudzeń, co do tego, że celem złych ludzi rządzących Polską jest delegitymizacja prezydenta, ograniczenie jego kompetencji i ostatecznie – zniszczenie i odwołanie prezydentury Karola Nawrockiego”.
„Odchodząc z ministerialnego stanowiska, chcę jedynie uwolnić Urząd Prezydenta RP od nieustannej presji i ingerencji, której – jako wróg publiczny rządu Tuska, Sikorskiego i Kosiniaka-Kamysza – byłem i jestem powodem” – dodał Cenckiewicz w swoim oświadczeniu.
Zapowiedział też, że „powraca nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego”.
„W nowej roli będę jeszcze mocniej rozliczał obecny antypaństwowy wandalizm rządu, robiąc wszystko, by misja prof. Przemysława Czarnka zakończyła się sukcesem. Mam wiedzę i doświadczenie wyniesione z pełnionych urzędów i kampanii wyborczej 2024/2025 r., które pragnę przekazać prof. Czarnkowi jako kandydatowi na premiera RP. Powodzenie tej trudnej misji jest naszą racją stanu” – napisał b. szef BBN.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek ocenił, że rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa BBN to decyzja „podjęta w duchu odpowiedzialności za państwo”. Według niego „to propaństwowa, patriotyczna postawa w obliczu rządu Tuska, który dewastuje państwo”.
„To propaństwowa, patriotyczna postawa w obliczu rządu Tuska, który dewastuje państwo w każdym obszarze: bezpieczeństwa, gospodarki, służby zdrowia, rolnictwa i wielu innych” – stwierdził.
15 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skierowane w 2025 roku skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których to WSA uchylił decyzję o cofnięciu Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał wówczas, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz „automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych”. Dodał, że „w okresie od wydania wyroków NSA do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego szef BBN nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa”.
Szef SKW gen. bryg. Jarosław Stróżyk w ub. tygodniu zapowiedział, że sprawa poświadczeń Cenckiewicza będzie ponownie rozpatrzona. Zaznaczył też, że Cenckiewicz w dalszym ciągu nie posiada dostępu do informacji niejawnych.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.