Zbliżające się Halloween i kolejne doniesienia o atakach z użyciem noża w polskich szkołach skłaniają do refleksji nad tym, jakie wartości przekazujemy dzieciom i młodzieży. Ks. Witek Ziętarski, duszpasterz młodzieży diecezji toruńskiej, przestrzega przed wykorzystywaniem zabawy do przedstawiania zła jako czegoś atrakcyjnego. Przypomina, że chrześcijańskie wychowanie powinno uczyć bezinteresownej dobroci, szacunku i miłości.
W ostatnich dniach opinię publiczną poruszyły kolejne doniesienia o atakach z użyciem noża w polskich szkołach. W szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w woj. mazowieckim 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z domowej roboty materiałem wybuchowym.
Policjanci udaremnili także prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że „zrobi coś złego”, usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące. Z kolei w sobotę 21-letnia kobieta zaatakowała nożem trzy osoby w zespole szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie.
W obliczu tych wydarzeń szczególnego znaczenia nabierają pytania o wychowanie młodego pokolenia, kształtowanie postaw i sposób przedstawiania przemocy w przestrzeni publicznej. A halloween staje się okazją do szerszej refleksji nad granicami zabawy i wartościami, które przekazujemy dzieciom.
Nie uczmy dzieci szantażu
Duszpasterz młodzieży diecezji toruńskiej ks. Witek Ziętarski zwraca uwagę na wychowawczy wymiar zabawy. Przestrzega przed oswajaniem dzieci z symboliką przemocy i przedstawianiem zła jako czegoś atrakcyjnego.
„Nie możemy wykorzystywać zabawy do przedstawiania zła jako czegoś fajnego. Nie powinniśmy przebierać dzieci za oprawców ani za ofiary. Nie uczmy ich też szantażu: Cukierek albo psikus!”.
Ks. Ziętarski ostrzega również przed sytuacją, w której pozornie niewinne zachowania stają się wzorem postępowania w przyszłości.
„Oby kiedyś nie obróciło się to przeciwko wam, drodzy rodzice, gdy na starość usłyszycie: Opieka za twój majątek, albo na ulicy od człowieka z wyciągniętym nożem: pieniądze albo psikus”.
Duchowny podkreśla, że dzieci powinny uczyć się bezinteresownej pomocy, szacunku i miłości także wobec osób, które nie odwzajemniają tych uczuć.
„W Kościele uczymy dzieci czegoś zupełnie odwrotnego. Uczymy je bezinteresownej dobroci, pomagania nawet wtedy, gdy nikt nie podziękuje, miłości do tych, którzy nas nie kochają, i szacunku wobec tych, którzy nas nie lubią”.
Jezus Chrystus wzorem postępowania
Duszpasterz podkreśla, że także w Kościele wykorzystuje się zabawę, ale jej celem jest promowanie szlachetnych wartości.
„W Kościele również wykorzystujemy zabawę, by promować dobro, szlachetne wartości i prowadzić do spotkania z miłością Jezusa Chrystusa”.
Jako wzór postępowania i wychowania ks. Ziętarski wskazuje Jezusa Chrystusa, który nie odpowiadał na krzywdę odwetem, lecz miłością.
„To właśnie On jest dla nas wzorem. Nie odpłaca swoim oprawcom krzywdą, lecz oddaje za nich życie. Jest dla nas wzorem postępowania, wychowywania i promowania wartości”.
W świecie, w którym coraz częściej słyszymy o przemocy, warto szczególnie uważnie przyglądać się temu, co promujemy i pokazujemy dzieciom jako niewinną rozrywkę. Czy chcemy, by dzieci oswajały się z obrazami zła, czy raczej uczyły się wrażliwości, szacunku i odpowiedzialności za drugiego człowieka? Chrześcijańska odpowiedź jest jasna: nie ciemność, lecz światło; nie groźba, lecz dobro; nie strach, lecz miłość. To właśnie takie wartości powinny kształtować wyobraźnię i sumienia młodego pokolenia.
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.